
Domani deve essere votato per una riduzione del contributo sanitario per gli imprenditori di 4,6 miliardi di PLN (sebbene a causa del lancio dei dipendenti a B2B, potrebbe risultare che il costo di questa modifica sarà molto più elevato)
Probabilmente hai sentito le assicurazioni del Ministro delle finanze Domański secondo cui questo non sarà danneggiare quando si tratta di finanziare l’assistenza sanitaria. Tuttavia, tenendo conto del deficit di bilancio record dello stato, non voglio crederci, più probabile che dopo le elezioni ci occuperemo di un forte taglio delle spese pubbliche, perché sfortunatamente il deficit è in costante aumento.
Un ulteriore problema è che dobbiamo pagare sempre di più alla protezione della salute di anno in anno, perché i soldi dei premi non sono sufficienti. Inoltre, quest’anno abbiamo una situazione eccezionalmente morta, perché il Ministro Domański non ha ancora approvato il piano di bilancio sanitario (vale a dire non ha paccato, che quest’anno sarà abbastanza denaro per i benefici), alla fine dell’anno, quest’anno potrebbe essere molto peggio (ma dopo le elezioni così chi ha curato)
Il Vice Ministro della Salute afferma che quest’anno mancano 20-30 miliardi di PLN per il funzionamento attuale ( https://x.com/patrykmichalski/status/1904916975861579969 ) A sua volta, il Ministro della Salute Leszczyna (che è di KO e una volta sfaldato bruscamente il premio inferiore) ha semplicemente detto che non voterà per questo perché "NFZ non lo sopporterà" ( https://www.rynekzdrowia.pl/finanse-i-zarzadzanie/leszczyna-o-obnizeniu-skladki-zdrowotnej-nfz-tego-nie-udzwignie-nie-zaglosuje,269479,1.html )
Un quadro molto inquietante emerge dal rapporto "Divario di finanziamento del sistema sanitario in Polonia – Prospettiva 2025-2027" ( https://www.ifp.org.pl/wp-content/uploads/2024/06/ifp_raport_lukafinansowanfz.pdf )
"Nei prossimi anni, un deficit annuale presso il National Health Fund (NFZ) sarà nello scenario estremo nella gamma di 40-68 miliardi di PLN, ovvero 1-1,5% del PIL. Questa è un’altra buca del lupo lasciata dal governo del Primo Ministro Morawiecki per i successori. È anche un segnale di avvertimento. Più perché parte della scena politica propone una profonda riduzione del premio per la salute, che amplierà ulteriormente questo buco nel National Health Fund – convince il presidente e capo economista dell’Institute of Public Finance Sławomir Dudek."
"Secondo lo scenario minimo, che presuppone che limiti gli obblighi derivanti dalla parte del pagatore pubblico sotto forma di sospensione del finanziamento di benefici eccessivi (così chiamato in surplus in aree limitate), la mancanza di finanziamenti per le nuove tecnologie mediche e l’aggiornamento delle valutazioni nelle aree più prioritarie, il divario finanziario non sarà inferiore a:
- PLN 22 miliardi nel 2025,
- PLN 29,5 miliardi nel 2026,
- PLN 41 miliardi nel 2027,
Che in totale dà 92,5 miliardi di PLN, che nel 2025-2027 dovrà essere inviato al National Health Fund.
Secondo lo scenario di base, per mantenere l’attuale livello di efficienza del sistema sanitario in Polonia, il cofinanziamento nel 2025-2027 dovrebbe essere:
- PLN 31 miliardi nel 2025,
- PLN 41,5 miliardi nel 2026,
- PLN 57 miliardi nel 2027,
che insieme dà a PLN 129,5 miliardi."
"In pratica, lo scenario minimo è il congelamento delle tariffe di nuovi servizi per 3 anni, la mancanza di rimborso di nuovi medicinali o programmi di politica sanitaria, la crescita delle code e infine un aumento significativo del debito ospedaliero – Indica Bernard Waśko, direttore del National Institute of Public Health-PZH." (Fonte: https://www.ifp.org.pl/luka-finansowa-w-budzecie-nfz-moze-zabraknac-159-mld-zl–perspektywie-najblizszych-trzech-lat/ )
Personalmente, non mi fido completamente di Domański che garantirà che l’assistenza sanitaria non soffra. A mio avviso, spingere questa salsiccia elettorale, che è inoltre estremamente ingiusta per i dipendenti (per lo più pagheranno contributi 2 volte più alti rispetto agli imprenditori che guadagnano lo stesso importo) è scandaloso.
Se hai membri della famiglia cronica o sei in gran parte dipendente dal National Health Fund, ti incoraggio a forti proteste nel prossimo futuro. Forse con un contraccolpo sufficientemente grande, nella fase del Senato si ritireranno dalla firma di questo progetto o almeno Duda non firmerà.
Se vuoi prevenire di fatto privatizzazione della protezione della salute, ti incoraggio a votare per uno qualsiasi dei candidati presidenziali di sinistra per esprimere la tua opposizione (Zandberg e Biejat)
Rządzący nie są z nami szczerzy jeśli chodzi o katastrofalną sytuację w ochronie zdrowia – całkiem prawdopodobne, że po cichu doprowadzają do prywatyzacji
byu/Cynamonowe_Ciastko inPolska
di Cynamonowe_Ciastko
13 commenti
Naprawdę zachęcam do tego, żeby zapoznać się z całością tego raportu ( https://www.ifp.org.pl/wp-content/uploads/2024/06/IFP_raport_LukaFinansowaNFZ.pdf) , zwłaszcza, że jest autorstwa Federacji Przedsiębiorców Polskich, Instytutu Finansów Publicznych i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego)
Oprócz tego jest mi zwyczajnie przykro, że w kampanii wyborczej dla większości kandydatów priorytetem są obietnice obniżki podatków w sytuacji kiedy nam usługi publiczne a zwłaszcza ochrona zdrowia dosłownie walą. Zwyczajnie boję się o przyszłość w której ochrona zdrowia będzie działać o wiele gorzej niż teraz – już nie tylko nie będzie co liczyć na dostęp do lekarzy specjalistów, ale nawet jest ryzyko że będą zamykać szpitale powiatowe na terenach wiejskich.
Inną kwestią jest taka, że ta zmiana ostro promuje śmieciówkowe zatrudnienie co jeszcze dokopuje katastrofalnej sytuacji demograficznej.
Brak stabilności zatrudnienia jest w ankietach jedną z najczęściej podawanych przyczyn nie posiadania dziecka.
Dodajmy też do tego, że rodziny z dziećmi w znacznie większym stopniu polegają na publicznej ochronie zdrowia, bo singiel pracujący w korpo już teraz coraz częściej ma dostęp do prywatnego pakietu, a jaki pracodawca będzie chciał płacić na ochronę zdrowia gromadki dzieci swojego pracownika skoro może zatrudnić osobę bezdzietną?
Mam wrażenie, że tutaj jedyny plan to liczenie, że jak najwięcej osób starszych umrze po zagłodzeniu publicznej ochrony zdrowia.
Ćwierć wieku gotowania żaby doprowadziło społeczeństwo do przekonania, że po co te składki, jak i tak trzeba chodzić prywatnie, żeby się zbadać czy wyleczyć. A jak dopadnie cięższe choróbsko, to założyć zbiórkę 🙁
Wysokość składki w Polsce to 9% i nie wszyscy ją płacą. Przy kosztach usług medycznych nie pozostających daleko w tyle za Zachodem. Niemcy mają składkę 14%, obowiązkową dla każdego zameldowanego (i obowiązek meldunkowy). Niemieckie kasy chorych właśnie podnoszą składki, bo są na granicy wypłacalności.
Codziennie jest post o tym, jak ludzie mówią, że zmieniła się sytuacja na rynku pracy i ciężko jest znaleźć pracę – w szczególności w małych miejscowościach. A jeśli już znajdzie się pracę to za minimalną. I jak to od paru lat jest co raz gorzej.
Po czym pojawia się kolejny post o tym, że warto zwiększać koszty pracy przedsiębiorcom, bo to oni powinni wziąć na siebie ciężar opieki zdrowotnej.
Mam wrażenie, że rPolska ma swoiste rozdwojenie jaźni, albo brak edukacji ekonomicznej. Przedsiębiorcy to nie są ci “Oni”. Mityczne bóstwa kapitalizmu o nieskończonej zasobności. Zwiększanie kosztów dla przedsiębiorców => większa inflacja, większe upadki firm, mniejsze płace. Nie dajcie sobie mydlić oczu tym, że generalnie płące w PL rosną – one są liczone dla firm średnich oraz dużych. Zarobki małych przedsiębiorców oraz pracowników małych firm nie są w tym wliczane. A sytuacja, w której ktoś nie pracuje nie powoduje, że jest naliczane 0 do tej średniej.
Problem w tym, że samo pojawienie się składki zdrowotnej było totalnie nowym obciążeniem dla firm – szczególnie małych. Do tego ZUS, który rośnie w bardzo dynamicznym tempie. Do tego akurat pechowo się złożyło, że wybuchła wojna, ceny energii i tak dalej. Do tego akurat pechowo się złożyło wczoraj, że Trump Trumpuje z cłami.
Pomysł zmniejszenia składki zdrowotnej to jest tylko pomysł korekty: **korekty, która spowoduje, że i tak została ona ZWIĘKSZONA. Tylko mniej.**
Tak, trzeba dofinansować NFZ. Ale coś za coś. Wybierzcie:
1. Wyższy koszt pracy, większa inflacja oraz większe bezrobocie i mniejsze płace w sektorze małych firm. Ale więcej kasy w NFZ.
2. Mniejszy koszt pracy, mniejsza inflacja, lepsza dostępność miejsc pracy. I mniej kasy do NFZ.
To są podstawy podstaw ekonomii. Być może warto wybrać opcję 1. Niech sobie każdy decyduje sam. Ale nie załamujcie mnie już tym brakiem rozumienia, że jedno wiąże się z drugim.
lol. Długaśny post z wyborczą puentą. To ja może, prosto pierwsze z listy postulatów Zandberga odnośnie ochrony zdrowia:
8% PKB na służbę zdrowia – tak, w tej chwili jest 6-7 w zależności od tego jak to jest liczone, a faktycznie po ‘dosypywaniu’ do deficytu pewnie bliżej 8% – więc niczego taki wzrost nie zmieni.
‘stop nieuczciwym lekarzom’ – tak, PIS też już robił nagonkę na lekarzy – w Zandberga uczciwi lekarze mogą pracować albo w sektorze prywatnym ALBO państwowym – cóż za skrajna bzdura, czy to oznacza że w państwowych ośrodkach nie będzie wcale lekarzy? Mamy już w tej chwili ogromny deficyt lekarzy, to tylko recepta na jego pogłębienie.
niemniej wg Zandberga to spowoduje ‘krótsze kolejki do lekarzy’, no i płynnie przechodzimy do hitu: ‘bezpieczeństwo narodowe’, gdyż okazuje się że jesteśmy uzależnieni od importu z Azji i musimy zbudować ‘nowe fabryki leków’.
W Polsce jest prawie 500 firm farmaceutycznych – 2% PKB, 25 tys osób zatrudnionych. Polski rynek farmaceutyczny jest 6ty co do wielkości w Europie.
tyle w temacie.
>chociaż ze względu na wyrzucanie pracowników na B2B może się okazać, że koszt tej zmiany będzie o wiele większy
Ministerstwo Finansów dysponuje danymi liczby przedsiębiorstw i osób pracujących na UOP i śmieciówkach. Tu się nic nie musi “okazywać”, oni wiedzą jakie będą faktyczne koszty.
Co do budżetu to jeśli ze składki zdrowotnej wpłynie zbyt mało pieniędzy to dodatkowe pieniądze przesunie się z innego miejsca. To samo co roku robimy z ZUS, pieniądze które co roku wpłacają pracujący w składkach są niższe niż koszty wypłacanych emerytur więc deficyt się zasypuje z innych podatków. Od lat w internecie ludzie straszą że kiedyś zabraknie na emerytury, w praktyce na emerytury zabrakło już dawno temu.
Co do samej służby zdrowia to cały czas wdrażana jest w niej cyfryzacja która zapobiega marnotrastwu. W latach 90, przed komputerami, personel medyczny mógł sobie brać leki z oddziału do domu w dowolnych ilościach. Tak samo mogli sobie po znajomości robić badania komu chcieli i jakie chcieli. I tak rodzina i znajomi królika każdej osoby ze szpitalnego personelu leczyli się poza kolejkami i mieli darmowe leki, wszystko z pieniędzy podatników. Tak jakby ktoś się zastanawiał dlaczego w portalu pacjenta ma 20 lat temu wpisane jakieś badanie albo wizytę lekarską której nigdy nie odbył no to już wiecie xD Obecnie to nie jest już możliwe a przynajmniej nie jest tak proste, mamy elektroniczne L4, recepty, konto pacjenta. Dużo jeszcze można zrobić w tej kwestii, przykładowo zrobić system umawiania wizyt i karania pacjentów którzy rejestrują się i nie przychodzą. W miarę jak takie systemy będą powstawać coraz mniej pieniędzy będzie marnowane i będzie coraz większa motywacja żeby zwiększyć składkę zdrowotną. W tej chwili jak ją zwiększysz to system przeżre nadwyżkę w marnotrawstwie.
Strasznie alarmistyczny ten post i wygląda na podyktowany bólem dupy że bogole na B2B będą płacić niższe (procentowo, nie nominalnie) podatki.
BTW prezydent w naszym kraju pełni funkcję reprezentacyjną, może wetować ustawy i w razie wojny dowodzi armią. Reforma służby zdrowia nie leży w kompetencjach prezydenta.
Okej ale czy to pomoże pokonać PiS
> Jeśli zależy Wam na zapobiegnięciu de facto prywatyzacji ochrony zdrowia to zachęcam do zagłosowania na któregoś z lewicowych kandydatów na prezydenta żeby wyrazić swój sprzeciw (Zandberg i Biejat)
Matysiak z partii razem proponowała „progresywną składkę” która robiła 40mld deficyt w NFZcie
https://x.com/polamatysiak/status/1840084880035578037?s=46
“Obniżka składki zdrowotnej dla przedsiębiorców.” więcej ulg i ułatwienień dla obchodzących system przez B2B. Wytrzymamy. :)))))
Ja bym się chętnie dowiedział ile pieniędzy musi być w NFZ, żeby nie było chujowo. Bo ilość środków, którymi dysponują rośnie w kosmicznym tempie i nadal jest chujowo.
Nie martwcie się zrobi się nagonkę na pensje lekarzy. Wywali ustawę o corocznych podwyżkach (które i tak dotyczącą w praktyce rezydentów i stażystów) i wszyscy wyborcy będą zadowoleni.
Myślę, że nie rozumiesz powodów czemu rządzący nie przesadzają ze szczerością wobec wyborców – wyborcy są po prostu kolosalnie głupi, powodzenia z przekonywaniem ludzi, że wydajemy za mało, a żeby utrzymać to co jest w obecnym stanie, to trzeba wydać jeszcze więcej.
Wyobraź sobie człowieka, który nie myje zębów i one mu gniją. I ten człowiek wydaje pieniądze na zagraniczne wycieczki. Zamiast zdrowia wybiera konsumpcję luksusową. Gdy już problemy zdrowotne go dopadną, to narzeka że drogo i nie ma na już. Gdyby taki człowiek był narodem, to nazywałby się Polska.
Na tych obniżkach najbardziej skorzystają lekarze, bo nie dość, że będzie większy popyt w bardziej intratnej prywacie, to jeszcze nie podwyższą im składek na B2B.
(Piszę to po raz trzeci na tym portalu)