
Ho letto un articolo del direttore Michał Duszczyk del quotidiano Rzeczpospolita, dal titolo allarmante "La Polonia trascurata dal colosso dell’AI"in cui l’autore fornisce esempi di Afghanistan e Angola come paesi in cui è disponibile Sora AI di OpenAI, ma non in Polonia.
L’autore sostiene la tesi secondo cui nell’UE abbiamo troppe normative sull’intelligenza artificiale, quindi non ci uniremo mai ai colossi dell’intelligenza artificiale generativa come quelli che operano negli Stati Uniti o in Cina, semplicemente perdiamo la visione dell’egemonia.
A mio avviso, abbassando l’asticella legislativa, assecondando la FOMO di Libek e, di conseguenza, consentendo l’ingresso incontrollato dell’Open AI con il modello Sora, rischiamo:
-
Dumping dei prezzi (la potenza di calcolo costa denaro e persino l’intelligenza artificiale aperta può trarre vantaggio dalle economie di scala)
-
Abbassamento dell’asticella etica, contenuti più pericolosi, facilità di generare fake news, mancanza di responsabilità
-
Abbassando la qualità della nostra Internet locale, ingombrando la blogosfera, più spazzatura nei social media, perché anche i migliori modelli generativi sono ancora modelli generativi, qui non c’è verità, solo l’effetto di calcoli e logica
In genere si possono aggiungere microdosi di arsenico all’acqua pulita, ma solo fino ad una certa concentrazione, qui la redattrice asseconda la FOMO e la liberale mania di grandezza, spalancando la porta ad aziende con potenziale monopolistico, a suo avviso non può che portare alla feudalizzazione .
Fonte:
Liberalne media prowadzą Polskę do technofeudalizmu (przykład: Regulowanie AI)
byu/czarteck inPolska
di czarteck
6 commenti
Zgadzam się akurat z redaktorem…
Masa regulacji UE, w tym w zakresie AI przypomina trochę luddystow. Świat się zmienił, reguły gry też, i żadna liczba przepisów tego nie powstrzyma. Pytanie jest raczej takie czy spróbujemy mieć jakąś kontrolę nad rozwojem tego procesu w nim uczestnicząc, czy po prostu będziemy ostatnia wioską Galów do momentu, w którym innej opcji nie będzie.
pełna zgoda z OP, jak pan Brian Merchan powiedział [https://www.bloodinthemachine.com/p/understanding-the-real-threat-generative](https://www.bloodinthemachine.com/p/understanding-the-real-threat-generative) :
“This is gonna go a little long, so for those of you who want the TLDR, here goes:
***-If history is any indicator, there’s no catastrophic, Great Depression-level mass job loss event on the horizon, BUT***
***-That won’t stop bosses from trying to use AI to replace certain jobs, keep pay lower, and demand you and your coworkers produce more work***
***-Your bosses’ measuring stick for AI output isn’t whether it’s so good it can replace you wholesale, but if it’s “good enough” to justify the savings on labor costs***
**-*****Certain industries *are* uniquely vulnerable to generative AI output, and are more threatened than others***
**-*****After workplaces are disrupted by generative AI, employees not laid off or reassigned will have to pick up the pieces, often with more work than before***
**-*****Whether or not your boss adopts generative AI directly or your industry is threatened, the technology can be used as leverage against you and your colleagues***
***-Generative AI may or may not be a flash in the pan, but it can be a wrecking ball to your job regardless, especially if your boss is looking for an excuse to cut costs or to appear innovative — and you should be ready”***
Alarmistyczny post nt alarmistycznego artykułu.
cholera gracze, Polska nie będzie behemotem w generowaniu gówno filmików do spamienia na facebooku
No fajnie fajnie, tylko że… Regulacje w EU nie tylko nie dopuszczają nowych produktów na europejski rynek “chroniąc nas przed feudalizmem”, ale mordują przede wszystkim wszelkie szanse na europejskie modele europejskich podmiotów. Bo nikt w Europie nie będzie miał szansy na compliance… nikogo poza technologicznymi gigantami zwyczajnie na to nie będzie stać.
Zgadzam się z Tobą.
W ogóle – jestem mocno impregnowany na narrację w okół AI. Doświadczyłem już zbyt wielu przewrotów, które okazały się mniej kopernikańskie niż się zapowiadały, by wierzyć w bajki jakie nam serwuje BigTech. Jakkolwiek widzę zastosowanie AI w dziedzinach wymagających ogomu wysiłku analitycznego, gdzie dane są jasno zdefiniowane a praca umysłowa jest żmudna co powoduje błędy.
Poza tym? Jedyne czego możemy się spodziewać to zalew bezwartościowej treści, szlamu obazków, marketingowych tekstów, promowanych postów itp. odpowiedników wirtualnych chińskich klapek czy innego masowo produkowanego gówna. No i osłabienia pozycji białych kołnierzyków od których będzie można teraz wymagać jeszcze większej produkcyjności za mniejszą cenę. AI to taśma produkcyjna gospodarki opartej na usługach.