Share.

    21 commenti

    1. kokosowe_emu on

      “Murzynki”. Jak byłam mała, to zawsze ciocia je przywoziła z Niemiec.

    2. Vertitto on

      nie wiem czy widzialem je w Polsce. W Irlandii to tea cake

      Wersja bez ciastkowego spodu to ~~zimne~~ cieple lody. Jeszcze je sprzedaja gdzies? Kojarza mi sie one z dziecinstwem – pianka o blizej nieokreslonym smaku z polewa czekoladowo-podobna

    3. Jogobogos on

      Ciepłe lody. Jak byłem dzieciakiem to strasznie rodzice mi nie chcieli kupować bo salmonella, u Was też tak było?

    4. Weeb_In_Peace on

      Niemcy nazywają to neger küsse. Pocałunek murzyna. Geneza bierze się z tego że jak odgryziesz czubek masz biały spód w czarnym otoczeniu. Białe zęby w czarnych ustach. Ogólnie nazywaliśmy to murzynki.

    5. Longjumping-Put-7983 on

      W Holandii to nie wiem, ale mój wykładowca z Niemiec mówił, że u nich to kiedyś nazywało się “cycki muryznki”

    6. SlavLesbeen on

      My mówimy Murzynki ale nie jestem rasistką serio ☹️

    7. U mnie to się nazywa murzynek. I ciasto czekoladowe też się nazywa murzynek xD

    8. Raven_in_the_storm on

      Ciepłe lody (w sumie nie wiem czemu)
      Jak byłam w zerówce to dzieciaki mówiły “czekolada od kota” (nie mam pojęcia dlaczego tak)

    Leave A Reply