Share.

    11 commenti

    1. Asmodevus on

      Dzięki **Bogu**, dziecki zaczynają dbać o swój czas i przestają go marnować na głupoty, oby tak dalej

    2. SedesBakelitowy on

      Orientuje się ktoś jak to się przekłada na zatrudnianie katechetów / księży?

      Jak w szkole nie ma chętnych, to czarni nie mają zarobku, czy w takich sytuacjach szkoły organizują im jakieś udawane powołanie?

    3. Osobiście uważam się za osobę wierzącą ale katechezy w szkole były dla mnie okrutne. Zawsze mieliśmy je z niemal opętanymi osobami które więcej niż o religii mówiły o polityce. Nie mam nic do samego zamysłu religii w szkole, ale wiem jak jest ona prowadzona w rzeczywistości i sam wypiszę z niej swoje dziecko.

    4. EquivalentHamster580 on

      Ludzie nie lubią spędzać czasu na naukę o czarodziejach gdy siedzą w szkole po 8h dziennie

    5. Foresstov on

      W podstawówce miałem fajnego księdza, który na religii trzymał się religii i mówił o historii KK, rozumowaniu stojącym za pewnymi dogmatami, zasadami itd. Bardzo przyjemnie się go zawsze słuchało. W liceum trafił się jakiś nawiedzony, ledwo mówiący który ciągle rzucał tematy w stylu “pogadajmy o aborcji” albo “zwierzęta nie mają duszy i nie idą do nieba”. Wypisałem się błyskawicznie

      Gdyby na religii faktycznie uczono o religii to nawet mógłby być to ciekawy przedmiot, niestety często trafiają się tam kompletni odklejeńcy

    6. Hmm, ciekawe dlaczego. Może każde z rodziców pamięta swoje “Świetne” lekcje religii? A może ich doświadczenia z ich własnym bierzmowaniem/komunią/ślubem były tak koszmarne że nie maja ochoty wkładać swojego dziecka w to begno pdfów? Przecież to jest jakiś absurd że tam próbują uczyć rzeczy stojących w bezpośredniej sprzeczności z biologią i historią. Do tego perspektywa że jak ksiądz ich dziecko skrzywdzi to zamiast ponieść konsekwencje to zostanie przeniesiony jak dla mnie jest przerażająca.

    Leave A Reply