Zdjęcie crosspostuję pomocniczo, żeby przyciągnąć wzrok 😉
HopelessAutist01 on
Ale syf!
stgross on
za malo filtra, jeszcze zbyt realistycznie wyglada
bishke1 on
Od około roku odwiedzam Bydgoszcz służbowo średnio 2 razy w miesiącu i coraz bardziej podoba mi się to miasto. Trochę brakuje normalnej ekspresówki od Torunia.
BK_0123 on
Czy Rostowski w końcu był w Bydgoszczu?
Xaaza on
Mieszkałem w Bydgoszczy przez 28 lat. Jak to ktoś kiedyś mi powiedział – “to świetne miasto żeby się zestarzeć”. Zgadzam się całkowicie. Dodatkowo, pryzmat jednego ładnego kadru to trochę subiektywne opiniowanie.
CuriousYetBored on
Do Bydgoszczy wracam regularnie od lat bo w tym miescie się wychowałem. Uważam, że miasto -a w zasadzie jego centrum -wyladnialo. Może mało zielone ale oddzielone od ruchu i zadbane centrum, mniej straszących kamienic, fajne spacerowe tereny nad Brda od dworca do w sumie ronda toruńskiego z małymi wyłączeniami, Wyspa młyńska która nie tylko jest ładna na spacer ale ma też całkiem fajną ofertę kulturalną w młynach Rothera
Ale ulice takie jak np dworcowa, chociaż zadbane, świeca pustkami. Kiedyś pełne sklepów i usług, dziś wszystko przeniosło się do galerii. Ulica długa która bardziej stoi gastronomią ma pełno knajp, ale zawsze gdy ja tam przechodzę (a są to godziny wieczorne, zwykle w weekendy) knajpy są prawie puste. Nie wiem czy ja tak trafiam, czy ludzie po prostu nie jedzą na mieście, albo jedzą gdzie indziej.
Widać sporo kasy idzie w infrastrukturę i remonty, ale mam wrażenie że korki są coraz większe, bo kluczowe trasy są pozapychane, a remonty się przeciągają w nieskończoność. A torowiska to chyba są non stop pozamykane na niektórych trasach, i mam na myśli nie tylko ta na Babiej wsi która jest nieczynna od paru lat, ale ciągle remonty.
No i jeszcze mam wrażenie że to nie jest miasto dla pieszych i rowerzystów. Czasem przejście przez rondo jako pieszy albo skrzyżowanie trwa bezsensownie długo przez cykle świateł które po prostu stawiają pieszych na samym końcu. Np przejście koło galerii Focus, albo przy rondzie bernardyńskim
lizakoff on
Bankowo piękną rzeczą w Bydgoszczy, jest bilet do Torunia. /s
A tak całkowicie serio, miasto jak miasto. Kadr ten przyciąga choć uważam, że powinni poprawić wjazd od drogi numer 10. Podczas mgły wjazd od Fordonu przypomina sceny niczym z Silent Hill czy innego strasznego dzieła.
MrRzepa2 on
Zasadniczo to myślałem jakoś nigdy o Bydogszczy jako jakimś szczególnie brzydkim miejscu. Ale to może przez to że w ogóle za dużo nie myślałem nigdy o Bydgoszczy.
Casimir_not_so_great on
Nigdy nie byłem, nawet przejazdem więc nie mam zdania na temat Bydgoszczy. Jak już kiedyś tam trafię to dam znać.
matsoj15 on
Mieszkałem kilka lat, i jak dla mnie – jedno z ładniejszych miast w Polsce
nickitutajsadurne on
Myślę że problemem Bydgoszczy jest że nie kojarzy się z niczym, a całą śmietankę perły kujawsko-pomorskiego spija Toruń. Mogę się mylić, nie byłem nigdy w żadnym z tych miast
dobik on
Byłem zobaczyc miasto 2 lata temu, dużo się nie spodziewałem (miałem współlokatora z Torunia) ale ogólnie po wypadzie na 1 dzień, podobało mi się. Same centrum ładnie wygląda i zadbanie. Dalej trochę gorzej ale jest ok. Z tego co słyszałem to tanie miasto do życia jak masz średnie zarobki to jest dobrze. Ale ciężko mi powiedzieć bo nie wiem jak się tam mieszka na codzien.
Trawpolja on
Omg ale ładna ulica! Jak super że cała Bydgoszcz przecież tak wygląda
ArquesMartin on
Przepiekne miasto, wspaniali ludzie. Mieszkałem tam przez parę lat, mam nadzieję jeszcze kiedyś wrócić.
zdaje mi sie, ze latka brzydkiego zaniedbanego miasta istniala tylko w ramach wojewodztwa w wyniku lokalnej spiny z Toruniem, a nie na skale kraju jak w przypadku np. Lodzi
echinosnorlax on
Zaniedbanie czy zadbanie, to zawsze efekt ostatnich lat. Może się zmienić w mgnieniu oka. Natomiast to, że Bydgoszcz jest nieciekawym miastem, jest wbudowane w to miasto na stałe i trzebaby jeszcze ze dwóch pokoleń żeby to zmienić. Albo i więcej, bo mieszkam tu już trzydzieści parę lat i nie widzę zmian w myśleniu.
Miasto nie wykorzystuje swojego ludzkiego potencjału z paru przyczyn. Po pierwsze, “fantastyczna” decyzja o umiejscowieniu sejmiku wojewódzkiego, decydującego o budżecie województwa, w Toruniu. Niby miało to pogodzić oba miasta, a w rzeczywistości Bydgoszczanie dostali w końcu jakąś realną odpowiedź na pytanie “dlaczego nie lubisz Torunia”. Trzeba było walnąć stolicę (siedzibę wojewódy i sejmiku) we Włocławku lub Inowrocławiu i problem byłby rozwiązany, w takim sensie, że wszyscy byliby równo niezadowoleni.
Po drugie, rozciągnięcie miasta przy istniejących barierach pomiędzy częściami. Fordon nadal pozostaje ~70 -tysięcznym odrębnym miastem, w którym brakuje niemal wszystkich instytucji właściwych dla miast tej wielkości. Najbardziej rzuca się w oczy brak opieki zdrowotnej poza podstawową i całkowity brak instytucji kulturalnych. Szpital i kino to norma nawet dla 2x mniejszych miast. Innych rzeczy jest po prostu za mało, jak np. szkół średnich. Oczywiście kulturze nie pomaga fakt, że o przyznanie środków z budżetu wojewódzkiego bydgoskie wydarzenia konkurują z toruńskimi w toruńskim sejmiku…
Po trzecie, wizja miasta, a konkretnie jej brak. PRL chciał zbudować modelowe robotnicze miasto będące przeciwwagą dla zbyt inteligenckiego i konserwatywnego Torunia – i to się niewątpliwie udało, tylko że był to sztucznie stworzony i sztucznie podtrzymywany byt. Koniec centralnie planowanej gospodarki oznaczał koniec rozwoju miasta i zamknięcie molochów dających pracę dziesiątkom tysięcy mieszkańców. Myślę, że spójna wizja na naturalny rozwój miasta jeszcze się po latach 90tych nie pojawiła. Miasto wciąż szuka swojego “ja”.
Jedyny plus rozciągnięcia, to ponadprzeciętna ilość zieleni, wszędzie poza “starą Bydgoszczą”. Dla mnie to dobre miejsce do życia, bo zawsze preferowałem naturę od ludzi. Wszystko zależy od tego, jaka jest defnicja “fajnego miasta” dla danego człowieka, ale dla większości, Bydgoszcz raczej takim miastem nie jest. Jednakowoż, nie ma jakiś szczególnych powodów, by tego miasta nienawidzić. Bydgoszcz nie jest miastem brzydkim i gdyby takowym było, miałoby przynajmniej jakiś charakter. Bydgoszcz jest po prostu miastem nijakim.
19 commenti
Zdjęcie crosspostuję pomocniczo, żeby przyciągnąć wzrok 😉
Ale syf!
za malo filtra, jeszcze zbyt realistycznie wyglada
Od około roku odwiedzam Bydgoszcz służbowo średnio 2 razy w miesiącu i coraz bardziej podoba mi się to miasto. Trochę brakuje normalnej ekspresówki od Torunia.
Czy Rostowski w końcu był w Bydgoszczu?
Mieszkałem w Bydgoszczy przez 28 lat. Jak to ktoś kiedyś mi powiedział – “to świetne miasto żeby się zestarzeć”. Zgadzam się całkowicie. Dodatkowo, pryzmat jednego ładnego kadru to trochę subiektywne opiniowanie.
Do Bydgoszczy wracam regularnie od lat bo w tym miescie się wychowałem. Uważam, że miasto -a w zasadzie jego centrum -wyladnialo. Może mało zielone ale oddzielone od ruchu i zadbane centrum, mniej straszących kamienic, fajne spacerowe tereny nad Brda od dworca do w sumie ronda toruńskiego z małymi wyłączeniami, Wyspa młyńska która nie tylko jest ładna na spacer ale ma też całkiem fajną ofertę kulturalną w młynach Rothera
Ale ulice takie jak np dworcowa, chociaż zadbane, świeca pustkami. Kiedyś pełne sklepów i usług, dziś wszystko przeniosło się do galerii. Ulica długa która bardziej stoi gastronomią ma pełno knajp, ale zawsze gdy ja tam przechodzę (a są to godziny wieczorne, zwykle w weekendy) knajpy są prawie puste. Nie wiem czy ja tak trafiam, czy ludzie po prostu nie jedzą na mieście, albo jedzą gdzie indziej.
Widać sporo kasy idzie w infrastrukturę i remonty, ale mam wrażenie że korki są coraz większe, bo kluczowe trasy są pozapychane, a remonty się przeciągają w nieskończoność. A torowiska to chyba są non stop pozamykane na niektórych trasach, i mam na myśli nie tylko ta na Babiej wsi która jest nieczynna od paru lat, ale ciągle remonty.
No i jeszcze mam wrażenie że to nie jest miasto dla pieszych i rowerzystów. Czasem przejście przez rondo jako pieszy albo skrzyżowanie trwa bezsensownie długo przez cykle świateł które po prostu stawiają pieszych na samym końcu. Np przejście koło galerii Focus, albo przy rondzie bernardyńskim
Bankowo piękną rzeczą w Bydgoszczy, jest bilet do Torunia. /s
A tak całkowicie serio, miasto jak miasto. Kadr ten przyciąga choć uważam, że powinni poprawić wjazd od drogi numer 10. Podczas mgły wjazd od Fordonu przypomina sceny niczym z Silent Hill czy innego strasznego dzieła.
Zasadniczo to myślałem jakoś nigdy o Bydogszczy jako jakimś szczególnie brzydkim miejscu. Ale to może przez to że w ogóle za dużo nie myślałem nigdy o Bydgoszczy.
Nigdy nie byłem, nawet przejazdem więc nie mam zdania na temat Bydgoszczy. Jak już kiedyś tam trafię to dam znać.
Mieszkałem kilka lat, i jak dla mnie – jedno z ładniejszych miast w Polsce
Myślę że problemem Bydgoszczy jest że nie kojarzy się z niczym, a całą śmietankę perły kujawsko-pomorskiego spija Toruń. Mogę się mylić, nie byłem nigdy w żadnym z tych miast
Byłem zobaczyc miasto 2 lata temu, dużo się nie spodziewałem (miałem współlokatora z Torunia) ale ogólnie po wypadzie na 1 dzień, podobało mi się. Same centrum ładnie wygląda i zadbanie. Dalej trochę gorzej ale jest ok. Z tego co słyszałem to tanie miasto do życia jak masz średnie zarobki to jest dobrze. Ale ciężko mi powiedzieć bo nie wiem jak się tam mieszka na codzien.
Omg ale ładna ulica! Jak super że cała Bydgoszcz przecież tak wygląda
Przepiekne miasto, wspaniali ludzie. Mieszkałem tam przez parę lat, mam nadzieję jeszcze kiedyś wrócić.
https://preview.redd.it/rzjgcljjflse1.png?width=600&format=png&auto=webp&s=79759f4850d861786536b0a8c41f7d677c9ad148
Bydgoszcz ma po prostu zły PR, podobnie jak Łódź
Zdjęcie mojego autorstwa bez cukierkowych filtrów z LR
https://preview.redd.it/ynao31gwllse1.jpeg?width=4928&format=pjpg&auto=webp&s=2ec983686ff08e3f15d398f8ac0c32e8222adcb6
zdaje mi sie, ze latka brzydkiego zaniedbanego miasta istniala tylko w ramach wojewodztwa w wyniku lokalnej spiny z Toruniem, a nie na skale kraju jak w przypadku np. Lodzi
Zaniedbanie czy zadbanie, to zawsze efekt ostatnich lat. Może się zmienić w mgnieniu oka. Natomiast to, że Bydgoszcz jest nieciekawym miastem, jest wbudowane w to miasto na stałe i trzebaby jeszcze ze dwóch pokoleń żeby to zmienić. Albo i więcej, bo mieszkam tu już trzydzieści parę lat i nie widzę zmian w myśleniu.
Miasto nie wykorzystuje swojego ludzkiego potencjału z paru przyczyn. Po pierwsze, “fantastyczna” decyzja o umiejscowieniu sejmiku wojewódzkiego, decydującego o budżecie województwa, w Toruniu. Niby miało to pogodzić oba miasta, a w rzeczywistości Bydgoszczanie dostali w końcu jakąś realną odpowiedź na pytanie “dlaczego nie lubisz Torunia”. Trzeba było walnąć stolicę (siedzibę wojewódy i sejmiku) we Włocławku lub Inowrocławiu i problem byłby rozwiązany, w takim sensie, że wszyscy byliby równo niezadowoleni.
Po drugie, rozciągnięcie miasta przy istniejących barierach pomiędzy częściami. Fordon nadal pozostaje ~70 -tysięcznym odrębnym miastem, w którym brakuje niemal wszystkich instytucji właściwych dla miast tej wielkości. Najbardziej rzuca się w oczy brak opieki zdrowotnej poza podstawową i całkowity brak instytucji kulturalnych. Szpital i kino to norma nawet dla 2x mniejszych miast. Innych rzeczy jest po prostu za mało, jak np. szkół średnich. Oczywiście kulturze nie pomaga fakt, że o przyznanie środków z budżetu wojewódzkiego bydgoskie wydarzenia konkurują z toruńskimi w toruńskim sejmiku…
Po trzecie, wizja miasta, a konkretnie jej brak. PRL chciał zbudować modelowe robotnicze miasto będące przeciwwagą dla zbyt inteligenckiego i konserwatywnego Torunia – i to się niewątpliwie udało, tylko że był to sztucznie stworzony i sztucznie podtrzymywany byt. Koniec centralnie planowanej gospodarki oznaczał koniec rozwoju miasta i zamknięcie molochów dających pracę dziesiątkom tysięcy mieszkańców. Myślę, że spójna wizja na naturalny rozwój miasta jeszcze się po latach 90tych nie pojawiła. Miasto wciąż szuka swojego “ja”.
Jedyny plus rozciągnięcia, to ponadprzeciętna ilość zieleni, wszędzie poza “starą Bydgoszczą”. Dla mnie to dobre miejsce do życia, bo zawsze preferowałem naturę od ludzi. Wszystko zależy od tego, jaka jest defnicja “fajnego miasta” dla danego człowieka, ale dla większości, Bydgoszcz raczej takim miastem nie jest. Jednakowoż, nie ma jakiś szczególnych powodów, by tego miasta nienawidzić. Bydgoszcz nie jest miastem brzydkim i gdyby takowym było, miałoby przynajmniej jakiś charakter. Bydgoszcz jest po prostu miastem nijakim.