Share.

    7 commenti

    1. Buraku_returns on

      O dyżurach? Jako specjalistka mogę stwierdzić, że ktoś niestety musi pilnować gówniarzy na przerwach

    2. Donos najwyższą formą odpowiedzialności społecznej, ale też bym tak zrobił (nie nadaje się do pracy z dziećmi)

    3. RerollWarlock on

      Troche mam styczność z instytucjami edukacji i moge powiedzieć jedno. Jak gówno płacimy nauczycielom to mamy gównianych i nie zaangażowane miernoty, które mają takie amatorskie reakcje jak zaprezentowana w klipie.

    4. Writerro on

      Co za śmieć. Dzieciak nawet nie doniósł na coś co go nie dotyczyło, tylko na krzywdę która mu się działa. Przez takich dorosłych potem są dzieci, które były w szkole prześladowane i czuły że nie mogą z tym nic zrobić 

    5. kkoyot__ on

      Pan Maj to jedną myśl potrafi przeciągnąć w półgodzinną, kwiecistą przemowę, której ma się dość po minucie słuchania.

      Co do samej sytuacji – niestety, znam na pęczki nauczycieli, którzy się do swojej roboty nie nadawali, ale póki co na studia pedagogiczne nie ma testów psychologicznych i raczej nie będzie.

    6. z4konfeniksa on

      Autentycznie nie wiem co tu się stało. Cenię sobie Krzysztofa M. Maja, zwłaszcza serię dkcp. On zawsze pierwszy mówił, aby zgłaszać patologie, nie ignorować, że mobbing jest zły, (p)ruska szkoła nam wpoiła, że DoNoSiCiElStWo to coś złego. Aż tu nagle coś takiego…

    7. Interesting-Season-8 on

      Oglądałem go dużo i… to debil.

      Począwszy od bycia pseudo polonistą, gdzie będzie ci mówił, że dzieła klasy światowej typu Ulysses Joyce’a to jakaś pierdółka, bo lepiej mu się czyta Wiedźmina – tak, można mówić, że ktoś coś preferuję, ale to jest jakby powiedzieć, że Encyklopedia Britannica to syf, bo Breaking Bad jest ciekawsze.

      Nawet jego opinie na temat szkoły są między dobre a idiotyczne. Dobrze, że jest za zniesieniem z lekcji j. pol. historii literatury, ale w tym samym zdaniu będzie ci mówić, że dzieci w szkole powinny siedzieć na telefonach, a jak wolą sobie grać na nich niż się uczyć, to wina nauczyciela, bo prowadzi nudne zajęcia.

      Jego biadolenia sprawdza się tam, gdzie pracuje, czyli na studiach, a nie w szkole.

      Chłop ma hate boner na słowo szkoła i zamiast merytorycznie, to ci będzie jechać opiniami wykształconego burżuja z większego miasta zamiast się zastanowić, że go wzięli do dobrego liceum, a 80% reszty trafiło do szkoły, gdzie uczy się z osobami, które nie potrafią tabliczki mnożenia (on ci jeszcze powie, że dobrze, bo dzisiaj na kalkulatorach mogą sobie policzyć i to nie potrzebne).

      Uczę i uczyłem, i jest problem z dziećmi, które nie potrafią pisać i czytać w kl. 6, a szkoły średnie są przepełnione osobami, które mają problem z materiałem z klas 5. podstawówki, będąc w klasie maturalnej.

    Leave A Reply