
In un’epidemia di prodotti "alto contenuto proteico" io "proteina" dei prodotti standard cambiano solo i nomi, il packaging e soprattutto il prezzo. Un esempio da Auchan, dove la ricotta a basso contenuto di grassi ha esattamente la stessa macro, una confezione diversa e un prezzo in PLN più alto. Ci permettiamo di riempirci magnificamente in nome della forma fisica. C’è una lunga lista di tali prodotti in ogni negozio famoso, è triste vederli
https://i.redd.it/ylm2g6mxaazg1.png
di kotletzeschabowym
27 commenti
Przykro to patrzeć że ktoś robi zakupy w Auchan które nie wycofało się z Rosji po Rosyjskiej napaści na Ukrainę.
#23 GRAMY
^w125gramach
Twaróg presidente i twaróg delikate (marka biedronki) mają te same makro, a dzieli ich cena 10 zł XD
‘Wysokobiałkowe’ to ‘gamingowe’ produktów spożywczych.
co właściwie jest w tym serze, skoro jest tylko 18% białka i niecałe 4% cukru?
A to nie tak że „wysokobiałkowe” można napisać dopiero powyżej 20g na 100? Czy to 20g „na porcję” ma być?
Jeżeli ktoś wybiera produkty na podstawie tego że ma napisane że “białko” na opakowaniu a nie na podstawie faktycznego składu to nie zależy mu na byciu fit a jedynie na byciu ‘trendy’. Change my mind.
A już Kazimierz Wielki mówił: trzeba czytać etykiety na opakowaniach ¯_(ツ)_/¯
To jest baba w babie
Nie dość, że wysokobiałkowy wariant ten sam co zwykły, to jeszcze te opakowania mają wytłoczone “Bieluch” na tyle i są produkowane przez nich. Więc to jest dosłownie to samo co Bieluch twaróg zwykły co stoi zaraz obok na półce, ale z różnicą kilku groszy w cenie
O ile wysokobiałkowe produkty które już wcześniej były wysokobiałkowe mądre nie są, to cała ta “epidemia” ma dobre strony. Znowu mogę jeść płatki śniadaniowe, bo są napchane słodzikami, białkiem i błonnikiem, więc nie podnoszą mi cukru. Tak samo słodkie jogurciki, jakieś puddingi, musy czekoladowe itp. To trochę tak jak z modą na jedzenie bez glutenu, która przy okazji zwiększyła dostępność produktów dla osób z celiakią.
Ale za to jaka ładna i stylowa zmiana kolorów opakowania XD
Dobrze, że opakowanie jest też czarne żeby gymbros się nie wstydzili kupować
Twaróg jaki jest każdy widzi. No chyba, że nie widzi, to wtedy kupuje.
Pita firmy DanCake – wersja proteinowa ma mniej białka i więcej cukru niż zwykła.
Imagine jesteś graczem lubiącym strzelectwo i przy okazji trenujesz. Ale takim troszkę mniej świadomym.
Kupujesz więc wysokobiałkowy serek. Ładujesz do swojego taktycznego plecaka (co różni sie tym od zwykłego, że ma jeden rzep z przodu). Wracasz do domu i siadasz na swoim wytartym fotelu Diablo i włączasz świecący na tęczowo komputer.
To jest życie.
Za niedługo kurczak z mięsnego będzie high protein 🤣 Albo już jest 🤔
Ja dbam o to co jem ale i tak uważam że twaróg śmietankowy ze Strzałkowa (oczywiście ten w papierze) jest najlepszy i w dupie mam ilość tłuszczu w nim.
Wszędzie jest to samo.
– Kawałek firanki dobrze przycięty kosztuje miliony jeśli nazywa się “koszulka do chrztu/komunii”.
– Śruba rzymska w sklepie żelaznym kosztuje kilkanaście zł, w żeglarskim to samo nazywa się “śruba wantowa” i kosztuje kilkadziesiąt.
– gips kosztuje kilka złotych za kg, w kosmetycznych to “serum do skóry bladej” i kosztuje dziesiątki za parę gram 🙂
Brakuje tam jeszcze skyra albo wikinga
Bierej ten po lewej. Jest świeższy!
Jaka różnica w cenie?
To samo co już od dawna znane sery bez laktozy – pomijając to, że prawie wszystkie sery nie mają w ogóle laktozy.
No ale co tam, sprzedaje się to się sprzedaje
Fit – fajny i tłusty 😁
Jedyne co mi się nie podoba w tej “epidemii” to to że start produkt nadal istnieje. Ludzie chcą więcej protein, więc marketing pod tytułem “spójrzcie! Nasze produkty mają dużo białka!” jest spoko, ale podtrzymywanie obu produktów i udawanie że czymś się różnią jest już dla mnie obłudą.
A jaka różnica w cenie?
Śmieszne jest to że można nazwać produktem białkowym czytaj proteinowym każdy produkt w którym warto się energetyczna pochodząca z białka jest powyżej 20%. A 1 g białka to około 4 kcal
UOKiK powinien się tym zająć.