Le sale parto scompaiono dalla mappa. “Le truppe si chiudono”

    https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-porodowki-znikaja-z-mapy-oddzialy-zamykaja-sie-same,nId,7910486?utm_source=wykop_rmf24&utm_medium=link_poleca#crp_state=1

    di BowelMan

    Share.

    3 commenti

    1. Own_Fall_8941 on

      Polskie perpetuum debile. Dzieci nie ma więc nie ma porodówek a ludzie nie decydują się na prowadzenie ciąży poza miastami bo nie ma porodówek.

      Tak jak ze wszystkim poza miastami wojewódzkimi.

      Nie ma wykształconych kadr więc nie ma inwestycji, nie ma inwestycji więc potrzeb pracowników nie przybywa, potrzeb nie przybywa więc małych firm dla osób różnego wykształcenia ubywa, nie ma pracy to wszyscy migrują do miast.

      Nie ma dobrych szkół więc dzieci jeżdżą do szkół w miastach, jest mało dzieci w szkołach na wsi więc niech wszyscy jeżdżą do miast.

      Co raz mniej ludzi jeździ autobusami ze wsi, wieś jest mało dostępna i trzeba jeździć samochodem, zlikwidujmy autobusy.

      Polska w dużych dawkach. A potem zdziwienie że nie ma mieszkań w miastach wojewódzkich.

    2. Many-Leader2788 on

      Tusk dowiedziawszy się o tym:

      >Jarek a myślisz, że jeżeli usunięmy przesłankę z gwałtu to będzie wyższa dzietność?

    3. newfoehn on

      Nigdy nie uwierzę, że ktoś zrezygnował z posiadania dzieci bo nie ma porodówki w jego mieście. To jest po prostu idiotyczne argumentowanie. Jak ktoś chce się zdecydować na tak ważny krok, jakim jest posiadanie dziecka, to raczej konieczność jechania do miasta wojewódzkiego nie jest jakimś ogromną przeszkodą patrząc na to, jak bardzo zmieni się jego życie. Ludzie jeżdżą do lekarzy w wojewódzkim od lat bo w ich lokalnym szpitalu nie są oferowane dane zabiegi/leczenia czy operacje i jakoś to funkcjonuje. Nikt nie mówi “zrobiłbym sobie operację, ale jak mam jechać dwie godziny do miasta wojewódzkiego to nie”.

      Ludzie nie robią sobie dzieci nie dlatego, że nie ma porodówki/żłobka/przedszkola. Nie robią sobie dzieci bo nie chcą/nie mają mieszkania/partnera etc. kiedyś żłobków było mniej, przedszkoli było mniej i mieszkań też było mniej. Na zachodzie jest tego wszystkiego dużo a dzieci się i tak nie rodzi tyle ile powinno, nawet mimo tego, że wskaźniki urodzeń podwyższają tam migranci. Nasza kultura po prostu stała się nakierowana na konsumpcję, zmieniły się wzorce i standardy wychowania, upadły międzypokoleniowe więzi społeczne oraz kobiety w znacznej części poszły do pracy. Trzeba to po prostu zaakceptować i podjąć działania w celu zmiany systemu emerytalnego i automatyzacji wielu miejsc pracy lub zdecydować się na przyjmowanie migrantów.

    Leave A Reply