Recentemente mi sono interessato al tema del flight sharing. Funziona così: il pilota dell’aereo vola da qualche parte (verso un luogo turistico o verso una destinazione specifica), prende un passeggero e divide tra loro il costo del volo, il che lo rende più economico rispetto ai voli commerciali. È abbastanza popolare in Francia e nel Regno Unito, ma quasi sconosciuto qui. Qualcuno ha mai usato qualcosa del genere? Se sì, ne è valsa la pena? Se avessi l’opportunità di volare con una formula del genere, saresti disposto a volare? Sono curioso di sapere se questo ha il potenziale per svilupparsi in Polonia o se la barriera della fiducia è troppo alta.

https://i.redd.it/nwjpv2fr45vg1.jpeg

di Feisty_Collection_45

12 commenti

  1. Zależy od ceny, ale tak – osobiście byłbym zainteresowany

  2. lukaszzzzzzz on

    Znajomy z pracy oferowal sie na blablacar, np loty do Popradu na narty

  3. skojak685 on

    Jest grupa BlaBlaAir na fb tam się często ktoś ogłasza. Trzeba pamiętać że zgodnie z prawem jeśli ktoś nie ma licencji zawodowej to może wziąć maksymalnie 50% tego co zapłacił za samolot.

  4. notveryamused_ on

    Ale mega widok, dzięki! Ale damn, ja mam coś nie tak z geolokalizacją w głowie. Nie widziałem w sumie nigdy wcześniej miasta z tej perspektywy: od lat jeżdżę bardzo często rowerem przez tę zieleninkę na dole, ale co się sfokusuję na jakimś budynku, który znam, to od razu mi inne przestają pasować xD

    Dobra, ogarnąłem wreszcie haha. Ten taki nowoczesny trójkątny budynek na samym dole jest na skrzyżowaniu Książęca/Dolna/Ludna/Rozbrat, a centralna ulica między zieleninką to Książęca idąca na górę do pl. Trzech Krzyży. A budynek po prawej w kształce M to MNW. Widok od Wisły.

  5. kuraitekku on

    Za to awionetki to cie pilot wysadzi w Krośnie i zostawi

  6. kuraitekku on

    Pisząc tak na poważne, na takie rzeczy są zazwyczaj chętni piloci z licencją PPL (sam taką posiadam) i mimo że dzielenie kosztów lotów w Polsce jest legalne. To loty VFR z licencją turystyczną nie są przewidziane jako przewóz osób o godzinie X z miejsca A do B. Wiele wiele pilotów niezawodowych zabił get there itis i lot pod presją w średnią pogodę, jeśli pilot bez uprawnień na przyrządy starci widoczność ziemii to traci orientację w kilka sekund. Loty które mają odbyć się z pasażerem o danej godzinie itd wywierają właśnie taką presję. Podsumowując jeśli znacie pilota i mu ufacie to pewnie można sobie polecieć w okół komina pooglądać dom z powietrza itd, natomiast traktowanie takich lotów jako powietrzną taksówkę to nie jest dobry pomysł. Polecam kanał Pilot Debrief tam wiele jest takich przypadków które źle się skończyły.

  7. bitplenty on

    Ja latałem z kumplem który się szkolił i musiał wylatać ileś tam godzin (to było na Malcie), coś się mu tam dorzucałem, ale nie dużo

  8. PancakeHer0 on

    Jak tłukłem nalot do CPL(A) to praktycznie każdy lot był z pasażerem, widokowo. Cessna 172 z dwoma pasażerami wychodziła naprawdę rozsądnie cenowo.

    Warto próbować pytać w aeroklubach o takie rzeczy – sporo pilotów da się pochlastać za godziny:)

  9. To zdjęcie z SP-TPC? [Ostatnio niestety zaliczył swoje ostatnie lądowanie, na szczęście bez szkody dla załogi](https://miejskireporter.pl/samolot-zjechal-z-pasa-i-zaryl-przodem-w-ziemie-grozne-zdarzenie-na-lotnisku/). W sumie pewnie to nie pomaga w kontekście “bariery zaufania” 😀

    Ja jestem tak średnio chętny na latanie z przypadkowymi osobami, bo raz że nie wiadomo na kogo się trafi i co ma w głowie, ile delikwent waży (w takim samolocie jak na zdjęciu to mocno wpływa na zasięg), czy dostanie choroby lokomocyjnej jak trafi się dzień z mocną termiką. No i często plany zmieniają się dzień przed lotem bo okazuje się że strefy są zamknięte, albo pogoda jednak nie dopisała.

  10. Jest i działa już coś takiego w Polsce od lat, jest grupa na FB

  11. Bartek16194 on

    Wbij sobie na blablaair na Facebooku, sporo jest tego sam latałem parę razy na zasadzie podziału kosztów

Leave A Reply