Jaki ktoś, kto bardzo często korzysta z Booking i innych stron jestem lekko rozdarty i wydaje mi się, że jak zawsze wylewają dziecko z kąpielą.
Z jednej strony przyznam, niektórzy goście AirBNB zachowują się jak dzicz, doświadczyłem tego nawet samemu również będąc zakwaterowanym krótkoterminowo w mieszkaniu obok
ALE
Nie wyobrażam sobie już teraz podróżowania z dziećmi i mieszkania w pokojach hotelowych. Poziom “wolności”, który posiadasz w trakcie podróży, gdy masz dostępny cały aneks kuchenny jest nieporównywalny z niczym innym.
A nawet bez dzieci to po prostu przyjemniejsze mieszkać przez te kilka dni w “miniapartamencie” niż w jednym, nawet dużym pokoju hotelowym.
TLDR wydaje mi się, że problem jest nie tyle z najmem, ale z tym, że ludzie najmujący nie przestrzegają podstawowych zasad społecznych.
A przynajmniej tak to jest przedstawiane, pomijając aspekt ekonomiczny (blokowanie mieszkań dla normalnych mieszkańców).
GrainofDustInSunBeam on

zefciu on
Czyli Jakubiak właśnie odkrył, że wbrew korwinistycznym dogmatom, jednak dobrze jest, jeśli przestrzenie w których funkcjonuje społeczeństwo są jakoś odgórnie podzielone na takie do mieszkania, takie do organizowania imprez, takie do robienia syfu i takie do dymania prostytutek.
> Uważam, że wspólnota mieszkaniowa powinna wyrażać zgodę
To jest trochę kiepski pomysł, bo takie rozwiązanie mamy w wielu miejscach w USA. Tzw. Home Owner Associations które reprezentują tak wysoki poziom pierdolca na punkcie wartości ziemi, że ciężko jest tam mieszkać bez płacenia kar za niemalowanie trawy na zielono.
morswinb on
Imo zgadzam się.
Ludzie całe życie zbierają na mieszkanie 50m2 w bloku mieszkalnym, a tutaj za cienką ściana sąsiad robi imprezowanie na wynajem.
Najemcy często łamią prawo: ignorują cisze nocną, prowadza “działalność gospodarczą”, psują wspólne elementy, drzwi wejściowe do klatki, windy.
Zarabia ten jeden co wynajął mieszkanie.
Traci całą reszta mieszkańców w bloku, chyba że sami się wyprowadza i wynajmą.
Efektem jest genteyfikacna i wyludnienie całych dzielnic.
Dla nie zgadzających sie polecam kupić mieszkanie z orgazmujaca 5 razy dziennie panią za ścianą i spróbować je potem sprzedać z zyskiem.
9 commenti
Dopóki zagłosuje za, to niech mowi cokolwiek xd
Mieszkania Schroekubiaka: są jednocześnie horrendalnie drogie i ich cena leci na łeb na szyję
Najbardziej mnie szokuje że wg niego dzięki AirBnB spadają ceny mieszkań.
Plus to, że wg niego spadek ceny mieszkań to coś złego.
https://preview.redd.it/ec16a28w4jvg1.jpeg?width=1074&format=pjpg&auto=webp&s=64657b27e7a2ef95f5d09af79ffc19fbd6ed180a
Spadają ceny mieszkań? Gdzie wady?
Jaki ktoś, kto bardzo często korzysta z Booking i innych stron jestem lekko rozdarty i wydaje mi się, że jak zawsze wylewają dziecko z kąpielą.
Z jednej strony przyznam, niektórzy goście AirBNB zachowują się jak dzicz, doświadczyłem tego nawet samemu również będąc zakwaterowanym krótkoterminowo w mieszkaniu obok
ALE
Nie wyobrażam sobie już teraz podróżowania z dziećmi i mieszkania w pokojach hotelowych. Poziom “wolności”, który posiadasz w trakcie podróży, gdy masz dostępny cały aneks kuchenny jest nieporównywalny z niczym innym.
A nawet bez dzieci to po prostu przyjemniejsze mieszkać przez te kilka dni w “miniapartamencie” niż w jednym, nawet dużym pokoju hotelowym.
TLDR wydaje mi się, że problem jest nie tyle z najmem, ale z tym, że ludzie najmujący nie przestrzegają podstawowych zasad społecznych.
A przynajmniej tak to jest przedstawiane, pomijając aspekt ekonomiczny (blokowanie mieszkań dla normalnych mieszkańców).

Czyli Jakubiak właśnie odkrył, że wbrew korwinistycznym dogmatom, jednak dobrze jest, jeśli przestrzenie w których funkcjonuje społeczeństwo są jakoś odgórnie podzielone na takie do mieszkania, takie do organizowania imprez, takie do robienia syfu i takie do dymania prostytutek.
> Uważam, że wspólnota mieszkaniowa powinna wyrażać zgodę
To jest trochę kiepski pomysł, bo takie rozwiązanie mamy w wielu miejscach w USA. Tzw. Home Owner Associations które reprezentują tak wysoki poziom pierdolca na punkcie wartości ziemi, że ciężko jest tam mieszkać bez płacenia kar za niemalowanie trawy na zielono.
Imo zgadzam się.
Ludzie całe życie zbierają na mieszkanie 50m2 w bloku mieszkalnym, a tutaj za cienką ściana sąsiad robi imprezowanie na wynajem.
Najemcy często łamią prawo: ignorują cisze nocną, prowadza “działalność gospodarczą”, psują wspólne elementy, drzwi wejściowe do klatki, windy.
Zarabia ten jeden co wynajął mieszkanie.
Traci całą reszta mieszkańców w bloku, chyba że sami się wyprowadza i wynajmą.
Efektem jest genteyfikacna i wyludnienie całych dzielnic.
Dla nie zgadzających sie polecam kupić mieszkanie z orgazmujaca 5 razy dziennie panią za ścianą i spróbować je potem sprzedać z zyskiem.