Wszystko pięknie tylko problem w tym że w EU nie ma konkurencyjnych platform do Azure/AWS/GCP. W domowych warunkach albo małej firmy – bez problemu jest Hetzner, Scaleway, OVH, netcup i parę innych ale w skali wielkiego przedsiębiorstwa nikt nie oferuje takich platform jak Amazon czy Microsoft. I nie widzę żeby miało się to zmienić o ile nie zainwestujemy w ten sektor abstrakcyjnych pieniędzy z poziomu środków publicznych.
Jest jeszcze drugi aspekt – integracja w ekosystemie. Wiele dużych przedsiębiorstw jest załadowane po same kule w całe portfolio MS/Azure. Zmigrowanie tego na inną platformę to kilka lat planowania i drugie tyle przenosząc i wdrażając nowe usługi. Chory koszt dla biznesu, który ciężko jakkolwiek uzasadnić.
Edit: to czego potrzebujemy nazwałbym ekonomią doliny krzemowej, potrzebujemy wielkich funduszy inwestycyjnych które farmią nie zyski/straty, a engagement. Tam najpierw liczy się uwaga, a dopiero po kilku seriach finansowania pojawia się profit. Fake it till you make it. Mam wrażenie że tego nam brakuje – bo próbujemy sprzedawać gorsze rozwiązania, za te same pieniądze żeby się utrzymać i nie wyjść na minus. Czy jest to zdrowe i uczciwe? Nie. Ale odnoszę wrażenie że nie da się inaczej na rynku zdominowanym przez big techy.
2 commenti
a kosmos należy do nysy!
Wszystko pięknie tylko problem w tym że w EU nie ma konkurencyjnych platform do Azure/AWS/GCP. W domowych warunkach albo małej firmy – bez problemu jest Hetzner, Scaleway, OVH, netcup i parę innych ale w skali wielkiego przedsiębiorstwa nikt nie oferuje takich platform jak Amazon czy Microsoft. I nie widzę żeby miało się to zmienić o ile nie zainwestujemy w ten sektor abstrakcyjnych pieniędzy z poziomu środków publicznych.
Jest jeszcze drugi aspekt – integracja w ekosystemie. Wiele dużych przedsiębiorstw jest załadowane po same kule w całe portfolio MS/Azure. Zmigrowanie tego na inną platformę to kilka lat planowania i drugie tyle przenosząc i wdrażając nowe usługi. Chory koszt dla biznesu, który ciężko jakkolwiek uzasadnić.
Edit: to czego potrzebujemy nazwałbym ekonomią doliny krzemowej, potrzebujemy wielkich funduszy inwestycyjnych które farmią nie zyski/straty, a engagement. Tam najpierw liczy się uwaga, a dopiero po kilku seriach finansowania pojawia się profit. Fake it till you make it. Mam wrażenie że tego nam brakuje – bo próbujemy sprzedawać gorsze rozwiązania, za te same pieniądze żeby się utrzymać i nie wyjść na minus. Czy jest to zdrowe i uczciwe? Nie. Ale odnoszę wrażenie że nie da się inaczej na rynku zdominowanym przez big techy.