
Come nel titolo, qual è la tua opinione su questo argomento? E se sei a favore di un divieto, a quale età si applicherebbe?
Il post è il risultato delle ultime dichiarazioni dei candidati;
Nawrocki con un divieto completo sui telefoni a scuola.
https://karolnawrocki2025.pl/normalne-panstwo/ [dobra polska szkoła]
Hołownia con il divieto di telefoni all’ottava elementare della scuola elementare a scuola.
https://m.youtube.com/watch?v=JO487PB-Weq [minuta 51:45]
Co sądzicie o zakazie telefonów dla dzieci w szkołach?
byu/RybaCentralna inPolska
di RybaCentralna
25 commenti
Jestem za zakazem dzieci dla telefonów w szkole!
Jako osoba z ADHD co sama używała w szkole telefonu, powiem tak.
Jestem za.
Ale uważam, że to jest tylko rozwiązanie krótkoterminowe.
I może równie dobrze nie działać.
Sam czytałem książki na lekcjach bo to było ciekawsze.
Bo problem leży w uwadze uczniów i ich zdolnosciach do koncentracji.
A model pruski, o ile pozwala na masowość nauki, to jest nieciekawy.
Był podobny zakaz kiedyś w mojej szkole, co prawda inne czasy, mniej zaawansowane telefony. Ale zakazu nikt nie przestrzegał, każdy miał telefon, tylko się z nimi chowaliśmy przed nauczycielami. Więc czy te zakazy coś realnie pomogą wątpię, ludzie zamiast na korytarzach będą się chować w łazienkach. Myślę że to jest decyzja rodziców czy dziecko posiada telefon i czy może go zabrać do szkoły.
Dla jakichś młodszych klas spoko ale potem to bez sensu
Niech najpierw sami przestaną używać telefonów a dopiero później niech innym zakazują.
Tak, ale tylko na lekcjach. Na przerwach niech sobie używają
Jest to plaster na otwarte złamanie. Cos zrobiliśmy, ale to niewiele pomoże.
Mógłby być wyjątek, że można korzystać ale tylko do czytania biblii lub słuchania mp3 z płyty Abba Pater
Rocznik 2003 – moim zdaniem bardzo pilnie potrzebny zakaz
Jestem za tym, aby szkoły funkcjonowały na wzór Kas Chorych, a szkoły mogły sobie wprowadzać zasady jakie się im żywnie podobają. Jak się te zasady nie spodobają rodzicom, to ta szkoła będzie pusta i bez pieniędzy.
Uwazam, ze zakaz uzywania elektroniki ogolnie w szkolach jest na mega plus dla dzieciakow… Szkola to nie tylko miejsce gdzie idzie sie uczyc ale tez budowac relacje z innymi. Fajnie gdyby byly schowki w szkolach na telefony i inne elektro gadzety, ktore dziecko moze odebrac po lekcjach wraz butami i okryciem wierzchnim.
Mysle, ze sporo rodzicow nie rozumie, ze szkola powinna byc bezpiecznym miejscem gdzie dzieci pod okiem nauczycieli i rówieśników moga sie rozwijac co sie rowniez wiaze w glupotami na ktorych sie uczymy. W tych czasach kazde dziecko ma tel z nagrywaniem 4k, jesli ktos zle wypadnie na takim filmiku czesto staje sie wysmiewiskiem na cala szkole bo dzieciaki rozsylaja po prywatnych grupkach o ktorych starzy nie wiedza na socjalach.
Zdecydowanie za. Szkoła jest miejscem aby się uczyć. W domu rób co chcesz.
Zlikwidować dla młodzieży całkowicie olkohol, papierosy, narkotyki i telefony
jestem za zakazem telefonów w szkole, ale tylko po tym jak 40% tych “pseudo” nauczycieli zostanie wywalone na zbity pysk. stare zgorzkniałe prukwy które niszczą innym marzenia w imię swojej własnej frustracji, bez pojęcia jak przekazywać material, nic dziwnego że dzieciaki traktują to jako więzienie i szukają własnych sposobów aby “przetrwać”
Przeciw, czemu zakazać tego dzieciom jak nauczyciele robią to samo
U mnie w gimnazjum był zakaz używania telefonów (okolice 2015) i szczerze po latach myślę, że to był dobry zabieg.
Każdy ze sobą rozmawiał bo co innego miał robić. Ci najbardziej wycofani zebrali się ze sobą i też zawsze mieli z kim pogadać.
Żeby nie było, nie myślę, że to jest idealne rozwiązanie ale nie znam lepszego.
To jest tzw. Syzyf
https://preview.redd.it/kdmpsrgcspoe1.jpeg?width=1169&format=pjpg&auto=webp&s=dcae2642f872099a8b7a8e6d9a2b1b2107f2c9b0
W gimnazjum, do którego chodziło był przez jakiś czas zakaz. I szczerze mówiąc dużo się nie zmieniło. Po prostu zamiast czytać książki w telefonie czytałem papierową… I nie byłem jedyny
Tłumaczyli zakaz tym, że chcą by dzieci miały jakiś kontakt między sobą. Coś nie wyszło¯_(ツ)_/¯
Ogólnie jestem przeciw, bo i tak to nic nie zmieni, a tylko co najwyżej będzie mocno irytujące
Z jednej strony narkomania jest szkodliwa, z drugiej strony straszna hipokryzja. Gdy tylko dziecko dupy nie zawraca, rodzic w telefonie. Gdy mimo to zawraca, dziecko dostaje telefon zamiast smoczka. Sześć lat później takie zombiaczki wchodzą do szkoły, która i tak jest szokiem, bo muszą się do pruskiego drylu przystosować. Doszedłby do tego syndrom odstawienia. Jak dziecko go pokona, to koncentracja i uwaga nieco wzrosną. Nawet gdyby je przetrzymać pod kloszem dekadę, to wrócą do świata zombie, urodzą własne bąbelki i będą je pacyfikować migającymi obrazkami.
Albo całe społeczeństwo jedzie w Bieszczady i się odcina od matrixa, albo musi się nauczyć żyć w nim przez wszystkie etapy rozwoju. Taki poseł w robocie też przewija durne rolki przed kamerą a po godzinach się wyzywa z innym na twitterze. Dlaczego oczekuje czegokolwiek lepszego od swoich dzieci?
Leczenie objawów a nie przyczyny.
W szkole dziecka jest zakaz. Popieram jak pojebany. Byłem w innej szkole oglądać szkołę, w której były dozwolone. Zombies everywhere.
Telefon w dzisiejszych czasach jest niezbednym narzedziem do komunikacji z chociazby rodzicami i kopalnia wiedzy. Nauczyciele powinni pokazywac zródła z ktorych mozna kozystac dla poszerzania wiedzy i zachecac do kozystania z tych zrodel. Nauczyciele powinni pracowac nad tym by ich uczniowie potrafili kozystac z telefonu zeby zadzwonic na sluzby albo znalesc wiedze i weryfikowac znaleziona wiedze i rozpoznawac scam, klamstwa rozproszone przez boty lub creepow chcacych dzieci wykorzystywac. Szkola nie moze ingerowac we własnosc ucznia i powinna ucznia UCZYC kozystac z telefonu w porzyteczny i odpowiedzialny sposob a nie plakac ze uczniowie z niego kozystaja. W kwesti na przyklad social mediow zakaz korzystania z social mediow np do 16 roku zycia moim zdaniem bylby pozyteczny ale nie jest to kwestia w ktora mieszac powinna sie instytucja szkoly.
Pomysł jest po prostu nierealny.
Przecież nawet gdyby nauczyciele kazali oddawać telefony, to wiele uczniów skombinowałoby sobie jakiś zastępczy np. swój starszy telefon.
Musieliby przeszukiwać plecaki uczniów i ich kieszenie, co nie byłoby dobrym pomysłem, bo uczeń też ma prawo do jakiejś prywatności.
Choć można wprowadzić zakaz korzystania z telefonu na lekcjach i to egzekwować, a to ma już jakiś sens, bo uczniowie nie będą się rozpraszać.
Ale na przerwie? IMO to już bez sensu.
u mnie jest zakaz w szkole i wygląda to tak że i tak wszyscy używają, zakaz nie usunie magicznie telefonów z szkoły i tylko część nauczycieli będzie się do niego przystosowywać
Ja kupilem dzieciom telefon bo istnieje potrzeba kontaktowania sie z nimi po lakcjach bo oboje rodzice pracuja i pewne rzeczy trzeba uzgadniac przez tel. Nie mam nic przeciwko nakazie trzymania telefonu w szkolej szafce w czasei zajec.