Capisco che sia una colletta per beneficenza (di solito), ma questa impostazione tattica mi irrita. Quando camminano per strada o molestano i dipendenti della banca nel centro commerciale, puoi comunque evitarli abilmente, ma in una situazione come quella nella foto, ci sarà sempre interazione. C’è qualcosa che non va in me o questo dà fastidio alla maggior parte delle persone?

    https://i.redd.it/hgkl292mpizg1.jpeg

    di Mostuu

    Share.

    49 commenti

    1. am3thyst420 on

      Trochę. Generalnie to nigdy im nie daje, zamiast tego wole wpłacić gdzieś internetowo, gdzie mam możliwość na spokojnie zweryfikować daną zbiórkę.

    2. Competitive-Oil1467 on

      pluje im pod nogi, więcej by zebrali pracująć w sklepie przed którym stoją

    3. Tak, próbują w chamski sposób wywołać poczucie winy. Tak jakbym miał jakiekolwiek podstawy żeby ufać że akurat ich zbiórka jest legitna I większość hajsu nie poleci na ich wypłatę.

    4. banyopol on

      Jak zaczyna mówic cokolwiek, kiwam głową i idę dalej, lub mówię “NIE”. Nikt mnie nie goni, nikt nie wyzywa, nikt się nie smieje. To dobry starter pack na ćwiczenie asertywności. Nie słuchaj tych rad o udawaniu rozmowy przez telefon xD

    5. No-Breadfruit6137 on

      Nie denerwują mnie ludzie, którzy na mnie nie wpadają, bo po prostu ich ignoruję.

      Uderz mnie wózkiem, wtedy jestem zły.

      ![gif](giphy|Ia3bC3ggZLcuwANfp7)

    6. niefachowy on

      “Zbieramy na chorą xyz”

      Aaa, no super. Ja zbieram na nowy rower

    7. Sufficient_72958 on

      Przynajmniej nie śmierdzą i nie zaczynają zdania od “kierowniku…”

    8. Jak do ciebie zagadują to po prostu zignoruj i idź dalej do sklepu, nie ma sensu poświęcać na to swojej energii

    9. LabEnvironmental600 on

      Pamiętam jakoś rok 2022-2024, pod moim lokalnym Lidlem i Biedronką stali codziennie i wyłudzali pieniądze. Z czasem, jak widzieli, że to nie działa, to stali w dwójkę i blokowali drzwi, żeby wymusić na ciebie jakieś myto za wejście. Swojego czasu widziałem pod wejściem do Lidla 3, a potem nawet 4 chłopa z puszkami. Obróciłem się na pięcie i poszedłem do innego sklepu. Lidl się chyba w końcu zorientował, że odstraszali im klientów i potem już nikt tam nigdy nie stał. Od dawna już w ogóle nie widziałem żadnych zbiórek na ulicy, choć jeszcze 2-3 lata temu potrafili do ciebie podbiec na ulicy, żebyś im dał na ukraińskich gierojów. Ogólnie swojego czasu można było dostać na łeb ze zbiórkami ulicznymi w Polsce zwłaszcza od Ukraińców, gdzie byli tak bezczelni, że jak im powiedziałeś, że nie masz, to dawali ci numer konta i kazali wysłać przelew po wypłacie…

    10. imhereforfreestuf on

      Od dawna czekałem aż ktoś tu podejmie ten temat. Aż dziw że dopiero teraz. Pod moim lokalnym lidlem , każda sobota w peak time stoją. Zawsze Ukraińcy. I tu mi się zapala lampka , to chyba jakiś scam. Nie mam nic do nich , rozumiem że są nam potrzebni ale kurde nie uwierzę że 20sto letni Ukrainiec uprawia u nas wolontariat. A jak taka działalność nie jest oparta na wolontariacie to już chyba śmierdzi? Założę się że jakbym podszedł i zapytał żeby opowiedział więcej o tym chorym Stasiu czy Jasiu to by słowa nie powiedział.

    11. Ashamed-Smell7053 on

      Tak. Marzy mi się żeby służby zrobiły z tym porządek. No ale niestety żyjemy w Polsce.

    12. james_corn4 on

      Raz wychodziłem z Lidla i typ mi drogę zastępuje. Mówię, że nie mogę sobie pozwolić, żeby wspierać wszystkie akcje charytatywne i wolę nie podejmować decyzji pod sklepem, a on mi mówi: SMACZNYCH CZIPSÓW PANU ŻYCZĘ, bo akurat mi paczka lejsów z torby wystawała. No zdenerwował mnie strasznie XD

    13. dużo bardziej mnie wkurwiają wyłudzania datków przy płatnością kartą. “TAK JEBANA KORPORACJO. JUŻ CI KURWA DORZUCAM 50ZŁ ŻEBYŚ SOBIE MOGŁA ODPISAĆ DAROWIZNĘ OD PODATKU”

    14. Master-Intern-4040 on

      U mnie jest taka całą rodzina która robi ‘na zmiany’. Mają pod biedronka wózek i wyciągają od ludzi kasę lub coś z zakupów. Ale robią to bardzo perfidnie, bo atakują Ci po wyjściu ze sklepu, a później jak wsiadasz do auta. Czasami szarpią za klamkę lub uderzają w szyby jak im nic nie dasz. Często w weekend mają pełny wózek zakupów i pewnie drugie tyle w gotówce. Często obserwują też auta gdy tylko podjada i wtedy atakują i jak się na zgodzisz na “dobrowolny” zakup czegoś dla nich masz obietnice porysowanego auta, lub przebitej opony. Policja zawijała ich już kilkukrotnie, ale wracają jak karaluchy. Tym bardziej, że to cała rodzina robi. Sklep też z tym wcale nie walczy.

    15. Problemem jest to, że to nie zawsze są zbieracze na cele charytatywne, tylko zwykłe żebraki dzialający pod przykrywką. Wystarczy ich dopytać o szczegóły ich “akcji charytatywnej” i od razu wyjdzie że kłamią

    16. No-Guarantee8404 on

      Tak. Ja potrafię zignorować, ale córka każdemu chce dać

    17. Crazy_Cat_Lady420 on

      U nas pod biedronką jest znak żeby uważać i nie dawać pieniędzy oszustom xd

    18. Karelia606 on

      Lol nawet na nich nie patrzę. Szkoda czasu.
      Charytatywnie to ja się osobiście udzielam, a nie na scamerskich zbiórkach.

    19. BigDinDonMan on

      Mi się kiedyś trafił taki natarczywy że mi drogę do sklepu zaszedł…

    20. LatePlastic1732 on

      Zawsze mówię „Nie, dzięki” i idę dalej. Nie jest to jakiś powód do irytacji.

    21. tuwstawnazwe on

      to samo pomyślałem jak terminal zapytał mnie czy chcę wpłacić jakeś złotówki na “chore dzieci” czy coś takiego (nie pamiętam jak to dokładnie brzmiało), na szczęście na terminalu łatwiej kliknąć czerwony przycisk

    22. Ethameiz on

      Strasznie irytują. Szczególnie gdy Ukraińcy zbierają. Sam jestem z Ukrainy i czuję wstyd

    23. Altruistic-Health-49 on

      Bądź szybszy a. Zanim podejdą od razu pytaj się ich czy mają jakieś drobne

    24. OttonandPooky on

      Raz by subtelnie zbyć powiedziałam, że nie mam gotówki i płacę kartą to ku zaskoczeniu jeden wolontariusz wyjął z saszetki terminal płatniczy : D

    25. kiedys_umrzemy on

      > Rozumiem, że to zbiórka na cel charytatywny (zazwyczaj)

      a to nie są raczej oszustwa?

      > ale w takiej sytuacji jak na zdjęciu zawsze dojdzie do interakcji.

      jakiej interakcji? chyba że całkowite zignorowanie wyłudzacza/nagabywacza się liczy

    26. DieMensch-Maschine on

      Ta żebranina przypełzała prosto a Hameryki. Kiedy wyemigrowaliśmy do USA, nie mogliśmy się nadziwić ilu było ludzi z puszeczką lub z kubeczkiem zbierających pieniądze. Niektórzy byli spoko, ale i bywali natarczwi, jak np hinduskie panie które się przyp****alały bo “zbierają na dzieci.”

      A teraz macie to w Polsce.

      “You’re welcome.”

    27. Alulovescats on

      U mnie zaczęli mówić “dzień dobry” i “miłego dnia” 😀

    28. PavlovsDog6 on

      Rozwaliła mnie babka ostatnio, bo postanowiłem powiedzieć, że nie mam gotówki, bo zawsze płacę telefonem, a ta „ale nie ma sprawy!” I wyciąga czytnik kart…

    29. I to jeszcze jak. Tutaj zawsze przed świętem dziękczynienia to normalnie stoją z dzwonkami i robią rozróbę, jakby specjalnie chcieli zawstydzić tych, so przeszli obok obojętnie. Jak słyszę, że spożywczak brzmi jak kościół, to nawet tam już nie idę xd

    30. Pavarell on

      Ogólnie omijam wszelkie uliczne aktywności. Nie mam żadnego sposobu weryfikacji, że to nie fejk zbiórka. Doceniam jeśli jest to prawdziwa akcja i osoby charytatywnie stoją i zbierają ale świat mamy jaki mamy. Przez złych ludzi obrywa się tym dobrym.

    31. casualtroublemaker on

      Tak.
      Ilekroć zapytałem o co chodzi, bo z puszki to nie wynika – brak odpowiedzi, ja tylko zbieram.
      Kod qr nie działał.

      Raz spotkałem chłopaka na wózku, który zbierał na operację za 120 tys. złotych.
      Akurat bliska mi działka, klimat chmielakowy(bo działo się to w Krasnymstawie), byłem ośmielony, zapytałem co się dzieje, może pomożemy?

      Usłyszałem, że polski słabo, podbiegł gościu i go zabrał biegiem.

      Kiedyś zaczepiła mnie kobieta tłumacząc, że jej dziecko ma tylko pierwszy cykl chemii refundowany. Zapytałem kto ją prowadzi, bo jestem przekonany, że hematologia dziecięca nie ma żadnych limitów. No to pani zrobiła oczy i uciekła, prawie wpadła pod samochód nawet.

      A kiedy indziej na parkingu, jak pakowałem zakupy podeszła starsza pani prosząc o drobne na leki. Zapytałem co dokładnie się dzieje i pani mi opisała co bierze i w jakich dawkach. Brzmiało bardzo legionie, więc coś tak dostała.

      Praktyka mówi, że 90 procent w dzisiejszych czasach to scam, bo można załatwić to czysto, bez żebr i fundacji widmo.

      Raz pod Biedronką

    32. Big_Swordfish3133 on

      Rok temu złapała mnie dziewczyna pod dino. Rzuciłem jej dychę. Jakiś czas później widzę inną dziewczynę pod tym samym dino. Zagaduję, bo obie mają wschodni akcent i po polsku, to ledwo co. Mówię, że już dałem koleżance, ale spytałem o tę ich fundację.
      Pokazała kod qr, zaryzykowałem i zeskanowałem – wrzucał na stronę pokroju allmylinks, ale zupełnie nie budziła zaufania. Wszedłem na ich instagrama. I co?
      To ukraińska fundacja, która rzekomo zbiera pieniądze “od Ukraińców z miłości do braci Polaków”, jakoś tak xD
      Uznałem, że to scam jak chuj.

    33. No_Watercress5011 on

      Tak. Imho powinno to być nielegalne. Raz idąc rynkiem w Krakowie na prostej ulicy podeszło 3 wolontariuszy prosić o kasę pod rząd – tragedia. Podobnie przed sklepami – wszędzie są i jeszcze robią wyrzuty sumienia, że “dzieciom nie pomożesz?”
      Kiedyś odpowiedziałem, że nie mam drobnych to typ mi powiedział żebym wrzucił grube xD

    34. Spotykam takie osoby bardzo, bardzo często i NIGDY żadna taka osoba mnie nie dręczyła, nie dokuczała, nie zmuszała, bym wpłaciła, bo zwyczajnie udaję, że jestem ślepa (w takim znaczeniu, że nawet nie patrzę na nich, udaję, jakby ich nie było) i idę naprzód. I nawet nie odpowiadam. Polecam mocniutko, działa za każdym razem. Działa również na ludzi w galerii, którzy promują bank i chcą, żebyś założył konto. Po prostu idę naprzód jakby mi się gdzieś mega spieszyło 😀

    35. nediamnori on

      Irytują mniej więcej tak jak ludzie którzy robią obcym zdjęcia z przyczajki i wrzucają na reddit.

    36. babuls_tpb on

      Większość tych biedronkowych/lidlowych żebraków prowadzi fake’owe zbiorki, raz wszedlem przy jednym na ig zbiorki na którą żebrał, a tam wykupieni followersi z Indii i Bangladeszu xD

    37. LetsRockDude on

      Podpisuję się pod osobami rekomendującymi ignorowanie ich. Parę razy po byciu zaczepioną zapytałam tych “wolontariuszy” o numer zbiórki albo jakąś informację o fundacji i większość nie potrafiła mi odpowiedzieć albo podawali zmyślone dane. Zamiast tego przesyłam pieniądze na faktyczne zbiórki jeśli akurat mogę sobie na to pozwolić.

      Mam też własne poglądy na temat podtrzymywania przy życiu osób, które widocznie się męczą i nie mają pozytywnych rokowań, a rodzina nie pozwala im odejść. Nie chcę przykładać ręki do przedłużania ich cierpienia.

    38. NefariousnessDull254 on

      ja bym ich wywiózł wszystkich z całej Polski do jednego miejsca i żeby nawzajem siebie prosili o pieniądze xD

    Leave A Reply