Share.

    5 commenti

    1. Gamebyter on

      W tym tygodniu już dwa razy pocałowałem klamkę na poczcie, bo zmieniły się godziny jej otwarcia. Do tego, gdy już była czynna, czekała na mnie gigantyczna kolejka obsługiwana przez panią w jednym okienku. A chciałem tylko polecony wysłać – żali się Bankier.pl Kazimierz Marcinkiewicz z Wrocławia.

    2. PezetOnar on

      Dla mnie to ciekawy biznes case jak Poczcie mimo pojawiających się nowych dochodowych modeli biznesowy jak paczkomaty, Żabka albo e-commerce nadal udaje zbankrutować.
      Ale oczywiście nadal lepiej wrzucać ludziom awizo mimo że są w domu i nie być w stanie podać kto jest nadawcą…

      Stawiam że w innych krajach publiczna poczta tez ma problemy, ale wydaje mi się, że akurat ten sektor (np. w porównaniu do służby zdrowia) miał szanse być głównym graczem na rynku.

    3. Majestic-Document987 on

      Zlikwidować Pocztę Polska i zastąpić prywatnymi rozwiązaniami. To powinno umrzeć dawno temu.

    4. adjckjakdlabd on

      Tak w skrócie,
      Pracownicy poczty lecą w kulki – pobierają pensje i robią łaskę że pracują
      Wolny rynek tworzy alternatywy tańsze dla klienta, szybsze
      Pracownicy poczty: boo, zabierają nam miejsca pracy
      Wolny rynek: otwiera jebitnie wielki paczkomat naprzeciwko poczty

      Ile razy nie korzystałem z poczty to zawsze były problemy, albo awizo gdy opłaciłem za doręczenie, albo opóźnienia, kolejki na poczcie i robienie laski że wgl mnie obsługują.

    Leave A Reply