
Che cosa fate in questo momento, cari connazionali? E come ti senti? Ho attraversato un grande ottovolante emotivo negli ultimi giorni, ma sto lentamente andando avanti. Lunedì andrò al colloquio di reclutamento, domani giocheremo per l’oro olimpico, come si suol dire, vivere non è morire. Al momento sto bevendo il mio tè preferito accompagnato dal mio libro preferito e da un bandito che mi è caduto a pancia in giù e probabilmente resterà lì per 3 ore, intrappolandomi… Ma come ho detto, vivi non muori 🤙
https://i.redd.it/gl2jztdkfmhd1.jpeg
di Crazy-Revolution9518
12 commenti
https://preview.redd.it/lxnzp6ddimhd1.png?width=3024&format=png&auto=webp&s=91bdc8260861a9f3777288ae9a09744b75cca5f4
Dzień jak co dzień, udaję specjalistę w każdej dyscyplinie (od początku igrzysk ani razu nie ćwiczyłam)
Dom->Praca->Dom-Praca
Kitku
U Mnie, doslownie czas pogardy od mojej EX
Szacuneczek za Wieśka
Robię muzykę, w tle leci Mad Men, a obok cziluje rudy kot. Życie jest OK.
Musiałam odrzucić bardzo dobrą ofertę pracy przez brak dojazdu, więc nie czuje się za dobrze. Prawo jazdy próbuje zdobyć, ale póki co bezskutecznie (nie jestem zbyt dobrym kierowcą).
Stoimy w korku, wracam od dziadków do domu z bratem
Siedzę u dziewczyny, idziemy na stand up wieczorem. Staram się nie stresować rozmowa o pracę w poniedziałek, będąc bezrobotnym i mając 1800 na koncie. Przynajmniej rachunki poplacilem.
Ale tak posiłek na książce? 🙁
Zrobił mi się odprysk w szybie przedniej w aucie i straciłem godzinę na czekanie w serwisie a i tak mi nie naprawili. Ale za to zaraz jadę na działkę, biorę psa i jej smaczki i będziemy wykańczać domek na tejże działce.
Life is good, przeważnie 😀
Czekam aż mnie wypuszczą z pracy. Samopoczucie mi troche podupadło przez nawał roboty, mam nadzieję na jakiś mały reset w weekend.