Share.

    17 commenti

    1. singollo777 on

      Ale pytasz się o te części, gdzie podaje fakty, czy te części, gdzie wyraża opinie?

      Ale faktem jest też, że pewne środowiska wprowadziły teorię i praktykę “pozytywnej dyskryminacji”, która to jakoby ma dzięki krzywdzeniu dzisiaj wyrównywać krzywdy zadane kiedyś.

    2. michuuu_2108 on

      PO tak ogłupia ludzi, czy o co chodzi z tym że Józefaciuk podczas pobytu w partii był po prostu jednym z najgłupszych posłów, a teraz mądrze gada? Czy jest to nadzieja dla Wcisło, Zembaczyńskiego, Szczerby, Jachiry (no dobra, tu nie ma ratunku) itd. Że po odejściu z partii mogą stać się… geniuszami?

    3. ZookeepergameLive109 on

      Czy każde wytkniecie kobiecej hipokryzji to od razu pillowiec albo przegryw?

    4. ConchitaLeaoDeWurst on

      Gdzie był ten analityczny umysł, gdy wprowadził do sejmu skazanego prawomocnym wyrokiem pedofila?

    5. JustWantTheOldUi on

      > Nie walczę z kobietami. Walczę o to, żeby państwo stosowało wobec wszystkich takie same zasady.

      Z którego miejsca w tym poście wynika, że nie stosuje? Z “nie stwierdzono rozbieżności”?

      > 70%, większość

      Ma być 1 do 1? DURNE WOKE LEWACKIE PARYTETY które promuje UE w firmach to, zdaje się, 30% stanowisk kierowniczych dla niedoreprezentowanej płci, więc rozumiem, że gdyby to facetów mieli więcej to klaszczący uszami zamiast “zbazowany poseł” robili by “co się gapisz lewagu”?

    6. Pan poseł ma pewnie rację co do faktów ale albo ignorancja pcha go w życzeniowe opinie na ich temat, albo próbuje klepać łatwy kapitał na wojnie płci. Albo to i to.

    7. Kinstray on

      Okej, ale w takim razie sejm powinien sie skladac w 50% z kobiet, a nie w 30%. Idzmy za ciosem

    8. MilkAndHoneyBadger on

      O rany, zgadzam się w czymś z Józefaciukiem. Coś się w Matrixie popsuło?
      (Ale ogólnie parytety na stanowiskach to i tak absurdalny pomysł)

    9. Raven_in_the_storm on

      Niech mu ktoś pokaże strukturę zatrudnienia w szkołach, zwłaszcza podstawowych, i przedszkolach. Chłop się przerazi. Albo i nie, bo w szkołach i przedszkolach praca jest niewdzięczna i mało płatna.

    10. EiichiroKumetsu on

      czy możemy przestać wrzucać takie emocjonalne wpisy polityków bez żadnych źródeł?

      ile jest zatrudnionych osób łącznie? ile to “około 70%”? jak wyglądają dane w innych instytucjach? jak to się odnosi do proporcji płciowej na studiach w kierunku, którym zajmuje się ministerstwo?

      gość podał se 70% z dupy i już olaboga nierówność

    11. Jogurtonelle on

      Ja chcę poznać dokładne dane. Bo poseł podał jedną daną i to jest 70% ktore mają stanowić kobiety w ministerstwie. Przy stanowiskach kierowniczych i nowych zatrudnieniach mówi enigmatycznie “większość”. Ja jestem w stanie uwierzyć, że na te 70% nakładają się na przyklad osoby sprzątające, które (nie oszukujmy się) zazwyczaj są kobietami, a stanowiska kierownicze i nowe zatrudnienia to proporcja rzędu 55% i ona już tak alarmująco nie wyglądała. Nie twierdzę że tam nie ma problemu, ale niech poda dokładne dane, bo w tym momencie nic nie wiemy i wyciągamy wnioski z posta jednego posła ktory zdecydowanie nie jest święty

    12. kolejny ackhually feminizm to hipokryzja post tutaj, warto wyjść czasem pogadać z tymi mitycznymi kobietami, a nie czytać ragebaity politykiera w necie

    13. BelphegorAcedia on

      Żeby te dane miały jakiś sens, to chyba trzeba by też przeanalizować dane dotyczące płci wykwalifikowanych kandydatów na stanowiska. Jeśli do rekrutacji podchodzą prawie same kobiety, to nikt przecież nie będzie specjalnie szukał mężczyzny, żeby wyrównać statystyki.

    14. Superbajt on

      Rząd w tym momencie jest instytucją która dokładnie to spełnia (6/22 kobiet, sami mężczyźni jako premier i wice), a jakoś nie widzę larum ze strony jakiegokolwiek środowiska jak to opisał. Każdy jest przyzwyczajony że to standard, a jak się odwróci proporcja to już olaboga.

      Pseudofeministki twierdzące że każdy mężczyzna to zło są męczące, ale to już jest typowe redpillowo-wojnoplciowo-incelskie pierdolenie.

    15. LordSyriusz on

      Pytanie: jaka jest dystrybucja płci na stanowiskach takich jak w ministerstwie w ogóle? Czy to nie jest tak, że np. w HR i księgowości wszędzie w firmach 80% to kobiety a w biurze inżynieryjnym 80% to mężczyźni i nie ma tutaj nic szczególnego? Wątpię by ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej zatrudniało więcej inżynierów niż księgowych i pracowników HR czy innych pracowników w specjalizacjach które są głównie wybierane przez kobiety. Albo czy nie potrzebują pracowników z doświadczeniem w specjalizacjach głównie wybierane przez kobiety, np. szkolnictwie. Plus ciekawe jak to było lata temu?

    16. theGaido on

      Są dwie rzeczy: 1) kto na dane stanowisko chce iść 2) kogo na danym stanowisku się zatrudnia,

      Co do jedynki: Np. zdecydowana większość programistów to mężczyźni. To nie dyskryminacja. Mężczyźni po prostu częściej lubią programować niż kobiety. Więc częściej też pracują w zawodzie. I od drugiej strony, na psychologii znajdziesz zdecydowanie więcej kobiet niż mężczyzn. Nie dlatego bo mężczyźni są gorsi lub nie są przyjmowani na kierunek, tylko to kierunek które bardziej kobiety jara.

      Co do dwójki: Tu znowy masz dwie kwestie. Kto na dane stanowisko się nadaje a kogo nie zatrudniamy, bo żyjemy stereotypem. Czasem na konkretnym stanowisku jedni są po prostu lepsi od innych. Na egzaminie fizycznym w Policji, mężczyźni po prostu będą lepsi i przez to będą chętniej zatrudniani.

      I gdzieś tu na samym końcu mamy “osobę HR’ową” która podejmuje też decyzje przez pryzmat swoich przekonań i środowiska w którym pracuje. I tu może sie pojawić dyskryminacja.

      Gdy masz to wszystko w głowie, widać jak bardzo jest to złożone i nie można wprost powiedzieć, że jeśli w ministerstwie ds. pracy i polityki społecznej jest 70% kobiet, to oznacza to dyskryminację. Może po prostu tak być, że kobiety są z różnych powodów, bardziej na te tematy uwrażliwione i przez to lądują w tej branży.

      Ale to nie jest tak, że wszystko to co mówi pan poseł jest złe. Bo to dobrze, że zadaje pytania. Tylko to co przekazuje między wersami (a czasem dosłownie) nie daje trochę miejsca na bardziej złożoną i bardziej prawdziwą rzeczywistość.

    Leave A Reply