
Nawrocki contro Onet non in modalità elettorale. “Le possibilità di rifiutare l’applicazione sono del 90 percento.”
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,31971395,nawrocki-kontra-onet-nie-w-trybie-wyborczym-szanse-na-odrzucenie.html#s=BoxMMtImg1
di homerage06
3 commenti
“Konsekwencja wniosku w trybie wyborczym byłaby prosta: oceniam, że szanse na odrzucenie wniosku to 90 proc. Temat byłby podchwycony, spłycony i komentowany, że kandydat przegrał. Zabrakłoby informacji, że przegrał z przyczyn formalnych, bo redaktor naczelny Onetu lub autor materiału prasowego nie miał legitymacji biernej”
Szanuję pogląd mecenasa, ale się z nim nie zgadzam. Ilość orzeczeń stanowi pewną argumentację co do linii orzeczniczej, ale tak naprawdę nie było jeszcze takiego stanu faktycznego jak mamy teraz.
We wczorajszym poście o tym pisałem, że był np. wyrok konfederacja vs wyborcza w 2023 i tam sąd nie przesądził, że artykuł nie może być agitacja. Wręcz przeciwnie sąd to badał, tylko stwierdził, że ten konkretny artykuł nie był agitacją.
A w tym wypadku jest sytuacja skrajna, dwóch kandydatów i tylko jeden był w artykule opisywany pod kątem jego problemów z prawem i moralnością. Jak najbardziej spełnia to przesłanki ustawowe. Komitet Nawrockiego potrzebuje po prostu dobrego prawnika, który by to rozwinął 🙂
Ale jak pisałem wczoraj, oni nie składają wniosku w trybie wyborczym, “bo im odrzucą”, tylko dlatego że – parafrazując za Jakim, “sędziowie są nierzetelni”.
No to niech to zrobi i niech mu odrzuca. Niech chociaz pokaze, ze chce tej konfrontacji i chce to wyjasnic tu i teraz (na gole piesci hheheheh).
Ale nie, lepiej plakac, ze sie na pewno nie uda.
Wrecz odwrotnie, oto patrzcie Panstwo, nie zgadzam sie z oszczerstwami na moj temat. Chce z tym walczyc, chce wyjasnienia, pozywam Onet.
Blagam. To jest tak banalne do obrania korzystnej narracji.
‘Prosze zobaczyc, odrzucono moj wniosek, rzad Donalda Tuska nie chce prawdy i nie pozwala mi na obrone swojego dobrego imienia. Chca mnie dalej oczerniac, bo gdyby doszlo do sprawy, to okazaloby sie ze mam racje i musieliby zrezygnowac ze swojej narracji i przeprosic za oszczerstwa na moj temat!’
Problem w tym, ze oni wlasnie boja sie, ze wniosek bedzie przyjety i wtedy pieczatka ‘sutener’ bedzie juz trwale przybita na czole kandydata obywatelskiego.