
Per contestualizzare, la mamma è una donna che sa tutto della vita, ha una laurea e parla correntemente tre lingue straniere.
Il livello di ottusità del messaggio mi ha lasciato senza fiato.
Esiste uno scenario in cui stiamo discutendo dell’argomento X e ora allegheremo X a tutto.
È un peccato che il caffè cresca comunque in Brasile, ma nel nostro Paese, Mercosur o meno, importiamo ancora molto caffè da lì.
Vermi nel caffè, probabilmente è un argomento per una giornata lenta nelle notizie, ma è pazzesco che il Mercosur sia cattivo… mi prende la torta, come dicono gli hacker
https://i.redd.it/ja9w5tmlfw2h1.jpeg
di PizzaSand
16 commenti
Można próbować, ale często takie osoby są już FUBAR.
Nie przekonasz kogoś logiką w sytuacji, do której sami nie doszli za pomocą logiki. Tak jakoś to powiedzonko szło.
Anyhoo czasami zwyczajnie trzeba sie poddać, bo wygrać nie wygrasz, a tylko sie dodatkowo wkurwisz. Niestety, nie każdego da sie uratować.
kojarzysz żarty z usuwaniem teściowej? nie żebym sugerował coś, ale wolność słowa często jest wątpliwa
Polecam zerwanie kontaktów z mamusią, co sam już dawno zrobiłem.
Podrzuć co ma na pana Zbigniewa 😎
Do Choroszczy
“Ultra ekskluzywna” kawa rosnąca na “starannie wyselekcjonowanych i pielęgnowanych” krzewach w Brazylii = zajebiście, mega, zapłacę premium
Ta sama kawa, tylko wysyłana na mocy umowy z krajami Mercosur = UGA BUGA KURWA CHUJNIA EUROPEJSKA JAK TAK MOŻNA ZABIJA NASZE ROLNICTWO
Tylko, że taką kawę przed wysyłką praży się i szybko pakuje do szczelnych opakowań, więc jak ŻYWE owady mogły się w niej pojawić?
Dorzuć banany. Powiedz, że ostatnia partia z mercosur przyjechała z ebolą i trzeba kupować banany i kawę tylko produkcji krajowej, od polskiego rolnika.
Mamusia pewnie pija wyłącznie POLSKĄ kawę.
Możesz spróbować jej wytłumaczyć, jak działają fake newsy, click baity itd. nie koniecznie na tym przykładzie, a dopiero potem, że jej ulubieni politycy (w sumie większość polityków) stosują takie metody, żeby sterować opiniami innych oraz żeby sprawdzać tego typu wiadomości także u innych źródeł zanim udostępni się dalej lub chociaż nie rozpowszechniać niesprawdzonych wiadomości, jeśli jej się nie chce. Dobrze, żeby miała swoiste poczucie odpowiedzialności w tym
Czekaj aż teściowa się dowie że najbardziej eksklusiw są kawy dosłownie z gówna nietoperzy.
Pytanie czy to ona, czy może pozwoliła jakiejś apce publikować w jej imieniu…
Jeżeli sensowne porozmawianie nie działa (a w tym przypadku może nie zadziałać)… Wyśmiewać.
Śmiać się w głos, sam i z innymi że w takie pierdoły wierzy. Wymyślać samemu jeszcze bardziej pojebane rzeczy i przypisywać jej za każdym razem kiedy ponownie coś powie lub zapostuje. Taktyki rodem z AszDziennika czy The Onion. Można jej nawet podsyłać artykuły stamtąd, “bo przecież mama lubi czytać te bzdety, nie?”, mówiąc żeby koniecznie czytała dopisek na końcu artykułu.
Z doświadczenia wiem że takie wyśmiewanie działa. Nawet jeśli nie zmieni jej zdania (a zazwyczaj zmienia z czasem) to przynajmniej powstrzyma ją od rozsiewania tego dalej. Jedynym problemem jest możliwe pogorszenie relacji, zależnie od tego jaka jest teraz, więc radzę uważać żeby nie przesadzić, i używać tego tylko w odpowiedzi na jej pierdolenie.
No to zaproponuj jej rozmowę przy kawie z włoch albo herbacie z anglii. W końcu to EUROPEJSKIE XD produkty co nie?
Słaby bait. U nas kawa nie rośnie.