No tak. Prawdziwa lewicowość to propagowanie narkotyków. /s
Scol91 on
Szkoda. Generalnie lubię program Razem, głównie za politykę mieszkaniową, ale nie rozumiem po co to. Legalizacja kolejnych używek nie rozwiąże żadnych problemów społecznych, a jedynie utworzy nowe.
Okowy on
Na szczęście mam medyczniaka i mogę bez przypału
IgorKL on
Żeby pójść siedzieć za jednego skręta, to trzeba mieć naprawdę niezłą historię w Krajowym Rejestrze Karnym.
-Regulus-regulus- on
Zandberg dobrze mówi w tej kwestii.
WirtualView on
Ja tam myślę że duża część emerytów też chętnie by spróbowała. Gdyby mogła to kupić, tak jak 0.5 L wódki.
Sabrine_without_r on
Nie jestem fanką marihuany, ale trudno nie przyznać racji. Ściganie gówniarzy z jednym gramem na własny użytek to kompletne marnotrawienie zasobów państwa (koszty policji, sądów i ewentualnej odsiadki gówniarza), które mogłyby zostać wykorzystane w inny sposób. No i niewydolność systemu penitencjarnego, bo resocjalizacja w więzieniach u nas nie działa, sprawi, że dla takiego gówniarza wyrok może być zaprzepaszczeniem szansy na normalne życie.
Bekoon on
Pytanie bo nie jestem w temacie używek, legalizacja to ogólnie pogląd prawacki czy lewacki?
MicroIce94 on
Pewnie, że tak. Powinnno się im nagradzać, jak np. Nawrockiego za snusa – został prezydentem. /s
_barat_ on
To nie absurd – przynajmniej tak długo jak prawo jest skonstruowane jak jest skonstruowane. O ile kara faktycznie jest niewspółmierna do czynu o tyle sąd musi stosować się do prawa 😉
Jestem za tym by obniżyć rangę czynu do wykroczenia.
Depenalizacja a tym bardziej legalizacja to nie jest – moim zdaniem – rozwiązanie.
Mimo wszystko to mocno uzależnia. Zdecydowanie bardziej niż alkohol/fajki. Pamiętam swoje młodsze czasy gdzie znajomi potrafili podkradać stuff z domu by opylić i mieć na marychę. Części przestało wystarczać i sięgnęli po coś mocniejszego. Znajomy żony takimi “rekreacyjnymi skrętami” zrył sobie banię (zapewne był podatny na używki).
Ktoś powie – jak Zandberg – że dla chcącego nic trudnego. Może i tak, ale po co ułatwiać?
Niby Holandia nadal istnieje ale do tego jednak trzeba “dorosnąć”. Najpierw wykroczenie i edukacja, potem dekryminalizacja.
ziemniak1213 on
Dobrze, ze zandberg o tym mówi ale i tak na niego nie zagłosuje.
Ale w ten sposób mamy przynajmniej kolejną partię, jeden krok dalej.
11 commenti
No tak. Prawdziwa lewicowość to propagowanie narkotyków. /s
Szkoda. Generalnie lubię program Razem, głównie za politykę mieszkaniową, ale nie rozumiem po co to. Legalizacja kolejnych używek nie rozwiąże żadnych problemów społecznych, a jedynie utworzy nowe.
Na szczęście mam medyczniaka i mogę bez przypału
Żeby pójść siedzieć za jednego skręta, to trzeba mieć naprawdę niezłą historię w Krajowym Rejestrze Karnym.
Zandberg dobrze mówi w tej kwestii.
Ja tam myślę że duża część emerytów też chętnie by spróbowała. Gdyby mogła to kupić, tak jak 0.5 L wódki.
Nie jestem fanką marihuany, ale trudno nie przyznać racji. Ściganie gówniarzy z jednym gramem na własny użytek to kompletne marnotrawienie zasobów państwa (koszty policji, sądów i ewentualnej odsiadki gówniarza), które mogłyby zostać wykorzystane w inny sposób. No i niewydolność systemu penitencjarnego, bo resocjalizacja w więzieniach u nas nie działa, sprawi, że dla takiego gówniarza wyrok może być zaprzepaszczeniem szansy na normalne życie.
Pytanie bo nie jestem w temacie używek, legalizacja to ogólnie pogląd prawacki czy lewacki?
Pewnie, że tak. Powinnno się im nagradzać, jak np. Nawrockiego za snusa – został prezydentem. /s
To nie absurd – przynajmniej tak długo jak prawo jest skonstruowane jak jest skonstruowane. O ile kara faktycznie jest niewspółmierna do czynu o tyle sąd musi stosować się do prawa 😉
Jestem za tym by obniżyć rangę czynu do wykroczenia.
Depenalizacja a tym bardziej legalizacja to nie jest – moim zdaniem – rozwiązanie.
Mimo wszystko to mocno uzależnia. Zdecydowanie bardziej niż alkohol/fajki. Pamiętam swoje młodsze czasy gdzie znajomi potrafili podkradać stuff z domu by opylić i mieć na marychę. Części przestało wystarczać i sięgnęli po coś mocniejszego. Znajomy żony takimi “rekreacyjnymi skrętami” zrył sobie banię (zapewne był podatny na używki).
Ktoś powie – jak Zandberg – że dla chcącego nic trudnego. Może i tak, ale po co ułatwiać?
Niby Holandia nadal istnieje ale do tego jednak trzeba “dorosnąć”. Najpierw wykroczenie i edukacja, potem dekryminalizacja.
Dobrze, ze zandberg o tym mówi ale i tak na niego nie zagłosuje.
Ale w ten sposób mamy przynajmniej kolejną partię, jeden krok dalej.