Daj linka do całej, żebyśmy mogli się wypowiedzieć.
calculator56 on
Ale przecież mówią że sam ogarnie to jak upośledzony
Away-Association-776 on
No niby tak. Ale mimo że mam 30 kilka lat to i tak jak mnie żona nie pogoni to nie pójdę do lekarza itd.
Nie to że nie chce. Ale motywacji jakoś w środku nie ma.
Z tego co wiem to dużo mężczyzn tak ma. Po prostu
Perfect-Scientist830 on
Ale przecież dużo częściej to żony umawiają mężów lub synów do lekarza, na odwrót zdarza się dużo rzadziej
ReactionOk2605 on
No muszę przyznać, że niestety tak jest. Mój tata, gdyby nie mama, już by dawno nie żył.
zenon246 on
Nie znam całego kontekstu reklamy, ale faceci sami się tak traktują:
“Dane GUS z ostatnich lat dowodzą, że mężczyźni dużo rzadziej niż kobiety korzystają z porad lekarza. W ostatniej dekadzie odsetek panów odwiedzających lekarza wynosił 55-64 proc., podczas gdy w przypadku pań był on ok. 10 proc. większy.”
Dodatkowo faceci chorują częściej (oczywiście częściowo jest to skutek niechodzenia do lekarza).
moja mama zawsze dzwoni do wszystkich lekarzy żeby umówić mojego ojca. nawet do dentysty xd
HandfulOfAcorns on
Tylko że tak właśnie jest. U młodych facetów może już nie, ale u starszych każdą wizytę lekarską umawia żona.
Mój ojciec teraz dostał skierowanie na zestaw badań i kto siedzi, wydzwania i szuka terminów? Oczywiście moja mama. I kto mu kazał w ogóle iść do lekarza ze swoim schorzeniem, bo sam chciał czekać “a może przejdzie”? Oczywiście córka.
GodlyShimAcquierd on
Przeprowadzając wywiad z pacjentem facetem notorycznie zdarza się “muszę zawołać żonę” na pytanie np o przeszłe operacje. Spora część mężczyzn w kontakcie ze służbą zdrowia sprawia wrażenie upośledzonych dzieci.
Takie moje doświadczenia. Jestem facetem, spotu nie widziałem, scena z obrazka mnie nie boli.
Muted_Spirit9691 on
Jak patrze na moich rodziców, czy rodziców przyjaciółek to w 80% właśnie wygląda to tak, że żona to matka vol2 i bez niej facet zachowywałby się jak dziecko we mgle – ani niedałby rady się umówić na wizytę u lekarza, ani do urzędu, a i z kordynacją prostych domowych obowiązków typu pranie, zakupy i jedzenie mieliby problem. Czego nie mogę powiedzieć o facetach z młodszych pokoleń.
Oczywiście nie popieram przenoszenia tego do reklam, a pewnie też op wyjął to z kontekstu
PotatoFrankenstein on
Mężczyźni sami to sobie robią, a potem płaczą. Nadal od kobiet (a już zwłaszcza w starszych pokoleniach) wymaga się pracy organizatorskiej. Mężczyźni dużo rzadziej w ogóle do lekarza chodzą, jak chodzą to mogą nawet nie wiedzieć jakie leki biorą i na co (o zdrowiu swoich dzieci też często nic nie wiedzą xD). A nawet jak chodzą to pewnie sporo z nich jest do tego “zmuszanych” przez żony, partnerki i córki. Pewnie wynika to z wielu rzeczy, w tym niechęć do przyznania się, że nie jest się już w sile wieku, ale też pewnie większość z nich nawet nie myśli o tym, że stan ich zdrowia będzie wpływać na życie ich partnerek i córek (bo to jednak kobiet, nawet niespokrewnione, najczęściej przejmują opiekę nad chorymi członkami rodziny), bo będą musiały się nimi zajmować.
Także mam nadzieję, że będziecie o siebie dbać i nauczycie synów organizowania własnego życia.
ImStoryForRambling on
IMO duży odsetek facetów zachowuje się jakby faktycznie byli upośledzeni.
Nie zliczę ile razy żony przychodziły negocjować podwyżki dla swoich mężów-piekarzy.
Minimum-Pianist-8077 on
Mojemu staremu matka musiała ogarniać od lekarza po wszystkie możliwe dokumenty łącznie z pitem. Jak osobie upośledzonej
BigosFan85 on
Tylko że tak to wygląda w rzeczywistości……..lekarz mojego taty każe przychodzić na wizyty z mamą bo ta zna lepiej historię chorobową i objawy jak sam pacjent.
Jak to się nazywa “celowa ułomność”? Tzn. ja sam tego nie potrafię zrobić albo zrobię źle. Ty to lepiej zrobisz.
Najczęściej związane z obowiązkami domowymi lub czymś związanym z prowadzeniem domu/ rodziną.
Appropriate_Kiwi_995 on
OP albo nie ma w rodzinie mężczyzn po 50tce, ale żyje w bańce, gdzie wszyscy mocno dbają o zdrowie.
Mojego ojca trzeba godzinami przekonywać, żeby umówił się do lekarza, nawet jak ma jakiś problem.
Mój teść idzie na SOR jak już jest naprawdę źle, robiąc sztuczny tłok, bo ignorował symptomy przez pół roku i nie chciał się umówić do przychodni.
Niestety, wielu mężczyzn tak podchodzi do zdrowia. “Jak pójdę to jeszcze mi coś znajdą, więc wolę nie iść” .
Więc najlepszy sposób to po prostu, żeby ich żona umówiła i postawiła przed faktem dokonanym.
MunchhausenPL on
Żona jest lekarzem i zawsze opowiada, że jak pyta chłopa, jakie leki bierze, to taki odpowiada, że trzeba zapytać żony. Serio, stereotypy nie biorą się z powietrza.
kblazewicz on
Mam 35 lat i ta reklama mnie absolutnie nie obraża. Nie pamiętam kiedy sam się zapisałem do lekarza. Żona ma w telefonie moje konto Luxmed.
Numerous_Team_2998 on
Od roku męczę męża (42) o wizytę u internisty w celu umówienia i zrobienia badań 40+. Mam dobry pakiet medyczny z darmową kolonoskopią w pełnym znieczuleniu itp.
Odwlekanie w nieskończoność, mimo że poza tym to ogarnięty facet, który pracuje, dzieli obowiązki domowe, zajmuje się dziećmi.
Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest, ale to realny problem.
_jackbreacher on
W reklamie facet sam się umawia do kardiologa, więc o co chodzi?
greetings_from1 on
No ale trochę rel, mojego ojca jak był mały do lekarza umawiała jego matka, a po ślubie – moja mama. Ona pilnuje recept, ona trzyma terminy wizyt, dzwoni do rejestracji – nawet z nim jeździ, bo on w gabinecie sam nie umie powiedzieć jakie leki bierze…
xxninjarlzxx on
Dajcie juz spokoj – reklama jest pewnym odbiciem tego jak (w wiekszosci) wygladaja relacje miedzy mieszkancami kraju nad Wisłą.
rady5871 on
Internet pełen jest uzdolnionych i samodzielnych mężczyzn, którzy swoją ciężka praca utrzymaliby wielopokoleniowa rodzinę.
Jednocześnie są samotni lub rozwiedzeni, bez pracy lub pracują za marne grosze i uraza ich do żywego dowolny humor którego puenta dotyka męskości.
Ot paradoks internetowej rzeczywistości
ManagerGrouchy5447 on
A tak nie jest? 🤔
keszocaj on
Reklamy nie widziałem, ale jako osoba która spędziła wczoraj pół dnia na SORze po tym jak ojca przywiozła karetka z podejrzeniem zawału i który pół roku wcześniej miał podobną „przygodę” i nic z tym od tego czasu nie zrobił…
…to mam wrażenie, że są gorsi od upośledzonych dzieci, bo uważają, że wiedzą wszystko najlepiej i nie dadzą innym pomóc.
A no i oczywiście wszyscy lekarza to kłamcy, złodzieje i naciągacze.
mrcnnnnnn on
To jeden z powodów dlaczego mężczyźni żyją krócej.
lytche on
To jest wina kultury i tradycjij z którą każdy z nas powinien walczyć, bo inaczej będzie tak wyglądać cały czas.
Sama jestem w związku z facetem, który nie chce się postarać i brać leków i chodzić do lekarzy i umawiać sam. Nie wie co to pralka ani zmywarka ani jak je obsługiwać, ani gdzie ma SWOJE rzeczy w TYCH Samych szafkach od 5 lat.
Ja z kolei jak mogę, bez skrupułów wyręczam się nim aby napompował mi opony w aucie, pojechał do mechanika zrobić przegląd, ogarnął kontakty w domu, przykręcił śrubkę.
Mamy po 40 lat i takie kulturowo uwarunkowane omijanie niekomfortowyych, nudnych i trudnych dla nas spraw to codzienność.
Mi się zmieniło w zeszłym roku kiedy musiałam iść ogarnać coś sama do mechanika, przygotowałam się, zrobiłam research i sie naumiałam, ale mechanik po prostu odmówił rozmowy ze mną, bo z babami nie ma sensu dyskutować. Możecie sobie wyobrazić jaka się w mnie odpaliła lwica i już myslę że żadnej babie tak nie powie. Sama byłam gotowa sobie te rzeczy tam wymieniać u niego.
Od tego czasu stwierdziłam, że podstawowe rzeczy będę umiała wszystkie sama, jak wymienić kontakt, zamek, zmontować szafę i wymienić oponę.
Natomiast mojego faceta probowałam chociaż nauczyć jak sie używa pralki, które płyny są do czego, ale on ma na to wyrąbane.
Więc nie, kobiety nie są systemowo zachęcane do łamania stereotypów, większość po prostu ma montywacje żeby to zrobić, a spora część która znam zawdzięcza to też zarąbistym ojcom, którzy sami wychodzili z inicjatywą, aby córek nie “ułomnić” na siłę i uczyli takich rzeczy jak przykręcanie śrubek.
Niestety, w naszym społeczeństwie to wszystko to jest rzadkość.
Synusiowi oczku w głowie mamusi ona nigdy nie każe samemu wyprać, ugotować, ogarnać, bo przecież to chłopak.
Córeczce nie każe się przykręcać śrubek, bo to dama, bo ma zrobione paznokcie i będzie dramatyzować.
Społeczna zmiana zaczyna się od nas i tego, co my robimy żeby było lepiej, równiej, inaczej.
A nie, mamy reklamy które nam ubliżają, ale do lekarzy umawia mnie parterka albo mama, i rząd nic z tym nie robi aby nas zachęcać żeby było inaczej.
NewWave2208 on
Faceci robią coś często, a potem są zdziwieni, że się o tym mówi 🙃
Ansambel on
ziomuś, nie po to udawaliśmy upośledzonych, przez tysiące lat, żeby sami się umawiać wszędzie. Proszę nie psuć innym tego co ciężką nie-pracą wywalczyli.
OkEstablishment9937 on
I ten post potwierdza tą reklamę (a mówię to jako mężczyzna )
lenn_eavy on
Niestety tak przecież wygląda, mojego tatę do lekarza umawia moja mama. Ogólnie do mechanika potrafi się umówić wzorowo ale lekarz to już jest najwyraźniej inny świat.
Rudolfinka on
Boże, czasami chce mi się wyjść ze strefy komfortu singielstwa i znaleźć chłopa, ale później trafiam na taki post i komentarze na dole XD liczyć tylko, że faceci z pokolenia z są bardziej zaradni
Filochinon on
Bo nimi jesteśmy. Pozdrawiam.
dzilos on
Kiedyś robiłem na rejestracji sieci przychodni. Niestety taka bardzo często jest prawda. Anegdotycznie mogę się pod tym podpisać. Statystycznie też mężczyźni gorzej/rzadziej dbają o swoje zdrowie niż kobiety
Syaman_ on
Przecież stare chłopy często nawet nie wiedzą jakie leki biorą i żony muszą im porcjować tabletk, tak mają gdzieś temat zdrowia.
nosferatusgirlfriend on
Gdzie kłamstwo?
NoxiousAlchemy on
Pracowałam w urzędzie i przychodzili dorośli mężczyźni, w pełni władz umysłowych, i żony lub matki robiły za nich wszystko, przedstawiały sprawę, rozmawiały z nami, nawet pisały podania, jaśnie pan tylko z bólem serca się podpisał, bo to jest wymagane prawnie. A tak to stał/siedział gdzieś z boku i robił miny. Niektórzy mężczyźni na własne życzenie się ubezwłasnowolniają.
kblazewicz on
Oburzam się na oburzenie OPa. To, że żona mnie umawia do lekarza, nie jest powodem do nazywania mnie upośledzonym dzieckiem. Zgłaszam za hejt. Mam nadzieję, że moderacja coś z tym zrobi.
Large-Obligation-114 on
Bo mężczyźni często zachowują się jak upośledzone dzieci i traktują żony jak własne matki
38 commenti
Daj linka do całej, żebyśmy mogli się wypowiedzieć.
Ale przecież mówią że sam ogarnie to jak upośledzony
No niby tak. Ale mimo że mam 30 kilka lat to i tak jak mnie żona nie pogoni to nie pójdę do lekarza itd.
Nie to że nie chce. Ale motywacji jakoś w środku nie ma.
Z tego co wiem to dużo mężczyzn tak ma. Po prostu
Ale przecież dużo częściej to żony umawiają mężów lub synów do lekarza, na odwrót zdarza się dużo rzadziej
No muszę przyznać, że niestety tak jest. Mój tata, gdyby nie mama, już by dawno nie żył.
Nie znam całego kontekstu reklamy, ale faceci sami się tak traktują:
“Dane GUS z ostatnich lat dowodzą, że mężczyźni dużo rzadziej niż kobiety korzystają z porad lekarza. W ostatniej dekadzie odsetek panów odwiedzających lekarza wynosił 55-64 proc., podczas gdy w przypadku pań był on ok. 10 proc. większy.”
Dodatkowo faceci chorują częściej (oczywiście częściowo jest to skutek niechodzenia do lekarza).
[https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C97258%2Cnfz-statystyczny-mezczyzna-unika-lekarzy-choc-choruje-czesciej-niz](https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C97258%2Cnfz-statystyczny-mezczyzna-unika-lekarzy-choc-choruje-czesciej-niz)
moja mama zawsze dzwoni do wszystkich lekarzy żeby umówić mojego ojca. nawet do dentysty xd
Tylko że tak właśnie jest. U młodych facetów może już nie, ale u starszych każdą wizytę lekarską umawia żona.
Mój ojciec teraz dostał skierowanie na zestaw badań i kto siedzi, wydzwania i szuka terminów? Oczywiście moja mama. I kto mu kazał w ogóle iść do lekarza ze swoim schorzeniem, bo sam chciał czekać “a może przejdzie”? Oczywiście córka.
Przeprowadzając wywiad z pacjentem facetem notorycznie zdarza się “muszę zawołać żonę” na pytanie np o przeszłe operacje. Spora część mężczyzn w kontakcie ze służbą zdrowia sprawia wrażenie upośledzonych dzieci.
Takie moje doświadczenia. Jestem facetem, spotu nie widziałem, scena z obrazka mnie nie boli.
Jak patrze na moich rodziców, czy rodziców przyjaciółek to w 80% właśnie wygląda to tak, że żona to matka vol2 i bez niej facet zachowywałby się jak dziecko we mgle – ani niedałby rady się umówić na wizytę u lekarza, ani do urzędu, a i z kordynacją prostych domowych obowiązków typu pranie, zakupy i jedzenie mieliby problem. Czego nie mogę powiedzieć o facetach z młodszych pokoleń.
Oczywiście nie popieram przenoszenia tego do reklam, a pewnie też op wyjął to z kontekstu
Mężczyźni sami to sobie robią, a potem płaczą. Nadal od kobiet (a już zwłaszcza w starszych pokoleniach) wymaga się pracy organizatorskiej. Mężczyźni dużo rzadziej w ogóle do lekarza chodzą, jak chodzą to mogą nawet nie wiedzieć jakie leki biorą i na co (o zdrowiu swoich dzieci też często nic nie wiedzą xD). A nawet jak chodzą to pewnie sporo z nich jest do tego “zmuszanych” przez żony, partnerki i córki. Pewnie wynika to z wielu rzeczy, w tym niechęć do przyznania się, że nie jest się już w sile wieku, ale też pewnie większość z nich nawet nie myśli o tym, że stan ich zdrowia będzie wpływać na życie ich partnerek i córek (bo to jednak kobiet, nawet niespokrewnione, najczęściej przejmują opiekę nad chorymi członkami rodziny), bo będą musiały się nimi zajmować.
Także mam nadzieję, że będziecie o siebie dbać i nauczycie synów organizowania własnego życia.
IMO duży odsetek facetów zachowuje się jakby faktycznie byli upośledzeni.
Nie zliczę ile razy żony przychodziły negocjować podwyżki dla swoich mężów-piekarzy.
Mojemu staremu matka musiała ogarniać od lekarza po wszystkie możliwe dokumenty łącznie z pitem. Jak osobie upośledzonej
Tylko że tak to wygląda w rzeczywistości……..lekarz mojego taty każe przychodzić na wizyty z mamą bo ta zna lepiej historię chorobową i objawy jak sam pacjent.
Jak to się nazywa “celowa ułomność”? Tzn. ja sam tego nie potrafię zrobić albo zrobię źle. Ty to lepiej zrobisz.
Najczęściej związane z obowiązkami domowymi lub czymś związanym z prowadzeniem domu/ rodziną.
OP albo nie ma w rodzinie mężczyzn po 50tce, ale żyje w bańce, gdzie wszyscy mocno dbają o zdrowie.
Mojego ojca trzeba godzinami przekonywać, żeby umówił się do lekarza, nawet jak ma jakiś problem.
Mój teść idzie na SOR jak już jest naprawdę źle, robiąc sztuczny tłok, bo ignorował symptomy przez pół roku i nie chciał się umówić do przychodni.
Niestety, wielu mężczyzn tak podchodzi do zdrowia. “Jak pójdę to jeszcze mi coś znajdą, więc wolę nie iść” .
Więc najlepszy sposób to po prostu, żeby ich żona umówiła i postawiła przed faktem dokonanym.
Żona jest lekarzem i zawsze opowiada, że jak pyta chłopa, jakie leki bierze, to taki odpowiada, że trzeba zapytać żony. Serio, stereotypy nie biorą się z powietrza.
Mam 35 lat i ta reklama mnie absolutnie nie obraża. Nie pamiętam kiedy sam się zapisałem do lekarza. Żona ma w telefonie moje konto Luxmed.
Od roku męczę męża (42) o wizytę u internisty w celu umówienia i zrobienia badań 40+. Mam dobry pakiet medyczny z darmową kolonoskopią w pełnym znieczuleniu itp.
Odwlekanie w nieskończoność, mimo że poza tym to ogarnięty facet, który pracuje, dzieli obowiązki domowe, zajmuje się dziećmi.
Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest, ale to realny problem.
W reklamie facet sam się umawia do kardiologa, więc o co chodzi?
No ale trochę rel, mojego ojca jak był mały do lekarza umawiała jego matka, a po ślubie – moja mama. Ona pilnuje recept, ona trzyma terminy wizyt, dzwoni do rejestracji – nawet z nim jeździ, bo on w gabinecie sam nie umie powiedzieć jakie leki bierze…
Dajcie juz spokoj – reklama jest pewnym odbiciem tego jak (w wiekszosci) wygladaja relacje miedzy mieszkancami kraju nad Wisłą.
Internet pełen jest uzdolnionych i samodzielnych mężczyzn, którzy swoją ciężka praca utrzymaliby wielopokoleniowa rodzinę.
Jednocześnie są samotni lub rozwiedzeni, bez pracy lub pracują za marne grosze i uraza ich do żywego dowolny humor którego puenta dotyka męskości.
Ot paradoks internetowej rzeczywistości
A tak nie jest? 🤔
Reklamy nie widziałem, ale jako osoba która spędziła wczoraj pół dnia na SORze po tym jak ojca przywiozła karetka z podejrzeniem zawału i który pół roku wcześniej miał podobną „przygodę” i nic z tym od tego czasu nie zrobił…
…to mam wrażenie, że są gorsi od upośledzonych dzieci, bo uważają, że wiedzą wszystko najlepiej i nie dadzą innym pomóc.
A no i oczywiście wszyscy lekarza to kłamcy, złodzieje i naciągacze.
To jeden z powodów dlaczego mężczyźni żyją krócej.
To jest wina kultury i tradycjij z którą każdy z nas powinien walczyć, bo inaczej będzie tak wyglądać cały czas.
Sama jestem w związku z facetem, który nie chce się postarać i brać leków i chodzić do lekarzy i umawiać sam. Nie wie co to pralka ani zmywarka ani jak je obsługiwać, ani gdzie ma SWOJE rzeczy w TYCH Samych szafkach od 5 lat.
Ja z kolei jak mogę, bez skrupułów wyręczam się nim aby napompował mi opony w aucie, pojechał do mechanika zrobić przegląd, ogarnął kontakty w domu, przykręcił śrubkę.
Mamy po 40 lat i takie kulturowo uwarunkowane omijanie niekomfortowyych, nudnych i trudnych dla nas spraw to codzienność.
Mi się zmieniło w zeszłym roku kiedy musiałam iść ogarnać coś sama do mechanika, przygotowałam się, zrobiłam research i sie naumiałam, ale mechanik po prostu odmówił rozmowy ze mną, bo z babami nie ma sensu dyskutować. Możecie sobie wyobrazić jaka się w mnie odpaliła lwica i już myslę że żadnej babie tak nie powie. Sama byłam gotowa sobie te rzeczy tam wymieniać u niego.
Od tego czasu stwierdziłam, że podstawowe rzeczy będę umiała wszystkie sama, jak wymienić kontakt, zamek, zmontować szafę i wymienić oponę.
Natomiast mojego faceta probowałam chociaż nauczyć jak sie używa pralki, które płyny są do czego, ale on ma na to wyrąbane.
Więc nie, kobiety nie są systemowo zachęcane do łamania stereotypów, większość po prostu ma montywacje żeby to zrobić, a spora część która znam zawdzięcza to też zarąbistym ojcom, którzy sami wychodzili z inicjatywą, aby córek nie “ułomnić” na siłę i uczyli takich rzeczy jak przykręcanie śrubek.
Niestety, w naszym społeczeństwie to wszystko to jest rzadkość.
Synusiowi oczku w głowie mamusi ona nigdy nie każe samemu wyprać, ugotować, ogarnać, bo przecież to chłopak.
Córeczce nie każe się przykręcać śrubek, bo to dama, bo ma zrobione paznokcie i będzie dramatyzować.
Społeczna zmiana zaczyna się od nas i tego, co my robimy żeby było lepiej, równiej, inaczej.
A nie, mamy reklamy które nam ubliżają, ale do lekarzy umawia mnie parterka albo mama, i rząd nic z tym nie robi aby nas zachęcać żeby było inaczej.
Faceci robią coś często, a potem są zdziwieni, że się o tym mówi 🙃
ziomuś, nie po to udawaliśmy upośledzonych, przez tysiące lat, żeby sami się umawiać wszędzie. Proszę nie psuć innym tego co ciężką nie-pracą wywalczyli.
I ten post potwierdza tą reklamę (a mówię to jako mężczyzna )
Niestety tak przecież wygląda, mojego tatę do lekarza umawia moja mama. Ogólnie do mechanika potrafi się umówić wzorowo ale lekarz to już jest najwyraźniej inny świat.
Boże, czasami chce mi się wyjść ze strefy komfortu singielstwa i znaleźć chłopa, ale później trafiam na taki post i komentarze na dole XD liczyć tylko, że faceci z pokolenia z są bardziej zaradni
Bo nimi jesteśmy. Pozdrawiam.
Kiedyś robiłem na rejestracji sieci przychodni. Niestety taka bardzo często jest prawda. Anegdotycznie mogę się pod tym podpisać. Statystycznie też mężczyźni gorzej/rzadziej dbają o swoje zdrowie niż kobiety
Przecież stare chłopy często nawet nie wiedzą jakie leki biorą i żony muszą im porcjować tabletk, tak mają gdzieś temat zdrowia.
Gdzie kłamstwo?
Pracowałam w urzędzie i przychodzili dorośli mężczyźni, w pełni władz umysłowych, i żony lub matki robiły za nich wszystko, przedstawiały sprawę, rozmawiały z nami, nawet pisały podania, jaśnie pan tylko z bólem serca się podpisał, bo to jest wymagane prawnie. A tak to stał/siedział gdzieś z boku i robił miny. Niektórzy mężczyźni na własne życzenie się ubezwłasnowolniają.
Oburzam się na oburzenie OPa. To, że żona mnie umawia do lekarza, nie jest powodem do nazywania mnie upośledzonym dzieckiem. Zgłaszam za hejt. Mam nadzieję, że moderacja coś z tym zrobi.
Bo mężczyźni często zachowują się jak upośledzone dzieci i traktują żony jak własne matki