W antyku ludzie już wyrywali swoje imiona w różnych znanych wtedy miejscach
MJT_PL on
To przecież norma u zwierząt. Pieski obsikują takie słupki, a kibole naklejają naklejki:)
eruanno321 on
Czasami ssaki znaczą w ten sposób teren.
kondziowskiy on
Żeby rozsławiać europejską potęgę klubową 💪
Schrenker on
Czy to w kraju czy za granicą, powód jest ten sam – upośledzenie umysłowe
onegumas on
Aby będąc na wakacjach przypomnieć sobie dlaczego nie znosisz patologicznej części ich kibiców. Kij im w oko.
Ok_Package38 on
Ja po raz kolejny widzę naklejke Nett hier. O co z nią chodzi wie ktoś?
Overit2137 on
Z tego samego powodu co w Polsce – może i człowiek się ucywilizował, nosi ubrania, wynalazł pieniądze, pracę itd, ale u niektórych instynkt znaczenia terenu jest tak silny, że nie potrafią się powstrzymać i muszą zaznaczyć obecność swojego “stada”, którym w tym przypadku jest grupa osób mieszkających na pobliskim obszarze pałająca podobnym uczuciem do grupy chłopów kopiących piłkę. Nie rozumiem tego i raczej już nie zrozumiem.
Mój szef (ortodonta, gabinet 6-stanowiskowy, zatrudnia kilkadziesiąt osób, zarabia kupę hajsu – przypuszczam że raczej w setkach tysięcy miesięcznie) ma tak z Motorem Lublin. Jeździ na mecze, chwali się ustawkami, na każdym zdjęciu z wakacji ma czapeczkę swojego klubu. Po co? Nie mam pojęcia. Może niektórzy ludzie mają po prostu tak silną potrzebę przynależności do jakiejś grupy – dla jednych będzie to klub sportowy, dla innych grupa religijna, dla jeszcze innych fanklub jakiegoś muzyka.
Grzechoooo on
Po co psy sikają za granicą
Lukashnikow on
Jeżeli kogoś denerwuje naklejka polskiego klubu piłkarskiego, w miejscu gdzie jest mnóstwo innych naklejek, to ma lekki problem ze sobą.
Born_znow on
Stop crying about it
nancyboy on
Nawrocki teraz podczas wizyt zagranicznych będzie przyklejał naklejki z napisem “Polska to jest potęga”.
Bardzosz on
„Tu byłem” – kibic jakiejś drużyny. Tożsamość, rodzaj dumy, zaznaczanie terenu, taka subkultura
Melmaq_02 on
Z tego samego powodu co psy, które sikają na drzewa i budynki
Kgasieniec on
A co w tym złego? Naklejka na słupie na którym inni tak samo rozklejają podobne ze swojego miejsca pochodzenia. Ktoś akurat miał klubową. Rozumiem gdyby była w jakiś sposób obraźliwa, ale to tylko logo.
No_Committee_7473 on
Bo małpy muszą oznaczać swoje teren
PochodnaFunkcji on
Po tym jak widziałem w Auschwitz, w baraku dziecięcym, że ktoś nie wytrzymał i musiał swoje imię cyknąć, to przysięgam, że już mnie nic nie zdziwi
Mroogal on
Pamiętam jak byłem w Busan w zeszłym roku i znaleźliśmy ze znajomymi naklejkę Papaja. Też takie miejsce gdzie było pełno naklejek. Jest pewien rodzaj satysfakcji gdy widzisz ślad swojego współpobratymca gdzieś na drugim końcu świata.
_reco_ on
Psy także zaznaczają teren, nie ważne gdzie będą xD
Marhyc on
Wybór Koszmarnego Karolka na prezydenta onieśmiela ludzi i skłania ich do dziwacznych zachowań na wzór stada małp znaczących teren.
Key_Arrival2927 on
Jest takie powiedzonko o jaraniu się piłką nożną.
FumiPlays on
Z tego samego powodu z jakiego psy obsikują wszystkie latarnie.
impseqzhd on
Odpowiednik psiego szczania po słupach
Livth on
Zostawianie śladu po sobie jest po prostu fajne, ja lubię znajdować polskie wlepy za granicą.
RayereSs on
To jest odruch pierwotny zwierząt terytorialnych (zarówno samotników jak i stadnych).
Psy czy koty sikają na swój teren, niedźwiedzie się “drapią” plecami o drzewa, niektóre małpy układają swoją kupę na granicach terytorium, a ludzie znaczą “teren” swojego “stada” tak (cudzysłów bo społecznie teren i stado to bardziej narodowość, właśność terenu i granice państw).
Wspólcześnie naklejki i grafitti, ale może być też wykłuwanie znaków (imion, nazw, symboli) w kamieniach i drzewach, stawianie totemów, pilarów i obelisków czy nawet w prehistorii układanie symboli z kości.
25 commenti
W antyku ludzie już wyrywali swoje imiona w różnych znanych wtedy miejscach
To przecież norma u zwierząt. Pieski obsikują takie słupki, a kibole naklejają naklejki:)
Czasami ssaki znaczą w ten sposób teren.
Żeby rozsławiać europejską potęgę klubową 💪
Czy to w kraju czy za granicą, powód jest ten sam – upośledzenie umysłowe
Aby będąc na wakacjach przypomnieć sobie dlaczego nie znosisz patologicznej części ich kibiców. Kij im w oko.
Ja po raz kolejny widzę naklejke Nett hier. O co z nią chodzi wie ktoś?
Z tego samego powodu co w Polsce – może i człowiek się ucywilizował, nosi ubrania, wynalazł pieniądze, pracę itd, ale u niektórych instynkt znaczenia terenu jest tak silny, że nie potrafią się powstrzymać i muszą zaznaczyć obecność swojego “stada”, którym w tym przypadku jest grupa osób mieszkających na pobliskim obszarze pałająca podobnym uczuciem do grupy chłopów kopiących piłkę. Nie rozumiem tego i raczej już nie zrozumiem.
Mój szef (ortodonta, gabinet 6-stanowiskowy, zatrudnia kilkadziesiąt osób, zarabia kupę hajsu – przypuszczam że raczej w setkach tysięcy miesięcznie) ma tak z Motorem Lublin. Jeździ na mecze, chwali się ustawkami, na każdym zdjęciu z wakacji ma czapeczkę swojego klubu. Po co? Nie mam pojęcia. Może niektórzy ludzie mają po prostu tak silną potrzebę przynależności do jakiejś grupy – dla jednych będzie to klub sportowy, dla innych grupa religijna, dla jeszcze innych fanklub jakiegoś muzyka.
Po co psy sikają za granicą
Jeżeli kogoś denerwuje naklejka polskiego klubu piłkarskiego, w miejscu gdzie jest mnóstwo innych naklejek, to ma lekki problem ze sobą.
Stop crying about it
Nawrocki teraz podczas wizyt zagranicznych będzie przyklejał naklejki z napisem “Polska to jest potęga”.
„Tu byłem” – kibic jakiejś drużyny. Tożsamość, rodzaj dumy, zaznaczanie terenu, taka subkultura
Z tego samego powodu co psy, które sikają na drzewa i budynki
A co w tym złego? Naklejka na słupie na którym inni tak samo rozklejają podobne ze swojego miejsca pochodzenia. Ktoś akurat miał klubową. Rozumiem gdyby była w jakiś sposób obraźliwa, ale to tylko logo.
Bo małpy muszą oznaczać swoje teren
Po tym jak widziałem w Auschwitz, w baraku dziecięcym, że ktoś nie wytrzymał i musiał swoje imię cyknąć, to przysięgam, że już mnie nic nie zdziwi
Pamiętam jak byłem w Busan w zeszłym roku i znaleźliśmy ze znajomymi naklejkę Papaja. Też takie miejsce gdzie było pełno naklejek. Jest pewien rodzaj satysfakcji gdy widzisz ślad swojego współpobratymca gdzieś na drugim końcu świata.
Psy także zaznaczają teren, nie ważne gdzie będą xD
Wybór Koszmarnego Karolka na prezydenta onieśmiela ludzi i skłania ich do dziwacznych zachowań na wzór stada małp znaczących teren.
Jest takie powiedzonko o jaraniu się piłką nożną.
Z tego samego powodu z jakiego psy obsikują wszystkie latarnie.
Odpowiednik psiego szczania po słupach
Zostawianie śladu po sobie jest po prostu fajne, ja lubię znajdować polskie wlepy za granicą.
To jest odruch pierwotny zwierząt terytorialnych (zarówno samotników jak i stadnych).
Psy czy koty sikają na swój teren, niedźwiedzie się “drapią” plecami o drzewa, niektóre małpy układają swoją kupę na granicach terytorium, a ludzie znaczą “teren” swojego “stada” tak (cudzysłów bo społecznie teren i stado to bardziej narodowość, właśność terenu i granice państw).
Wspólcześnie naklejki i grafitti, ale może być też wykłuwanie znaków (imion, nazw, symboli) w kamieniach i drzewach, stawianie totemów, pilarów i obelisków czy nawet w prehistorii układanie symboli z kości.