Alcuni anni fa, i miei genitori hanno trovato 200 segni tedeschi nel libro, che si sono scambiati per circa 100 euro alla prossima visita in Germania. Sì, puoi ancora scambiare marchi in Germania, in 2023 si stima che la Germania abbia quasi 7 miliardi di euro in vecchi marchi). A proposito, una terribile usanza di nascondere denaro nei libri, perché ora temono di sbarazzarsi dei libri senza condurre tutte le pagine.

    E come stai, hai avuto l’esperienza di trovare soldi in tali luoghi e quanto costava?

    Ile najwięcej kasy znaleźliście skitrane w domu w nieoczywistych miejscach?
    byu/wigglepizza inPolska



    di wigglepizza

    Share.

    11 commenti

    1. Minimum-Fish2281 on

      Jak babcia jeszcze żyła, dała mi na święta czekoladę, otwieram, a tam 50 Ziko.

      Kiedyś wypożyczyłem książkę z biblioteki, a w środku 20zł.

      W domu to nic, bo zawsze trzymam w portfelu.

      Ale często znajduję na chodniku jakieś pieniądze od monet i banknotów 10, 20 zł, po 100zł chyba z 3 razy się zdarzyło.

      Znalazłem też 2 telefony komórkowe w tamtym roku (oddałem właścicielom) jeden bez żadnego zabezpieczenia, więc zadzwoniłem na numer “dom” okazało się, że tel należy do starszego pana i dostałem 100zł wtedy. A drugi to na ulicy, zadzwonił ktoś, odebrałem i się umówiliśmy. Okazało się, że koleś położył tel na dachu samochodu, a potem zapomniał o tym i odjechał, podczas gdy telefon spadł na ulicę. 

    2. Significant_Kiwi_106 on

      Kilka tysięcy w pudełku po czekoladkach. Myślałem że jak już zostane oszukany to znajde koperek.

    3. reni-chan on

      Nikt u mnie w domu od wielu nie używa gotówki tak że szansa na znalezienie czegokolwiek jest zerowa.

    4. Novel-Proof9330 on

      Po śmierci babci znaleźliśmy pieniądze zaszyte w materacu (było widać szycie).
      Oczywiście stare, więc już nic nie warte. Aż chciało się płakać.

      Ciocia męża (taka daleka) była lekko świrniętą starą panną, na szczęście przed śmiercią w szpitalu powiedziała jedynej w miarę bliskiej rodzinie, żeby zdjąć gumolit z podłóg. Miała skitrane pod podłogą dolary, euro na łącznie jakieś 30 tys zł po wymianie, a pod meblami w kuchni za blendą kolejne 100 tys w PLN- oszczędności z całego życia. Poza tym w szafach rodzina znalazła mnóstwo nadal zafoliowanych sprzętów elektronicznych, ubrań, kolekcję futer, garnki z Philipiaka/Zeptera- wszystko odkładane na wieczne nigdy, bo drogie, bo na specjalną okazję, bo stara pralka jeszcze działa, a ta nowa pewnie kupiona okazyjnie… do tego jeszcze złotą biżuterię. Kobieta żyła w beznadziejnych warunkach w starej kamienicy, bez łazienki, chodziła w pocerowanych, połatanych ciuchach, a gdyby przeliczyć to wszystko, to spokojnie mogłaby do końca życia wynajmować komfortowe mieszkanie, a może nawet kupić sobie kawalerkę.

    5. m4st3rmin6 on

      Ja znalazłem kiedyś w książce 20 000 złotych. Starych złotych, sprzed denominacji.

    6. Redhead-in-black on

      Kiedyś, kiedy mieszkałam jeszcze w domu rodzinnym, wrzucałam drobne typu 10, 20, 50 gr do pudełka.
      W końcu postanowiłam przeliczyć ile się uzbierało i wyszło coś koło 500 zł.

      A tak odchodząc trochę od tematu,dość często znajduję nieskasowane bilety w biletomatach. Już kilka razy mi się to zdarzyło :p.

    7. Chyba za dobrze skitrane, bo jedyne co do tej pory znajdowałam to moje zgubione skarbonki z drobniakami albo kasa zostawiana akurat „bo ma przyjechac kurier”

    8. Tomek_Littlebetter on

      Kiedyś kupiłem sobie dwa pendrivy z Samsunga, takie małe piździki 64GB, mój błąd, tak wiem:-) Żona pożyczyła jeden potem drugi i jak potrzeba to oczywiście ona nie wie bo oddała tylka ja nie pamiętam. No to zaczynam poszukiwania po torebkach, przy okazji zrobie jej porządek. W którejś z kolei patrze jakaś wymiętolona koperta. Już miałem do śmietnika wywalać z resztą paragonów sprzed 3 lat, ale coś mnie natchnęło i spojrzałem, a tam TRZY STÓWKI!!!!! Oczywiście oddałem, nawet znaleźnego nie chciałem, ale pokusa była:-)

    9. Ja to znajdowałem głównie drobniaki, za to gdy kiedyś wynajmowałem pokój to “zniknęło” mi łącznie około 200 euro pochowane po książkach na czarną godzinę… Oczywiście nikt nic nie wiedział.

    10. mrsbbplz on

      Trzy lata temu pożyczyłam dużą walizkę szwagierce – na wakajki. Oczywiście zaraz po powrocie oddała. Ostatnio chcę się spakować w tę walizkę, a tam koperta z 3k zł

      Niestety nie było nagrody za znalezioną zgubę 😩

    Leave A Reply