Abbiamo il tasso di fertilità più basso dall’inizio delle misurazioni. La Polonia ne sentirà presto le conseguenze

    https://dziendobry.tvn.pl/styl-zycia/gus-informuje-ze-dzietnosc-w-polsce-wyniosla-najmniej-od-poczatku-pomiarow-jakie-beda-konsekwencje-st8223125

    di BowelMan

    Share.

    28 commenti

    1. Amatertu on

      Może dalsze podwyższanie cen mieszkań wreszcie zachęci młodych

    2. Unique-Focus2295 on

      Ok, to idź się rozmnażać, OP, ku chwale ojczyzny!

    3. SchutzeMutze on

      Mnóżcie się w nieskończoność, bo u pana Janusza kapitalisty musi ktoś pracować, bo kredyt u Żymianina musi ktoś wziąć i mieszkanie od dewelopera ktoś kupić.

    4. Mysterious_Web7517 on

      Zmiany kulturowe, drogie i małe mieszkania, brak pomysłu na poprawę sytuacji przez polityków, postępującą migracja do dużych miast, inwestowanie w beton, a nie promowania innowacyjności w biznesie, zaniedbywanie służby zdrowia.

      Za dekadę pewnie zaczniemy odczuwać coraz bardziej ten problem o ile nikt nie pomyśli i nie zacznie wdrażać planów, w którym kierunku idziemy.

    5. Existing-Stay8658 on

      Mieszkania na wynajem w większych miastach są głównie 1-2 pokojowe. Jak są 3 pokojowe to mało kogo na nie stać (zresztą na te mniejsze też). O kupnie większość młodych może pomarzyć. Do tego praca jest tylko w dużych miastach. Do tego strach przed urodzeniem chorego dziecka i strach przed tym że nie uratują żony gdy coś pójdzie nie tak w ciąży. Do tego ciągłe straszenie jak nie covidem, tak katastrofą klimatyczną czy nawet wojną.

    6. Appropriate_Okra8189 on

      Nie no majster, grzdaczyć się by chciało ale nie po 10 i 12 w grudniu kiedy lean management nie spina wykresików i trzeba przejść na stare dobre zapierdalanie.

      Nie wspominając o problemie że jedyna partnerka to lewa ręka i okazjonalnie prawa

    7. Mroczny95 on

      Ten powód rzadko pada, ale jestem akurat w wieku, gdzie wielu znajomych zakłada rodziny i to co mnie szokuje to znam chyba więcej par, które ma problem z zajściem w ciążę niż par, które mają już dzieci :O

      Wiadomo, dowód anegdotyczny, ale jestem ciekaw jak to wygląda od strony statystyk.

    8. Wisniaksiadz on

      ,, Polska odczuje konsekwencje jak aktualni politycy którzy wywalili miliony monet na poprawę dzietności przejdą sobie na emeryturę j będę mieli to w dupiu” poprawiłem tytul

    9. Ambitious_Cheek4921 on

      Kobiety nie chca rodzic dzieci to co niby panstwo ma zrobic? Zmusic je?

      Trzeba po prostu przyjac do swiadomosci,  ze nasze spoleczenstwo za jakis czas wymrze i tyle.

    10. Outrageous_Lychee_85 on

      Podnieśmy ceny mieszkań i przedszkoli, to pomoże! /s

    11. Dry_Bumblebee5856 on

      Dość niepewna sytuacja gospodarcza, geopolityczna, beznadziejna sytuacja mieszkaniowa, czy w kwestiach opiekuńczych – to wszystko ma znaczenie, ale moim zdaniem ludzie po prostu nie chcą mieć dzieci wcale, albo nie chcą mieć ich więcej i nic nie jest w stanie ich przekonać. Po raz pierwszy w historii mają prawdziwy wybór w tej kwestii i z niego korzystają, to się nie zmieni. Więc albo dostosujemy nasz system do nowoczesnego świata, albo on utonie. Czym szybciej rządzący się tym zajmą, tym lepiej, nie tylko u nas. Im dłużej będą zwlekać, tym bardziej będzie bolało.

    12. CagottoSulCanotto on

      Jeszcze wyższe ceny mieszkań, mniej miejsc w żłobkach, mniej wsparcia od państwa, przy okazji odrobinę więcej kapitalizmu i może w końcu będziemy mieli najniższą dzietność w Europie!

    13. Schwartzweiss on

      U mnie to swiadoma decyzja. Mam sie niby czuc w jakims obowiazku by zaludniac swiat? Swiat plonie.

    14. Mundane_Ad_741 on

      Konkurencyjny rynek pracy i dobre zarobki są w większych miastach. W tych samych miastach mało kogo stać na mieszkanie 3+ pokoje, miejsc w żłobkach i przedszkolach nie ma, a szkoły są przepełnione i w systemie zmianowym.

    15. Honest_Evening_6038 on

      Pomijając kwestię wiecznego straszenia kataklizmami, wojną oraz nieudolność rządzących, widząc, jak moi rodzice upodabniają się do swoich rodziców i powielają ich ch*jowe zachowania (mimo zarzekania się, że oni tacy nie będą), boję się, że bycie g*wnianym rodzicem siedzi w genach. Boję się, że prędzej czy później, moje dziecko przez moje emocjonalne upośledzenie, będzie miało takie życie, jak ja miałam ze swoimi rodzicami, a oni ze swoimi. Poza tym nie wierzę w coś takiego jak instynkt macierzyński, dzieci mnie wkurzają. Nie miałam typowo beztroskiego dzieciństwa, jako nastolatka przez natłok obowiązków domowych też czułam się bardziej jak dorosła, więc chyba teraz chcę w końcu sobie “nadrobić”, a dziecko mi to uniemożliwi.

    16. Raven_in_the_storm on

      Mamy najwyższe ceny mieszkań od początku pomiarów.

      Po pierwsze, zmian kulturowych nie zatrzymamy. Ludzie po prostu nie chcą mieć dzieci i mają jak się zabezpieczać.

      To, co mozemy zrobić, to stworzyć dobre warunki dla tych, którzy chcą mieć dzieci. To oczywiście tanie mieszkania, dobra edukacja i ochrona zdrowia, a także transport publiczny. Problem w tym, że politycy nie chcą inwestować w coś, co podniesie dzietność, ale nie zapewni prostej zastępowalności pokoleń. Chcieliby, żebyśmy mnożyli się jak króliki w mieszkaniach 42 m, dojeżdżając do pracy 50 km, a do lekarzy chodzili tylko prywatnie, a potem dostać gotowego 18-latka do pracy za grosze. Dlatego niemożliwie wkurzają mnie te artykuły o dzietności.

    17. Gamebyter on

      Nie jest to problem w świece automatyzacji i AI. Warto być Norwegia.

    18. Inamakha on

      Wiadomo, że ludzie sobie lubią narzekać i wymyślać wymówki, ale temat jest bardziej skomplikowany i dotyka tak skrajnie różnych społeczeństw, że upchanie argumentu w jeden element nie ma sensu. Tutaj daję ciekawą analizę dzietności na świecie (lub bardziej jej spadku), który dotyka mega socjalne i rozwinięte kraje w podobny sposób, do krajów mniej rozwiniętych.
      https://youtu.be/u-PinTQcuik?si=qOpPqbU_8wgkGxlP

    19. Mental-Weather3945 on

      Osobiscie nigdy nie chcialam miec dzieci i nigdy ich miec nie bede (sprawy zdrowotne), ale patrze na moje rowiesniczki -35 lat i wiele z nich chcialoby miec dziecko, sa zaladowane w kredyty na przecenione mieszkania, czesto partnera brak, a jak juz sie znajdzie to sie okazuje, ze jest zwyczajnie za pozno na dziecko. 
      Mam na prawde mase kolezanek, ktore chcialyby miec kogos na stale, ale nie maja – wiekszosc facetow, jesli juz sie trafia, w miastach, juz sa w zwiazkach/albo nie dorownuja statusem i intelektem tym kobietom. Kobieta, ktora na co dzien wylicza KPIe nie bedzie z facetem, ktory uklada kostke brukowa, bo zwyczajnie istnieje intelektualny rozjazd. Dopoki faceci nie beda zmuszani do zdobywania wyzszego wyksztalcenia, a przy tym nie beda dostawac darmowych mieszkan na poczatku swojej drogi zyciowej – to nie widze szansy na wzrost dzietnosci. Kobiety wiazaly sie z facetami przez wiekszosc historii zeby przezyc. Dzisiaj facet nic nie gwarantuje i nic nie daje – czesto slabiej finansowo i zyciowo sobie radzi niz kobieta. Kobiecie dzisiaj najbardziej oplaca sie byc sama i wspinac sie po szczeblach korpokariery, niz meczyc sie z jakims brudasem ochlejusem. (Nie probuje urazic tu panow, po prostu takie byly realia kiedys, a dzisiaj wielu facetow zachowuje status quo i nie doskonali sie, nie zdobywa nowych fachow dla wzrostu atrakcyjnosci). 

    20. jakereshka on

      Jest już pozamiatane. w tym temacie a jakakolwiek reakcja, jaka nie sprowadzi się do taniego populizmu, jest o 30 lat spóźniona. Nie jest to wina nikogo z tego forum, wiele krajów się z tym boryka, choć niektóre radzą sobie lepiej. Jest to tak złożony temat, że sprowadzanie wszystkiego do jednej przyczyny jest głupotą.

      Patrząc lokalnie to np. Pomorze się ogarnie i kilka innych regionów, ale cała reszta tj. niedofinansowana, zapomniana tzw. prowincja (budowana z dużym wysiłkiem po drugiej wojnie światowej) wymrze.

    21. AggravatingSun3217 on

      Weźcie jeszcze jedna dawkę szczepionki, więcej pijcie i więcej pracujcie to dzieci pojawią się niebawem, a zapomniałem jeszcze zacytować klasykę ” w związkach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci niż w tradycyjnych” jeszcze zabrońmy ludziom jeździć samochodami, i zamontujmy więcej oświetlenia led w miastach bo jest za ciemno, i trzeba postawić więcej masztów 5G szczególnie na tych blokach na których chcecie zwiększyć dzietność. No i zlikwidujmy lekarzy i szpitale wogóle szczypanki można dawać w aptekach, i na straży pożarnej, przecież wiele więcej wam nie oferują.
      I zakazać znachorstwa, zdelegalizować zioła, i naturalne mleko bo tym się zajmują ludzie nieodpowiedzialni, wyjściem jest importowanie z Brazylii pachnącego GMO. A smugi na niebie to albo para z odrzutu, albo rozsypują taką ochrone żeby słońce ziemi nie spaliło. I śpijcie dalej…🤠

    22. Feeling-Leg-6956 on

      IMO jest jeszcze coś o czym się nie mówi. Jak pytam znajomych z mojego pokolenia 30+ to praktycznie każda mówi że słyszała całe życie od matki “tylko nie zajdź w ciążę młodo! Tylko nie przyjdz z brzuchem! Nie bierz się za to jeśli nie masz pracy, mieszkania i pewności.” Moja też mi tak mówiła. Ciąża jako strata szansy na dobre życie. Zmiana kulturowa zaczęła się już w pokoleniu X.

    23. NeedTheSpeed on

      No cóż, ja coraz częściej słyszę o koncepcji “nowego średniowiecza” – całkowicie wymarłe tereny wiejskie i opustoszałe małe miejscowości i centralizacja życia w swoistych państwach-miastsch. To nie dotyczy tylko Polski tylko w zasadzie całego zachodniego bloku i niedlugo też krajów globalnego południa. Ludzkość się zwija i nie jesteśmy na to przygotowani systemowo póki co. Każdy myśli, że go to nie dotyczy, ale tak naprawdę ten problem dotyczy każdego, bo zaczną się problemy typu braki kadrowe w najpotrzebniejszych służbach, wzrost przestępczości z powodu ogromnej dysproporcji starszych ludzi do młodych (i nie wystarczająca liczba młodych i silnych będąca wstanie ich bronić) – myślę, że od 2020 nikt nie ma wątpliwości, że żyjemy w esencji grozby “obyś żył w ciekawych czasach”

    24. otherdsc on

      Obserwujac temat z UK powiem szczerze, ze jestem dosc zdziwiony, ze w PL jest az tak zle. Czytam ciagle, ze problemem sa drogie mieszkania, dostep do zlobkow, koszty posiadania dzieci i lek o zdrowie przy porodzie. W UK sa cholernie drogie mieszkania / domy, jest ich malo i sa w absolutnie tragicznym standardzie, zlobki sa rownie tragiczne (czesto w zasyfionych tymczasowych budynkach / barakach, brakuje rak do pracy i wszystko sie rozpada) i cholernie drogie, dodatek na dziecko to marne £35 funtow tygodniowo + doplata do opieki jesli sie lapiesz z zarobkami (to weszlo chyba rok temu dopiero i jeszcze trzeba co 3 miesiace potwierdzac, ze ciagle mozesz to dostawac), a porodowki w UK to absolutny zart, sprawdzcie statystyki smierci przy porodach i generalnie jest gorzej niz w krajach 3 swiata. Wiec ogolnie rzecz biorac jest znacznie gorzej niz w PL, ale dzietnosc im tak na leb nie leci, wiec ciekawe gdzie jeszcze tkwi problem?

    25. MeatOhchondrium on

      Hmm, na pewno nie ma to nic wspólnego z brakiem tanich mieszkań dla Polaków oraz wątpliwą opieką ciężarnych Polek? Hmm 🤔

    Leave A Reply