Share.

    28 commenti

    1. Papierzak1 on

      Okręgi jednomandatowe plus system większości względnej to chyba najgorsze combo wg mnie

    2. KaMaFour on

      Skąd oni chcą wziąć 35%? W tym momencie JOWy ewidentnie premiowałyby KO (i ogólnie największą partię)

      Ale zgadzam się – pomysł durny jak but.

      (dawać mi STV)

    3. O tak, w dodatku system dwupartyjny. Podziękuję za takie kukizowe wymysły

    4. Kukiz to symptom jednego z większych raków polskiej polityki czyli społeczeństwo tak zaślepione nienawiścią do klasy politycznej ze posłuch dostaje typo który wprost im mówi że chce wszystko pogorszyć tylko dlatego że jest “spoza systemu”.

      Tak, zrobiłem to, winie społeczeństwo a nie polityków. Downvotujcie ile wlezie.

    5. Partyzant_z_buszu on

      Gdyby w 2023 r. były JOWy to by ówczesna opozycja miała konstytucyjną, bo by poszli z jednej listy a nienosobno (patrz Pakt Senacki i wygraną w Senacie już w 2019), bez sensu porównanie – nie zmienia to jednak faktu, że JOWy są idiotyczne.

    6. A może w drugą stronę? Usuńmy przydział mandatów na poziomie okręgów wyborczych i głosujmy na partie bezpośrednio. I tak większość posłów głosuje jak szef klubu każe, możemy przestać udawać że członkowie sejmu to reprezentanci jakiegoś regionu. Zmniejszyłoby to też błąd wynikający z przydzielaniu miejsc per okręg.

    7. Hot take, ale jakby były JOW-y, to ludzie nie głosowaliby w taki sposób, jak na obrazku, bo wiadomo by było, że tylko dwie największe partie mają szanse wygrać. Więc skrajna prawica w postaci obu konfederacji głosowałaby na konfę-lite (PiS), skrajna lewica w postaci razemków na KO, i tym jednym prostym trikiem moglibyśmy poniekąd ubić znaczenie głosów skrajnych z obu stron. Oczywiście ma to też swoje duże minusy, ale nie można sprawdzić wyników głosowania bez JOW-ów i sprawdzić, jakie byłyby z JOW-ami, bo wyborcy nie są aż tak głupi, aby oddawać głosy stracone

    8. Ambitious_Dingo_2798 on

      O, widzę szmata się jeszcze nie znudził JOWami.

    9. pavlaq89 on

      W wyborach mają decydować ludzie, a nie grunt na którym stoją.

    10. Nytalith on

      każdy system “zwycięzca bierze wszystko” jest zły, zwłaszcza w naszej sytuacji politycznej.

      A klasa polityczna dawno udowodniła, że nie można jej ufać więc dawać jej możliwość “ustawiania” wyborów to proszenie się o zabetonowanie systemu na lata. Czyli w zasadzie odwrotność tego co postuluje szmatka nasączona alkoholem.

    11. m4st3rmin6 on

      JOWy to zabetonowanie systemu, już nigdy byśmy się nie uwolnili od duopolu PIS – KO.

    12. KrzysziekZ on

      A jakby dodać KO do PL2025, to czy dalej pasowałoby do propagandy?

      JOWy mają USA i wg mnie pokazują, dlaczego to niedobrze: m.in. jest wysoka premia za gerrymandering.

    13. Megamind_43 on

      Nawet jakby korzystała Platforma, JOWy to okropny pomysł.

    14. TheMatinow on

      Już widzę jak dwie Konfy i PiS by razem startowali w takim sysyemie, przecież pakt senacki by skosił większość konstytucyjną i może w końcu zaczęli by wsadzać do pierdla wszystkich odpowiedzialnych za łamanie konstytucji i systemu w PL

    15. zenon246 on

      Od tej pory pis mocno osłabł i ma raczej ok 25% w skali kraju, a KO 33%. Przy dużym odpływie elektoratu do Konfy/Korony to PiS mógłby bardziej na tym ucierpieć.

      Poza tym dokładnie ten sam efekt jest obecnie w WB gdzie Partia Pracy ma 2/3 mandatów w parlamencie przy ok 33% poparcie w wyborach w skali kraju.

      Ogólnie JOWy to idiotyczny pomysł.

    16. Fisher9001 on

      Ja nie wiem jak można promować JOWy, przecież wystarczy spojrzeć co się dzieje w senacie, który się na nich opiera… Rozumiem, że komuś komu wóda dekady temu przeżarła mózg może mieć na ich punkcję obsesję, ale jeśli już to jest to kolejny argument przeciw takiemu systemowi.

    17. honkycronky on

      Jeżeli ktoś coś takiego wprowadzi to równie dobrze mógłby zakazać jakiejkolwiek działalności partii politycznych które nie są PiSem albo Platformą xD

    18. Lanky-Cheesecake-259 on

      czy to jest to amerykańskie gerrymandering? oni seryjnie chcą u nas zrobić to co Trump, republikanie i MAGA zrobili w USA…

    19. Ja to bym chciał, żeby wymóc na politykach obowiązek bycia zameldowanym przez x czasu przed wyborami w granicach danego okręgu wyborczego. Nic mnie nie wkurza tak, jak czytanie że jakiś polityk dostał “pewny” rejon, żeby wejść do sejmu. I potem dany region nie ma swojego faktycznego przedstawicielstwa, tylko partyjne.

    20. c2h5oc2h5 on

      Już teraz wyludniające się wschodnie województwa głosujące akurat na PiS mają nieproporcjonalnie dużą ilość mandatów wybieranych do sejmu. Zamiast kombinować z jednomandatowymi okręgami żeby zrobić tu Węgry Orbana bis wbrew większości obywateli warto by było raczej zaktualizować istniejące okręgi, żeby każdy mandat wybierała podobna ilość obywateli… szkoda, że rezydent pałacu tego nie podpisze, bo zależy mu na partii a nie na demokracji ;d

    21. Mame, możemy mieć Amerykę w domu?
      Ameryka w domu:

      Nic dziwnego, że tak bardziej się lubią z amerykańskimi Republikanami. Prawica na całym świecie ma dokładnie takie samo podejście do proporcjonalnej reprezentacji – w ogóle ich to nie obchodzi.

    Leave A Reply