Ieri sera, per noia, stavo navigando sul Televideo e mi sono imbattuto in un articolo secondo cui il Ministero era preoccupato per i bassi risultati degli esami di maturità nonostante gli alti risultati accademici, così ho cominciato a chiedermi come questo si collega alla realtà. Come sono andati gli esami finali dopo una scuola del genere ed è stato difficile superarli? Non è un po’ esagerato (con il quarto studente che ha fallito o l’impatto della mancanza di contatto con gli insegnanti sull’apprendimento)? Quanto è efficace l’apprendimento in una scuola del genere?

    https://www.reddit.com/gallery/1e71riw

    di WiesniakzPrzekolna

    Share.

    10 commenti

    1. dementicus36 on

      Szanuję za korzystanie w dzisiejszych czasach z Telegazety

    2. ikelos49 on

      Jakby niezbyyt mnie to dziwi. Szkoła w chmurze będzie w pewnych przypadkach lepszym rozwiązaniem, ale problem jest taki że jej popularność wystrzeliła jako lepsza alternatywa dla każdego ucznia- a tak nie jest. No i od lat się już alarmuje że jak przychodzą egzaminy itp POZA tą szkołą w chmurze to wiekszość ma słabsze niż przeciętne wyniki

    3. renzhexiangjiao on

      oczy mnie bolom od czytania monospaced białego tekstu na czarnym tle bez żadnej interlinii i jeszcze napisanego taką blokowatą czcionką. zamorduję cię opie😡

    4. Complete-Wonder-8639 on

      Powiedz, że masz 40 lat, bez mówienia ile masz lat.

    5. W chmurze nie ma lekcji, są jakieś niby zajęcia ale nieobowiązkowe. Na początku roku dostajesz listę tematów na egzamin (7 na przedmiot) i musisz wybrać dwa z nich, wykuć na blachę i potem zdawać je na egzaminie. Egzaminatorzy nie wtrącają się co się wybrało ani nie zadają pytać z poza ram wybranych tematów. Ta szkoła to jest jakaś ściema i o ile wiem, to pierwszy rocznik Chmury, który przystąpił do matury.

    6. Tortoveno on

      Tekst w telegazecie o szkole w chmurze xD

      To jakby czytać na pergaminie o braciach Lumiere.

    7. Uważam że szkoła w chmurze to dobra idea, gdyby nie pokój z rodzeństwem byłby to mój wybór. Oceny w PL raczej się nie liczą jako-tako więc to jest do przejścia, natomiast moim zdaniem problemem jest to, że często przy aplikowaniu na zagraniczne uczelnie przy przyjmowaniu patrzy się właśnie na oceny końcowe, a nie matury. Wtedy sytuacja staje się niesprawiedliwa.

    Leave A Reply