Share.

    4 commenti

    1. MethylphenidateMan on

      Z bankami jest faktycznie coś lewego, bo patrzyłem ostatnio na oferty kont oszczędnościowych i wszystkie na zasadzie “9% ale przez miesiąc i na pierwsze 25k a potem 1,5%”. Ja rozumiem, że to taki marketing dla nowych klientów, ale jednocześnie to wali kamuflowaniem tego gdzie jest ich faktyczny punkt opłacalności, a zatem gdzie powinien być mój.

    2. Mysterious_Web7517 on

      Ktoś ma podobne wrażenie, że ministra Pełczyńska jest jedną z bardziej kompetentnych osób w tym rzadzie? Obserwuję od pewnego czasu jej działania i:

      – umie w socjale i komunikację swoich działań
      – jest transparentna i konsekwentna w tym co robi
      – tworzy kolejną dobra ustawę (po jawności cen mieszkań) choć wiem, że napisanie ustawy to jedno, a jej przegłosowanie to drugie

      Możemy mieć więcej takich osób..?

    3. eluminatick_is_taken on

      Dwa największe banki w Polsce (PKO i PeKaO) są kontrolowane przez spółki skarbu państwa. Do tego jeszcze Alior i parę mniejszych jak BOŚ czy Bank Pocztowy. Wydaje mi się, że wystarczyłoby aby rząd nakazał obniżyć marże i inne banki na rynku też by musiały je obniżyć by móc konkurować.

      Ale, zamiast zarządzać spółkami skarbu państwa na korzyść obywateli, lepiej zrobić podatek, który i tak banki przerzucą na klientów.

      Tu jak zwykle nie chodzi o “duszenie rozwoju” i “wysysanie pieniędzy z rynku” tylko o wpływy do budżetu.

      + BTW, największe dochody banki mają przez długo utrzymywane wysokie stopy procentowe, te z kolei w jakimiś stopniu powodowane są walką z inflację. Glapa jaki jest, każdy widzi, ale moim zdaniem, nie można się zbyt mocno przyczepić do jego walki z inflacją. Stopy na poziomie 5,75% były dość niskie z jednej strony, przez co dochodzenie do celu inflacyjnego trwa dość długo, z drugiej jednak nie duszą zbytnio właścicieli firm oraz posiadaczy kredytów (w szczególności hipotecznych).

      Więc jakby rząd zajął się walką z inflacją innymi środkami, to stopy procentowe można by obniżyć co przełożyłoby się na zmniejszenie wpływów z banku. Ale rządowi się walka z inflacją nie opłaca – bo to w końcu też jest fajny “podatek”.

      Tu tylko chodzi o to by zassać więcej pieniędzy do skarbu państwa, reszta to tylko wymówki.

    Leave A Reply