Rozumiem argument że właściciele posesji mogli być niezadowoleni z nadmiernego natężenia ruchu i wywalczyli sobie taki znak, ale jest on niemożliwy do wyegzekwowania. Tabliczka nie zawiera informacji o które posesje chodzi – równie dobrze mogę jechać na sąsiednią ulicę, albo dowolniej dalej.
Michaelq16000 on
Ale o co chodzi w ogóle w tym znaku? Jak udokumentuję wjazd nagraniem z kamerki to nagle wszystko jest ok?
czarnohumorasty on
a mogli po prostu dać “nie dotyczy mieszkańców ulicy X”, i problem z głowy
3 commenti
Rozumiem argument że właściciele posesji mogli być niezadowoleni z nadmiernego natężenia ruchu i wywalczyli sobie taki znak, ale jest on niemożliwy do wyegzekwowania. Tabliczka nie zawiera informacji o które posesje chodzi – równie dobrze mogę jechać na sąsiednią ulicę, albo dowolniej dalej.
Ale o co chodzi w ogóle w tym znaku? Jak udokumentuję wjazd nagraniem z kamerki to nagle wszystko jest ok?
a mogli po prostu dać “nie dotyczy mieszkańców ulicy X”, i problem z głowy