Clickbait. Chodzi o dzieci do 16 roku zycia. I bdb.
exit-b on
> To dzieci młodsze niż kiedyś — czasem mają 8, 9 czy 10 lat, a jeżdżą pojazdami, które osiągają prędkość nawet 25 km/h
> …
> Oznacza to, że po wprowadzeniu zmian, każde dziecko w Polsce od uzyskania karty rowerowej w 11. roku życia, aż do pierwszej klasy szkoły średniej włącznie zobowiązane zostanie do jazdy w kasku na hulajnogach elektrycznych i rowerach.
A bez karty rowerowej i/lub młodsze?
eftepede on
No i dobrze. Szkoda, że tylko dla gówniaków.
takiereklamy on
>„Uchwała zobowiązuje do rozpoczęcia prac w kierunku nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym – napisał w portalu X minister Kliczak.
abstrahując od tematu niesamowicie mnie drażni jak portale reklamowe stwierdzają coś, a faktyczna uchwała/ustawa jeszcze nawet nie trafiła pod głosowanie
kemot88 on
Pisałem o tym przy poprzedniej dyskusji. Z tymże moja uwaga nie dotyczy hulajnóg elektrycznych ale tradycyjnych rowerów.
Jeżdżenie bez kasku rowerem jest bardziej bezpieczne (ze względu na korzyści zdrowotne) niż nie jeżdżenie wcale. Wszędzie gdzie wprowadzono obowiązek jazdy w kaskach spadła liczba rowerzystów co powoduje negatywne skutki zdrowotne w skali populacji. Kraje które są najbardziej bezpieczne dla rowerzystów to te gdzie zdecydowana większość kasku nie używa (np. Holandia). Jest tak dlatego, że najbardziej na bezpieczeństwo rowerzystów wpływa nie kask ale duża liczba rowerzystów (co przekłada się na poprawę zachowania kierowców, dla których obecność rowerzystów wszędzie nie budzi zdziwienia) i dobra infrastruktura. Osobiście preferuję jazdę w kasku i zakładam go dzieciom co zwiększa ich bezpieczeństwo. Ale forsowanie jazdy w kaskach na poziomie społeczeństwa ma negatywne skutki. Pozytywne skutki ma natomiast poprawa infrastruktury i wszelkie działania które zwiększają liczbę rowerzystów.
Sea_Fig_7079 on
Poprawa bezpieczenstwa po polsku jak widac ma sie dobrze.
Zamiast uzywac badan i statystyk co tak naprawde poprawia bezpieczenstwo rowerzystow (budowa wysokiej jakosci ddr, egzekwowanie limitow predkosci dla samochodów etc) to idziemy w czysty populizm.
Ale czego spodziewac sie po partii kierowcow co fotoradary odebrala samorządom i podniosla limity na autstradach
Professional_Use3723 on
No i elegancko, będzie można szybciej zapierdalać z mniejszymi konsekwencjami w razie czego
7 commenti
Clickbait. Chodzi o dzieci do 16 roku zycia. I bdb.
> To dzieci młodsze niż kiedyś — czasem mają 8, 9 czy 10 lat, a jeżdżą pojazdami, które osiągają prędkość nawet 25 km/h
> …
> Oznacza to, że po wprowadzeniu zmian, każde dziecko w Polsce od uzyskania karty rowerowej w 11. roku życia, aż do pierwszej klasy szkoły średniej włącznie zobowiązane zostanie do jazdy w kasku na hulajnogach elektrycznych i rowerach.
A bez karty rowerowej i/lub młodsze?
No i dobrze. Szkoda, że tylko dla gówniaków.
>„Uchwała zobowiązuje do rozpoczęcia prac w kierunku nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym – napisał w portalu X minister Kliczak.
abstrahując od tematu niesamowicie mnie drażni jak portale reklamowe stwierdzają coś, a faktyczna uchwała/ustawa jeszcze nawet nie trafiła pod głosowanie
Pisałem o tym przy poprzedniej dyskusji. Z tymże moja uwaga nie dotyczy hulajnóg elektrycznych ale tradycyjnych rowerów.
Jeżdżenie bez kasku rowerem jest bardziej bezpieczne (ze względu na korzyści zdrowotne) niż nie jeżdżenie wcale. Wszędzie gdzie wprowadzono obowiązek jazdy w kaskach spadła liczba rowerzystów co powoduje negatywne skutki zdrowotne w skali populacji. Kraje które są najbardziej bezpieczne dla rowerzystów to te gdzie zdecydowana większość kasku nie używa (np. Holandia). Jest tak dlatego, że najbardziej na bezpieczeństwo rowerzystów wpływa nie kask ale duża liczba rowerzystów (co przekłada się na poprawę zachowania kierowców, dla których obecność rowerzystów wszędzie nie budzi zdziwienia) i dobra infrastruktura. Osobiście preferuję jazdę w kasku i zakładam go dzieciom co zwiększa ich bezpieczeństwo. Ale forsowanie jazdy w kaskach na poziomie społeczeństwa ma negatywne skutki. Pozytywne skutki ma natomiast poprawa infrastruktury i wszelkie działania które zwiększają liczbę rowerzystów.
Poprawa bezpieczenstwa po polsku jak widac ma sie dobrze.
Zamiast uzywac badan i statystyk co tak naprawde poprawia bezpieczenstwo rowerzystow (budowa wysokiej jakosci ddr, egzekwowanie limitow predkosci dla samochodów etc) to idziemy w czysty populizm.
Ale czego spodziewac sie po partii kierowcow co fotoradary odebrala samorządom i podniosla limity na autstradach
No i elegancko, będzie można szybciej zapierdalać z mniejszymi konsekwencjami w razie czego