
Nella mia città, il 73 percento dei voti è andato a Karol Nawrocki. Queste persone non vogliono più Połajanek. "Le élite ci dicono di nuovo, cosa fare e cosa guardare? Grazie magnificamente". Associano gli insediamenti con i vigili del fuoco e tirano il comandante TSO dopo gli uffici del procuratore – con Dominik Drzazga, il sindaco di Złoczew e l’autore di Twitter Election Bazaar, Grzegorz Srocyński parla a Grzegorz Srocyński
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,32032142,zobaczyc-wystraszone-miny-profesorow-dla-ludzi-to-bezcenne.html#s=BoxMMtImg2
di andthatwillbeit
8 commenti
No niestety taka jest prawda, ludzie w małych miejscowościach nie patrzą przez pryzmat wielkiej polityki, tylko tego co się dzieje u nich na podwórku. A to, że PiS pompował sporo kasy we wschodnią Polskę (koła gospodyń wiejskich, drogi lokalne) dodatkowo pogłębia problem PO. U mnie lokalni politycy PO rzadko kiedy wyjeżdżają poza miasto, na różnych wiejskich imprezach widzę głównie PiSowców. O Lewicy nawet nie piszę, bo głównie działają w dużych miastach. Można się z tym zgadzać czy nie, sam nie jestem prawicowcem, no ale często mam styczność z wsią i to po prostu widać, szczególnie na terenach popegierowskich, gdzie ludność poczuła się najbardziej oszukana przemianami ustrojowymi… Ludzie którzy identyfikują się z PO a posiadają wyższe wykształcenie (profesorowie) mieszkają w dużych miastach i nie potrafią zrozumieć dlaczego Nawrocki wygrał…
Nawet ludzie z innych dużych miast nie lubią warszafki, a co dopiero z małych miejscowości. Ciężko lubić pasożyta, który najpierw kradł cegły z całej Polski dla siebie, a obecnie poświęca mu się nieproporcjonalnie dużo środków i uwagi.
Czyli nawet w Wyborczej już piszą jak jest.
Głupim, bo inaczej się tego nazwać nie da, którzy nie widzą dalej niż u sąsiada za płotem, to nawet załamanie gospodarcze nie otworzy oczu. Byle tylko typowo po polsku “dopiec komuś”, “dowalić”, “niech ma gorzej”, tylko dlatego, że ma inne zdanie.
Polecam rzucić okiem na komentarze pod artykułem na ich portalu.
Ręce opadają.
Sroczyński…. litości…
Czy głosowałem w II turze na Trzaskowskiego? Tak (z ciężkim sercem). Czy cieszę się ze zwycięstwa Nawrockiego? Nie! Nie zmienia to faktu, że reakcje zaangażowanych politycznie “elit” osłodziły mi gorycz kilku kolejnych dni.
Nic tak nie przeraża profesorów, jak wybieranie na prezydenta zawodowego historyka z doktoratem, który w swojej karierze był przede wszystkim dyrektorem muzeów i instytutów.