To prędzej przejaw clickbaitowej kultury naszych mediów, ale ona nie tylko tym się przejawia i nie tylko u nas tak prężnie działa.
666_techno on
Czy ‘książka na której’ to jest gwara podlaska? Pytam serio
raezarus on
Myślę że problem jest głębszy niż zainteresowanie Polaków sondażami.
Obecnie rządząca parta sprawia wrażenie jakby kierowała się sondażami w wyborze prowadzonej polityki, ślizgając się z co bardziej wylobbowanymi zmianami w legistlacji po cienkiej granicy, żeby zbytnio nie wkurwić elektoratu. Jednocześnie od czasu do czasu premier Polski jebnie sobie twita, w którym będzie jakaś kontrowersyjna rzecz, typu jebac emigrantów, która służy chyba jako taki próbnik, do serii sondaży jakie przeprowadzą w przyszłym tygodniu, żeby sprawdzić czy w kampanii będzie można po nich jechać i czy elektorat się nie obrazi.
Druga kwestia to absolutnie, okropnie, masakrycznie chujowa dziennikarszczyzna jaką mamy w Polsce. A to od nich zależy na co jest kładziony nacisk w mediach. Nie od odbiorców.
peres9551 on
Mają w zły sposób w dodatku, jedynym realnym sondaze jest ŚREDNIA SONDAŻOWA. Bo agreguje dużo badań, a nie jest tak że jedna stronnicza grupa badawcza może zaaniżyć jakoś bardzo całą średnią. Liczą się trendy. A jak ktoś chce naprawdę profesjonalną analizę która agreguje poparcie partii z poparciem kandydatów ze średniej + metoda monte Carlo, bardzo znana w probabilistyce to na Onecie cyklicznie wychodzi co jakiś czas taka kompleksowa analiza.
Extra_Marionberry792 on
mysle ze u nas wiekszym problemem jest brak dokladniejszych sondazy i przez to wyciaganie zlych wnioskow z tych ktore mamy. Jest duza roznica miedzy patrzeniem na sondaz poparcia i uznawaniem na tej podstawie ze ktos cos dobrze mowi, a sondazami z duzym podzialem demograficznym, gdzie mozna lepiej dostrzec na czym tak naprawde zalezy danej grupie i o kogo oraz w jaki sposob jest sens walczyc
6 commenti
Nie
To prędzej przejaw clickbaitowej kultury naszych mediów, ale ona nie tylko tym się przejawia i nie tylko u nas tak prężnie działa.
Czy ‘książka na której’ to jest gwara podlaska? Pytam serio
Myślę że problem jest głębszy niż zainteresowanie Polaków sondażami.
Obecnie rządząca parta sprawia wrażenie jakby kierowała się sondażami w wyborze prowadzonej polityki, ślizgając się z co bardziej wylobbowanymi zmianami w legistlacji po cienkiej granicy, żeby zbytnio nie wkurwić elektoratu. Jednocześnie od czasu do czasu premier Polski jebnie sobie twita, w którym będzie jakaś kontrowersyjna rzecz, typu jebac emigrantów, która służy chyba jako taki próbnik, do serii sondaży jakie przeprowadzą w przyszłym tygodniu, żeby sprawdzić czy w kampanii będzie można po nich jechać i czy elektorat się nie obrazi.
Druga kwestia to absolutnie, okropnie, masakrycznie chujowa dziennikarszczyzna jaką mamy w Polsce. A to od nich zależy na co jest kładziony nacisk w mediach. Nie od odbiorców.
Mają w zły sposób w dodatku, jedynym realnym sondaze jest ŚREDNIA SONDAŻOWA. Bo agreguje dużo badań, a nie jest tak że jedna stronnicza grupa badawcza może zaaniżyć jakoś bardzo całą średnią. Liczą się trendy. A jak ktoś chce naprawdę profesjonalną analizę która agreguje poparcie partii z poparciem kandydatów ze średniej + metoda monte Carlo, bardzo znana w probabilistyce to na Onecie cyklicznie wychodzi co jakiś czas taka kompleksowa analiza.
mysle ze u nas wiekszym problemem jest brak dokladniejszych sondazy i przez to wyciaganie zlych wnioskow z tych ktore mamy. Jest duza roznica miedzy patrzeniem na sondaz poparcia i uznawaniem na tej podstawie ze ktos cos dobrze mowi, a sondazami z duzym podzialem demograficznym, gdzie mozna lepiej dostrzec na czym tak naprawde zalezy danej grupie i o kogo oraz w jaki sposob jest sens walczyc