No tak wygląda, że facet pierdoli głupoty, a kobiety mają rację, co tu dużo gadać. Każdy kto się zainteresował tematem wie, że kraje w których statystyki gwałtów są wysokie są zazwyczaj “lepsze” w tym temacie, bo kobiety nie boją się o tym mówić, a przestępców się kara. W Polsce to są po prostu przestępstwa nigdzie nie zgłoszone, a jeszcze jak będą zgłoszone to się zaczynają tematy w stylu “jak była ubrana” to ja się nie dziwię, że potem nikt nie zgłasza. Patologia.
ImStoryForRambling on
Prawie każda znajoma mi kobieta doświadczyła w swoim życiu jakiejś formy przemocy seksualnej. Również gwałtów.
Żadna nie zgłosiła. Z różnych powodów. Realny problem.
[deleted] on
[removed]
Buki1 on
Czy jest jakiś dowód liczbowy na to że tylko w Polsce jako jedynym kraju na świecie kobiety boją się zgłaszać gwałty? Bo za każdym razem jak się podnosi że Polska jest bezpieczniejszym krajem w tej kwestii niż jakieś przykładowe inne kraje, to ma się automatyczne odbicie że “u nas się nie zgłasza”. U nas się nie zgłasza, a u nich się zgłasza? Mamy na to jakieś potwierdzenie? Bo jakoś trudno mi uwierzyć że imigrantka z Maroko chętniej idzie na policje we Francji zgłaszać gwałt dokonany przez kogoś z jej społeczności niż przykładowa Kasia z Warszawy na gwałt dokonany przez Polaka.
bordeux on
Każdy tutaj daje informację, że w Polsce gwałtów się nie zgłasza. Ciężko rozmawiać o czymś, gdzie danych nie ma – a bazuje się na wierzeniach, ale statystyki na temat wyglądają następująco, wykonane przez różne organizację:
**Polska** – do **94% gwałtów nie jest zgłaszanych**
**Niemcy** – szacunki wahają się między **75–85%**
**Francja** – podobnie: **70–85%**
Chociaż wygląda to szokująco, to nadal te liczby nie tłumaczą tak wysokiego wskaźnika gwałtów dla Francji i Niemiec.
Jednak zaufajmy tym liczbą, abstrakcyjnie. Jeśli tylko 6% przypadków jest zgłaszanych (jak w Polsce), a mamy 2 zgłoszenia na 100 tys., to:
Więc sami możecie wywnioskować, że “prawdy” głoszone przez Panie z wideo, nijak mają się do kalkulacji i jest zwykłą manipulacją. Ale tak czy siak, o 33 gwałty na 100k mamy za dużo, ale dzielnie z tym walczymy od lat, gdzie ta liczba maleje z roku na rok.
Lunder4 on
Ale gdakanie, a na każdy matematyczny argument tylko jakieś wymysły wykręcające logikę. Typowa polityka w tym kraju, grunt by przekrzyczeć drugiego a nie by mieć rację.
Exedos094 on
Gwałt na mężczyznach jest na porządku dziennym a po prostu 100% z nich tego nie zgłasza bo są tak zmaltretowani. Codziennie 20milionów Polskich mężczyzn może sobie to pani wyobrazić?… #Piekło Mężczyzn.
7 commenti
No tak wygląda, że facet pierdoli głupoty, a kobiety mają rację, co tu dużo gadać. Każdy kto się zainteresował tematem wie, że kraje w których statystyki gwałtów są wysokie są zazwyczaj “lepsze” w tym temacie, bo kobiety nie boją się o tym mówić, a przestępców się kara. W Polsce to są po prostu przestępstwa nigdzie nie zgłoszone, a jeszcze jak będą zgłoszone to się zaczynają tematy w stylu “jak była ubrana” to ja się nie dziwię, że potem nikt nie zgłasza. Patologia.
Prawie każda znajoma mi kobieta doświadczyła w swoim życiu jakiejś formy przemocy seksualnej. Również gwałtów.
Żadna nie zgłosiła. Z różnych powodów. Realny problem.
[removed]
Czy jest jakiś dowód liczbowy na to że tylko w Polsce jako jedynym kraju na świecie kobiety boją się zgłaszać gwałty? Bo za każdym razem jak się podnosi że Polska jest bezpieczniejszym krajem w tej kwestii niż jakieś przykładowe inne kraje, to ma się automatyczne odbicie że “u nas się nie zgłasza”. U nas się nie zgłasza, a u nich się zgłasza? Mamy na to jakieś potwierdzenie? Bo jakoś trudno mi uwierzyć że imigrantka z Maroko chętniej idzie na policje we Francji zgłaszać gwałt dokonany przez kogoś z jej społeczności niż przykładowa Kasia z Warszawy na gwałt dokonany przez Polaka.
Każdy tutaj daje informację, że w Polsce gwałtów się nie zgłasza. Ciężko rozmawiać o czymś, gdzie danych nie ma – a bazuje się na wierzeniach, ale statystyki na temat wyglądają następująco, wykonane przez różne organizację:
**Polska** – do **94% gwałtów nie jest zgłaszanych**
**Niemcy** – szacunki wahają się między **75–85%**
**Francja** – podobnie: **70–85%**
Chociaż wygląda to szokująco, to nadal te liczby nie tłumaczą tak wysokiego wskaźnika gwałtów dla Francji i Niemiec.
Jednak zaufajmy tym liczbą, abstrakcyjnie. Jeśli tylko 6% przypadków jest zgłaszanych (jak w Polsce), a mamy 2 zgłoszenia na 100 tys., to:
# 🔸 Polska:
* 2 zgłoszenia = 6% przypadków
* 100% = **~33 gwałty / 100 tys. mieszkańców**
# 🔸 Niemcy (zakładając 80% niezgłoszeń → 20% zgłoszonych):
* 11 zgłoszeń = 20% przypadków
* 100% = **~55 gwałtów / 100 tys. mieszkańców**
# 🔸 Francja (zakładając 80% niezgłoszeń):
* 29 zgłoszeń = 20%
* 100% = **~145 gwałtów / 100 tys. mieszkańców**
Więc sami możecie wywnioskować, że “prawdy” głoszone przez Panie z wideo, nijak mają się do kalkulacji i jest zwykłą manipulacją. Ale tak czy siak, o 33 gwałty na 100k mamy za dużo, ale dzielnie z tym walczymy od lat, gdzie ta liczba maleje z roku na rok.
Ale gdakanie, a na każdy matematyczny argument tylko jakieś wymysły wykręcające logikę. Typowa polityka w tym kraju, grunt by przekrzyczeć drugiego a nie by mieć rację.
Gwałt na mężczyznach jest na porządku dziennym a po prostu 100% z nich tego nie zgłasza bo są tak zmaltretowani. Codziennie 20milionów Polskich mężczyzn może sobie to pani wyobrazić?… #Piekło Mężczyzn.