
Vedo che il legno è tornato sulle pareti, ovviamente la moda funziona un po ‘, e non dirò, oggi non è un cerchio, mi piace anche, ma dal momento che ho già sperimentato questa tendenza, so che saranno 5 anni e sarà spaventato e lo spaventerà e ridererà e ci sarà un problema con la spegnimento. Vedo anche che alcuni non hanno così tanto di questi post, ma l’intera parete in un piatto di legno liscio.
Personalmente, non mi piace un arredamento di cui non puoi sbarazzarti. Avevo una parte delle pareti in cucina nella mia casa di famiglia e ricordo che era sempre una scusa per non dipingere le pareti perché "Deve essere correttamente ed è già espulso" (Beh, e nessuno voleva rompere).
https://i.redd.it/3k0r6imc2yve1.png
di cieplolubna-kapibara
36 commenti
Nic. Czekam aż wróci moda na dywany na ścianach
To zdjęcie po prawej dało mi flashbacki z Polski gdy tam mieszkałem 20 temu. Nasz dom w bloku miał tak cały przedpokój zrobiony
Powrocie? Jak dla mnie to najpopularniejsze lamele to juz traca wsia i sa na ostatniej prostej swojej popularnosci.
Na prawym zdjęciu słabo – tyle jeszcze m² sufitu zostało.
Na lewym zdjęciu to prawdopodobnie nie deski, tylko płyta wiórowa w okleinie drewnopodobnej (“MDF-ka”).
Tamtego trendu nie miałem okazji doświadczyć ale obecne elementy drewniane w postaci takich paneli uważam za całkiem fajne.
Szczególnie, że jednak jest różnica między cała ściana w panelach, a takim mniejszym elementem, który trochę burzy geometrię pomieszczenia.
Kurzołap.
To jest ten rodzaj problemu, który gen z bardzo by chciał mieć….
Dla mnie same panele są tylko czymś co mi się podoba (mam w mieszkaniu dębowa podłogę i blaty I może się to całkiem fajnie komponować) ale lamelowe panele są raczej na wygluszajacym podkładzie sprzedawane (przynajmniej tak zauważyłem) a to ja mnie mega ważne żeby odciąć hałasy głupich i hałasliwych sąsiadów
Ta.. drewniane. Coś co będzie leciało do śmieci za parę lat. Na początku było trochę wow i trzeba było zamawiać u stolarza za ciężkie pieniądze, potem pojawiło się w każdej Castoramie i mrówce jako gotowe zestawy i ma to teraz każde remontowane mieszkanie w kuchni koło lodówki albo za telewizorem. Przeminie jak każda moda i będzie uważane za obciach.
Śmiesznie to wyglądało w mieszkaniach z wielkiej płyty, natomiast sam marzę o drewnianym domku wykończonym drewnem również w środku. Oczywiście w odpowiednim do tego rustykalnym stylu i w rejonie polski gdzie to pasuje architektonicznie.
Nic nie myślę – sam bym nie chciał ani jednego ani drugiego na ścianie. Jak się komuś podoba? Jego wybór i on będzie tak mieszkał.
Niczego nie zmieniłem przez 40 lat i nagle koledzy są zachwyceni moim stylem. Sadenli jestem jakimś kurwa hipsterę czy co.
Każdy kiedyś robił tą boazerię. Ciekawe, że teraz to obijanie ścian i sufitów drewnem naturalnym to by kosztowało fortunę. Dziuple odeszły do lamusa, podobnie jak koszmary siding domów tymi obrzydliwymi białymi plastikowymi płytami.
Nie miałem pojęcia ani, że taki trend kiedykolwiek był (zdjęcie po prawej to dla mnie kompletna nowość), ani tym bardziej że wrócił.
W każdym razie to po lewej wygląda ok, to po prawej strasznie.
Ja mam takie od 10 lat XD.
Wg mojego dziadka zdjęcie po prawej przedstawia szczyt dizajnu w całej historii ludzkości.
Lamele (tak ten wynalazek sie nazywa) to podobno straszne zbieracze brudu i kurzu i nie wyobrażam sobie tego czyścić. Modne jest używanie ich żeby oddzielić np. salon od kuchni. Nienawidzę tego zastosowania i wolałabym albo kompletnie oddzielić albo zostawić połączone.
Ten po lewej będzie łapał kurz jeszcze lepiej niż ten po prawej. Oraz siedlisko Pająków i ich pajęczyn.
Wszystko spoko do pierwszego czyszczenia lub pożaru xd
Jeśli architekta daje Ci je od razu na pierwszej wizualizacji to znaczy że jest leniwa, moja od razu wstawiła bo wszyscy je robią i nie musi już dalej rozkminiać nic ciekawszego
Matka zawsze przed świętami kazała mi czyścić te panele. Nienawidziłem tego gówna. Nie wiem jak ktoś z własnej woli może sobie to dawać na ścianę.
Ze swojego doświadczenia powiem tylko, że taka boazeria jak po prawej stronie zajebiście dobrze się pali
Boazeria po prawej jest po prostu szpetna. To po lewej to tylko drewniane elementy. Nawet mi się podoba
dla mnie bardzo tandetnie to wygląda i moda na to jest od co najmniej 6 lat, także faktycznie niedługo to minie
Nic nie myślę. Teraz jest popularne, za rok nie będzie, a za 10 lat wróci w innej odsłonie.
Początkowo mi się to podobało dopóki każdy tego nie miał.
To po lewej to chyba w domu millennialsa.
Zoomer, to o takiej szerokiej ścianie mógłby co najwyżej pomarzyć.
Nic nie uważam.
Sam bym nie chciał, w żaden to sposób praktyczne, kosztuje dodatkowe pieniądze i tylko kurz się na tym zbiera.
0 zalet i same wady.
Te panele są wyciszające. Głównie chodzi o piankę nie o drewno. Drewno jest dla dekoracji tylko.
Największą różnicą jest to, że teraz popularne są tylko fragmenty ścian lub pojedyncze ściany. Do tego te po prawej były w 100% drewniane, a te nowe to matowe deski w pewnej odległości od siebie przyklejone do filcowego materiału. Sam rozważam takie do biura.
Dla mnie drewno na ścianach to jest horror. Miałam wszystko w drewnie w domu rodzinnym i jako dziecko nie miałam prawa NIC. W swoim pokoju zrobić, bo “jeszcze się ściany zniszczą”. Nawet półek na książki nie można było powiesić. Żadnego plakatu, tablicy korkowej, nawet lampy ściennej.
Teraz w życiu bym się nie zgodziła na drewno w jakiejkolwiek postaci na ścianach.
Nie gen z tylko mielenialsi jak już
Nienawidzę lameli. Nie podobają mi, kojarzą mi się właśnie z PRLem albo mieszkaniami na flip
Ja pragnę mieszkać w takim starzej wystrojonym domu/mieszkaniu. Ta dzisiejsza nowoczesność dla mnie po prostu nie ma duszy
Pamiętam jak mój ojczym przykręcał płyty gipsowe prosto na panele drewniane bo był zbyt leniwi żeby je zrywać 😂 ale robota zrobiona ch ze na odpierdol 😂
Chyba w miarę git, jak dla mnie to spoko to wygląda
Gen Z XD żeś dojebal do pieca