Share.

    4 commenti

    1. DwarfPill on

      Czas najwyższy, zagadka jest dla mnie dlaczego jeszcze jakiekolwiek kacapskie pomniki stoją w tym kraju zamiast zostać zrównane z ziemią 

    2. Zawsze będzie jeszcze kilkanaście do zlikwidowania, bo po pierwsze prawicowcy z IPN stali się emocjonalnie uzależnieni od ich burzenia nie mogąc sobie darować tego, że kiedy w latach 90 burzono pomniki Dzierżyńskiego, oni byli jeszcze dziećmi. Po drugie IPN musi tym uzasadniać swoje istnienie. Dlatego jak zburzy kilkanaście, to kilkanaście kolejnych dopisze.

      Tak samo było z ulicami. Na początku zmieniano nazwy ewidentnie komunistyczne, ale później definicja tego co jest komunistyczne stawała się coraz bardziej rozwodniona. W moim rodzinnym Augustowie ulice zostały zdekomunizowane już w 1992, kiedy np. ulica Armii Czerwonej stała się ulicą Wojska Polskiego. W efekcie IPN nie miał się do czego przyczepić, ale nie mógł się do tego przyznać, więc zażądał dekomunizacji… ulicy Partyzantów. Bo niektórzy partyzanci byli z AL.

      Jeszcze większe cyrki były w Olsztynie, gdzie chciano zdekomunizować ulice Kuronia i Korczaka. Kuroń w młodości rzeczywiście był w ZMP i PZPR, ale później był współzałożycielem KOR, jednym z głównych działaczy Solidarności, wielokrotnie aresztowanym przez komunistów. Czy to się IPNowi podoba czy nie – to właśnie dzięki takim ludziom jak Kuroń nie żyjemy dziś w komunie. Kiedy Kuroń walczył z prawdziwą komuną, Nawrocki srał w pieluchy, na chleb wołał “bep”, a na muchy “tafty”. Pomijając Kuronia, konia z rzędem temu, kto wykaże jaki związek z komuną miał Janusz Korczak.

      Jestem zwolenniczką dekomunizacji, ale uważam, że dawno została w Polsce zrobiona, a to, co teraz robi IPN to kpina.

      Ponadto ten sub naprawdę zszedł na psy, skoro nieironicznie postuje się tu wysrywy wPotylicę.

    3. EarPsychological9909 on

      Sowieckie betoniaki wbite w miasta już dawno powinny być na gruzowisku, ewentualnie w muzeum.

    Leave A Reply