
Un filo così sciolto e nostalgico. Quando hai (o acquistato) il tuo primo computer e qual era l’attrezzatura? Quanti anni avevi allora e cosa hai suonato?
Il computer è apparso a casa mia nel 2006, in occasione della prima comunione di mia sorella. I genitori non hanno acquistato nuove attrezzature dal mercato, invece hanno parlato con mio zio che avrebbero riacquistato il suo set, perché il loro zio stava cambiando il computer in meglio. Lo zio doveva portarlo non appena andammo in chiesa, perché quando siamo tornati, il computer era già sulla scrivania XD
All’epoca avevo sei anni, quindi non conoscevo i meandri della tecnologia informatica. Non è stato fino a pochi anni dopo che ho saputo cosa c’era seduto lì dentro. Il processore era Athlon XP, Ramu era probabilmente 512 MB, mentre il disco aveva 40 GB. La scheda grafica era rossa, Gainward e aveva 128 MB di memoria. Ricordo la maggior parte che aveva una grafica di un incendio rosso sul dissipatore di calore. Una volta, lo zio ha frugato qualcosa all’interno e ho tirato fuori questa carta, ho notato questi incendi, mi ha fregato che attraverso questo incendio le auto nei giochi correvano più velocemente il monitor XDD era una cremosa compagnia di Kinecope Samsung Syncmaster e l’alloggiamento era blu e bianco.
Modifica: sono stato in grado di trovare questa misteriosa scheda con le fiamme xD Il modello esatto è Gainward FX PowerPack Ultra/1100 XT, e sembrava non.
Il computer era probabilmente abbastanza veloce, perché l’ho giocato senza problemi a Gothica 2 Raven Night, NFS Underground 2 e Most Wanted, Colina 2005, GTA San Andreas e il primo grido lontano. La sorella ha suonato Sims 2, Fable ha perso capitoli e poco più tardi in Siberia. Gothic 3 era troppo per lui, e ho giocato tutto il tempo con una distanza di visione minima per lavorare in qualche modo. Più tardi ho suonato in NFS Carbon e Morrowind, perché Oblivion non voleva iniziare (era possibile che fosse colpa della versione pirata di un amico, non conoscevo questo XD)
Nel frattempo, abbiamo ottenuto un monitor piatto (anche dopo lo zio). Il resto non è stato menzionato. Il computer ha fatto una vita nel 2013 quando alcune strisce sono apparse sullo schermo e hanno spento quando si accende i giochi. Probabilmente dopo aver sostituito la scheda grafica, avrebbe comunque funzionato, ma i genitori dopo aver consultato lo zio hanno deciso che potevi acquistarne una migliore.
Mi ricordo bene, anche se ha iniziato alcuni minuti e per guardare qualcosa su YouTube, dovevi aspettare molto tempo prima che il film ronzasse. Uno zio è venuto da noi alcune volte per pulire il computer e reinstallare Windows XP, perché io o mia sorella abbiamo tirato il virus o qualcosa è appena caduto nel sistema … tali momenti erano che solo una persona in famiglia in qualche modo sapeva sui computer.
di DirtPsychological455
30 commenti
O panie, to było 386 w roku bodajże 1994? Prince of Persia, Wolfenstein 3D, Commander Ken… I chyba coś koło 50 mhz taktowania procesora 😉
Pierwszy był C64 gdzieś na początku lat ’90. Grałem we wszystko (przed ’94 temat piractwa nie był uregulowany) i zacząłem uczyć się programowania w BASICu i assemblerze 6510.
Commodore 64, a który rok to nie pamiętam, ok 1990. Pierwsza uruchomiona gra to był SWAT
IBM 1986
2001 rok. Pentium III 800MHz, dysk 18 GB. 128MB ramu, karta Nvidia, chyba jakiś z numerkiem, 256 albo coś takiego?
Heroes 3, DSJ, Tony Hawk 2, Wormsy, Settlers 3, Sims 1 z gier, w które grałem dłużej.
Grało się jeszcze w Książę i tchórz, Gothic, Tibia, Lineage 2 (ale tylko z kamerą w dół, bo już klatkowało), Fifa 99 – World Cup 2002, Need for speed porsche 2000.
Więcej grzechów nie pamiętam
Pierwszy jaki dostałem to był po kuzynie. A taki co sam kupiłem to sam złożyłem po dwóch latach oszczędzania
Pierwszy PC (przed to były amigi, commodore etc) to byl dx486/100. Karta dźwiękowa gravis ultrasound max, grafika s3 virge. Dysk już nie pamiętam czy chyba 8 MB RAMu. Do tego obudowa z przyciskiem turbo ofc 🙂 lata 94? Może 95
2009 rok Skyrim ledwo na nim chodził ale nie stało to na przeszkodzie żeby nabić na nim 400h
Tata mi kupił w gimnazjum “do nauki”. Odkąd się pojawił w moim pokoju, nauka zeszła na dalszy plan.
Pierwszy komp jaki dostałem miał procek AMD jeden rdzeń 1,6GHz, 512 MB RAM i dysk Chyba 80 GB. Napęd DVD oczywiście i jeszcze slot na dyskietki. A GPU to było ATI Radeon 9200 128mb.
Natomiast pierwszy komp który sobie kupiłem to był Laptop.
Wspaniały Lenovo Z510 z podświetlaną klawiaturą.
i5-4200m, 8GB Ram, dysk 512GB i Nvidia 740M 1GB.
Był on z “odnowiony”, ale miał plamkę krwii niewiadomego pochodzenia xD.
Podobnie w 2006 roku ojciec od jakiegoś kolegi z pracy odkupił, a internet dopiero w 2008. Przetrwał jakoś do 2014 roku.
Commodore 64, jakieś 33 lata temu. Pamiętam, że grałem w Ulice Sezamkową na dyskietce 5.25 cala.
Atari 65XE <3
ZX spectrum+ plus Unimor Neptun 150
Grałem m.in. w turbo esprit (takie gta), saboteur (taki metal gear solid), czy mózgprocesor (taki wiedźmin)
Jack the nipper też był spoczko, takoż zorro, długo by wymieniać
Ilość czasu spędzonego na książkach czy bajtkach i innych topsecretach czytanych podczas wgrywania gier równała się mniej więcej ilości czasu spędzonego na faktycznym graniu.
W 1997 tata kupił komputer z procesorem Pentium chyba 166 MHz. Przyszedł „informatyk” i zrobił nam krótkie szkolenie z obsługi (pokazał jak używać ZIPa i dzielić tak by się na dyskietki zmieściło, podstawy Norton commandera itp). Wgrane były Herosy 2 i demo warcrafta 2 więc było w co grać 🙂
1987 – własny ZX Specrum+, miałem 12 lat. Co to były za czasy. Pierwszy kontakt z kompem to jakoś tak w 1985. W miejskiej bibliotece pojawił się gościu z gumowym Spektrusiem podłączonym do Rubina 714 i odpalił Knight Lore. Oczywiście wszystko czarno-białe bo telewizor nie obsługiwał standardu PAL. W klasie miałem tylko 3 kumpli, z którymi wymienialiśmy się na gry. Był też jeden atarowiec ale nikt więcej nie miał tego kompa.
Jakoś 1998/99 rok.
Celeron 333 MHz, 8 MB ram, grafika Voodoo i do tego dysk HDD 2,4 Gb.
Potem była przesiadka na Celeron 500 i GF2 Ti.
Do dzisiaj nie zapomnę jakie wrażenie na mnie zrobiło, jak odpaliłem Rollercoaster Tycoon, NFSII I Tomb Raidera.
Pierwszy komputer dostałem w 2003 albo 2004r. od wujka, gdy zmieniał na nowy. Byłem wtedy dzieckiem, więc nie znałem specyfikacji, ale miał Windowsa 98 i chodził na nim Kapitan Pazur.
Schneider CPC 664 – będę płakał …
Pierwszy komputer dostałem na komunię w 2004 roku. Ze specki pamiętam tylko Pentium IV oraz GeForce 5500 FX, no i gigantyczny dysk 120 GB. Z gier w tamtych latach to CoD, Far Cry, FEAR, pierwszy STALKER. Poza tym wszystko z kolekcji klasyki oraz platformówka dzieciństwa czyli Rayman 2.
Wcześniej grałem na komputerze taty, który miał jeszcze windowsa 98. Tam to tylko Blues Brothers i jakieś Mario szło.
Pasja do komputerów i gier pozostała do dziś, 2 lata temu złożyłem 5-ty komputer do grania.
Jakieś Atari. Jakie? Nie pamiętam, to była druga połowa lat 80tych, a ja miałem ze 6 lat.
Pamiętam, że gry ładowało się z kaset magnetofonowych. Stał na stole taki odtwarzacz kaset żółty, ładowało się kasetę – wciskało “play” i leciały cyferki na takim kółku. Gra wczytywała się ze 20 minut i przynajmniej w połowie przypadków gdzieś po drodze wywalało jakiś błąd.
Gry można było… nagrywać z radia. W nocy leciała audycja radiowa, gdzie puszczali gry, a mój ojciec nagrywał to na kasety.
z pierwszych gier, które pamiętam to nieśmiertelny River Raid, Pitfall! i Caverns of Mars.
Procesor 286. 2MB RAM. Objętości dysku nie pamiętam, ale równie wypasiona. Czarno – biały monitor i MS DOS.
W Bomber Mana dało się pograć.
Mój pierwszy komputer pojawił się na przełomie wieków i był dosyć słaby. Dysk HDD 1,5 GB, 128 MB RAM, procesor 500 MHz, brak akceleratora graficznego. W Diablo 2 musiałem grać w niższej rozdzielczości, bo w wyższej gra już zacinała się niemiłosiernie. I miałem ten komputer przez naprawdę wiele lat. Pewnie dlatego nie do dzisiaj nie czuję hype’u na nowe premiery, bo kiedyś i tak bym w te gry nie zagrał. Stare klasyki to jest to.
Zawsze mnie komputery interesowały i miałem znajomych z C64, Amigą, 486dx czy Optimusem 166MMX, ale mojej rodziny na takie rarytasy nie było stać.
Aż przyszedł ’99/00 i w domu znalazł się Celeron 500, 64MB SDRAM, Voodoo 3 2000 i 20GB HDD.
Na początku było grane w jakieś dema z gazet typu Midnight Madness, Settlers 3. Potem w naszym bloku w 10 mieszkań zrobiliśmy sieć na SDI 115kbps i zaczęły się MMO, Diablo 2 itp.
2001 rok. Przynajmniej wiem, na co poszła kasa z komunii.
AMD Duron 800
128MB RAM (później był upgrade do 256)
Dysk 20GB
Riva TNT II 32MB
Monitor 17″ kineskop, nie pamiętam marki, ale miał płaski ekran (tzn. przednia strona była płaska).
Z gier pamiętam Croc i Croc II, jakieś wormsy, Age of empires II i Age of mythology, Return to castle Wolfenstein, THPS 2 i 3, GTA2, Heroes 3, Simsy jedynka, SimCity 3000, JazzJack rabbit 2, pewnie jeszcze sporo innych, ale nie pamiętam. Pamiętam, że jak zainstalowałem GTA3 albo NFSU, to nie działało. Do tego rózne jakieś gierki i minigry logiczne, jakiś logoman, chromatron. edit: I oczywiście DSJ2.
Internet na wsi to przez wiele lat był tylko modem i tylko czasem. Dopiero od ~ 2008 roku była Neostrada jeden mega i to była petarda.
Z ciekawostek po kilku latach monitor przestał działać, ale udało nam się z tatą go rozebrać i okazało się, że to tylko bezpiecznik przepalony. Oczywiście wstawiliśmy zamiast niego drut (xd) i działał jeszcze wiele lat. Ok 2009 roku umarł zasilacz albo płyta główna, a ponieważ komputery szybko się wtedy rozwijały, to poszedł na wystawkę.
Miałam wtedy 9 lat, czyli było to… ćwierćwiecze temu. Wiem dokładnie, bo nadal mam plik Worda, w którym pisałam mój pamiętniczek (który nawet zabezpieczyłam hasłem xD). Pamiętam monitor CRT i beżowy kolor jednostki, miał jakiś przycisk speed? Czy coś takiego. Parę lat później pecet zaczął się psuć, między załadowaniem BIOSa i ładowaniem Windowsa odłączało klawiaturę, więc ojciec zmęczony ciągłym wołaniem do naprawy nauczył mnie, jak wejść w BIOSa, którą opcję wybrać i w którym miejscu aktywować wejście klawiatury xD
Wspaniały czas. Simsy 1 z Bema (pozdrawiam vintage poznaniaków) i dwa impulsy internetu z modemu na tydzień wystarczały do szczęścia.
Pamiętam specyfikację praktycznie wszystkich komputerów które miałem. W latach mniej-więcej 1997-2006 byłem mocno zafascynowany rozwijającą się technologią, zdarzało się że składałem i naprawiałem znajomym komputery. Czytałem testy wszystkich nowych kart graficznych/procesorów żeby być na bieżąco z tym co wychodzi, przeglądałem fora w poszukiwaniu sposobów jak wykręcić procesor o kolejne megaherce, nawet zmieniałem procesor na ten sam tylko z innej serii – bo się lepiej kręcił 🙂
Pierwszy pecet dostałem na osiemnastkę, był to 486 DX4 100Mhz, karta graficzna 4MB (chyba Virge) oraz monitorek 15 cali. Gry działały w rozdzielczośći 320×240 w oszałamiających 15-20 klatkach na sekundę – wtedy to była norma. Grałem w różności, głównie pierwszego NFSa, Quake, jakiegoś RPG w rzucie izometrycznym (nie pomnę co to było), taką dziwną samochodówkę zbudowaną na werteksach gdzie się jeździło po mieście. Dwa lata później dokupiłem do tego komputera pierwszą nagrywarkę CD – jeszcze bez bufora, nie można było korzystać z komputera gdy nagrywała się płyta, zaś nagrane jednej płyty trwało ponad pół godziny :)) Kiedy rozpowszechniła się wieść że mam nagrywarkę, to wypalarka musiała wytrzymać po kilka godzin ciągłego nagrywania dzień w dzień, zaś ja nie miałem kiedy grać bo komputer ciągle nagrywał płyty. Nie narzekałem bo zakup zwrócił się szybciej niż myślałem :)) Później ten pecet poszedł na składzik gdzie służył jeszcze do okolic 2002 jako maszyna do Office i nagrywania CD.
Drugi komputer składałem już sam, to był rok ’99. Celeron 400Mhz, 32MB RAM, dysk chyba koło 3,4GB i Voodoo 2 z pięknymi, zielonymi radiatorami Na nim to najwięcei ciąłem w NFS Porsche i kultowego Unreal Tournament, oraz wiele innych znamienitych tytułów jak Diablo II, Sin czy pierwszy No One Lives Forever. To jeszcze byly czasy Windowsa 98 który był mocno niestabilny i potrafił wywalić się bez powodu w najmniej odpowiednim momencie.
Następnego PC poskładałem dwa lata później, na jesień 2001. AMD Thunderbird 1200 i potężne GeForce 3 Ti200. RAMu 128MB i dysk koło 15GB. Procesor strasznie się grzał, stockowy wentylator cały czas piłował najwyższe obroty żeby utrzymać go w ryzach. Musiałem wymienic radiator na miedziany z większym wentylatorem, żeby w spokoju używać komputera. Wymieniłem też stary monitor 15′ na dużo lepszą 17′ Iiyamy. Między poprzednim kompem a tym zaliczyłem – subiektywnie – największy przyrost mocy, ktory było czuć nawet w zwykłym użytkowaniu. Wtedy grałem w taką masę tytułów że nie wymienię wszystkiego, ale z najważniejszych to GTA III i Vice City, Max Payne, NOLF2, Morrowind, Return To Castle: Wolfenstein, Mafia City of Lost Heaven, Hitman 2, Splinter Cell. Tu już działałem na Windowsie 2000, z którym zostałem na baardzo długo – jakoś mi bardziej pasował niż XP.
Kolejnego składałem znowu dwa lata później, we wrześniu 2003. Tak był AMD Barton 2500+, Radeon 9800 Pro, 512MB RAM, dysk 80GB i monstrualny (na ówczesne czasy) monitor 19 cali iiyama. Z perspektywy czasu uważam że grubo przepłaciłem za ten zestaw, ale wtedy to był naprawdę mocarz i praktycznie wszystko chodziło na maksymalnych możliwych detalach, jeszcze z AA. Rok później dołożyłem drugie 512MB pamięci oraz wymieniłem mojego Bartona na model XP-M, który miał obniżone napięcia i odblokowany mnożnik. U mnie działał wykręcony na 2,4Ghz. Potem jak wyszedł Half Life 2 to sprzedałem 9800 i dołożyłem do X800XT, który został w tym komputerze do końca. Komputer miałem rekordowo długo bo prawie 5 lat. Ponownie, nie wymienię nawet połowy tytułów które wtedy męczyłem, bo komentarz zajmowałby pół strony. Na pewno należy wymienić Far Cry, Half Life 2, San Andreas, Splinter Cell Chaos Theory, Need For Speed Underground 2, Medal Of Honor Pacific Assault, Call of Duty 2, NFS Most Wanted, Oblivion, Fahrenheit, Company of Heroes, F.E.A.R. Oczywiście nadal wszystko działało na Windowsie 2000.
Potem w wyniku różnorakich wydarzeń nie miałem zbytnio czasu na granie. Miałem co prawda komputer, ale raczej słaby i nie miałem kiedy ogrywać nowych tytułów. Dopiero w okolicach 2013 poskładałem fajnego potworka do grania z i5 3570k i GTX670, trzy lata później wymienilem płytę i procesor na 4790k oraz kartę na 980Ti. W trakcie pandemii karta padła i wymieniłem ją tym razem na 1660Ti, i tak komputer działa po dziś dzień.
Pierwszy totalnie własny to Radeon 9550, 512MB ram, Sempron 2500+?,plyta ABIT – NF7 I jakiś modecom zasilacz.
W 4 klasie podstawówki jakoś miało być tanio i do nauki wiadomo i było tanio chyba z Carrefoura to gotowiec NTT z C2D E4500 , 2Gb ram ddr2 667MHz 160GB HDD Samsunga, gpu nvidia 7300GT w pasywnym wydaniu Zotaca i Zasilacz 350W. I pamiętam był do tego dorzucana drukarka HP f2180 plus monitor samsunga 920nm i za 150 zł dobraliśmy głośniki 2.1 Creative T3100 które służą mi okazjonalnie do dziś nadal dają rade
A I tak było grane na nim w chyba standard tych czasów gta san andreas jakoś szedł, most wanted 2005.
2004, prezent na pierwszą komunię.
Intel Celeron 1.6Ghz, 768MB RAM, dysk 80GB, Radeon 9800, Windows 2000.
Pierwsze gry: Commandos, Command & Conquer Generals, Rayman 2 i TES:Morrowind.