Co w tym złego? Warto próbować, każdy sposób żeby zaoszczędzić, zgodny z prawem jest chyba w porządku. Moralność takiego działania? Na szczęście prawo nie definiuje moralności i nie karze za nią. Inaczej każdy z nas do sztumu, na podstawie czyjegoś widzimisię mógłby trafić.
NicknameWrapper on
Generalizacja to manipulacja
Zacny_Los on
Następnym razem zamiast narzekać na urzędników przypomnę sobie, że muszą obsługiwać takie pierdolety.
yflhx on
Są takie grupy. Emeryci, madki z dziećmi.
Zresztą pytanie to nie jest roszczeniowość. Roszczeniowość to by była jakby autorzy tego pytania mieli do kogoś pretensje że się urząd nie zgodził
electric_xylophone on
Myślałam że psy latające koło jakieś ,,firmy,, to relikt lat 90’. Szczerze to dość okropne jeśli dalej się to praktykuje. W różnych krajach widziałam np koty w sklepach etc ale bardziej jako maskotki a nie ,,zwierzęta pracujące,,
lordbaysel on
Jakby istniała inspekcja pracy psów, to nikt by nie kombinował, ale obawiam się, że koszty byłyby wyższe niż ewentualne straty budżetu.
EvilBydoEmpire on
Ok – pamiętajmy tylko, że cwaniactwo większych organizacji należy piętnować proporcjonalnie mocniej.
elpingwinho on
ITT: Ktoś szuka oszczędności, a l/Polska wsiada na wysokiego konia.
8 commenti
Co w tym złego? Warto próbować, każdy sposób żeby zaoszczędzić, zgodny z prawem jest chyba w porządku. Moralność takiego działania? Na szczęście prawo nie definiuje moralności i nie karze za nią. Inaczej każdy z nas do sztumu, na podstawie czyjegoś widzimisię mógłby trafić.
Generalizacja to manipulacja
Następnym razem zamiast narzekać na urzędników przypomnę sobie, że muszą obsługiwać takie pierdolety.
Są takie grupy. Emeryci, madki z dziećmi.
Zresztą pytanie to nie jest roszczeniowość. Roszczeniowość to by była jakby autorzy tego pytania mieli do kogoś pretensje że się urząd nie zgodził
Myślałam że psy latające koło jakieś ,,firmy,, to relikt lat 90’. Szczerze to dość okropne jeśli dalej się to praktykuje. W różnych krajach widziałam np koty w sklepach etc ale bardziej jako maskotki a nie ,,zwierzęta pracujące,,
Jakby istniała inspekcja pracy psów, to nikt by nie kombinował, ale obawiam się, że koszty byłyby wyższe niż ewentualne straty budżetu.
Ok – pamiętajmy tylko, że cwaniactwo większych organizacji należy piętnować proporcjonalnie mocniej.
ITT: Ktoś szuka oszczędności, a l/Polska wsiada na wysokiego konia.