Share.

    14 commenti

    1. Crafty_Book_1293 on

      Emocje wokół tego jakby drugie Ghawar odkryto 🙂

    2. CurrentMaze on

      Ja nie mam. Nawet nie wiem o co chodzi, przecież przechodzimy na zielony ład, więc czym się tu dzielić… 😁

    3. Plus_Calligrapher_93 on

      Polskie złoże nie kończy się na granicy z niemcami tylko idzie dalej na zachód, niemcy w czasach nrd przebadali to złoże i wyszło im że jest to nieopłacalne do wydobycia ponieważ ropa jest zbyt zasiarczona. Zakładam, że obecnie normy emisji siarki są dużo bardziej rygorystyczne niż w czasach nrd. Tak, więc Kanadyjczycy ,,odkryli” coś co było znane od dekad, a teraz się zaczyna propaganda, że jak nie będziemy tego wydobywać to dlatego, że Niemcy nam zabraniają. Internety już zakładają zbroje husarskie i wsiadają na koń, więc widać nie ma wyboru będziemy wydobywać niezależnie od tego czy to ma sens czy nie. A kanadyjczycy zacierają ręce…

    4. BubsyFanboy on

      Widać Niemcy sami uwierzyli w przesadzoną euforię nad złożami.

    5. Trantorianus on

      Jakby Słowacy 2 km od Kasprowego odkryli ropę albo uran to dopiero by w Zakopanem było… .

    6. JicamaIcy7621 on

      Tym sposobem Polska Norwegia sie właśnie skończyła.

    7. Kind_Drawing7358 on

      Odkryto potężne złoża ropy w polskiej części morza. Niestety, Polska nie będzie ich wydobywać, bo cała polska ropa będzie eksploatowana przez niemiecką spółkę z kanadyjskim kapitałem. Jak do tego doszło? Niestety, spółka Central European Petroleum GmbH, poprzez stworzoną polską spółkę-córkę, złożyła wniosek i wystąpiła o koncesję wcześniej, uprzedzając Orlen. A z uwagi na to, że jest to niemiecko-kanadyjska spółka, która założyła polską spółkę-córkę, spełniła wszystkie wymagania formalne. A ponieważ Polska należy do Unii Europejskiej, niemiecko-kanadyjska spółka reprezentowana przez polską spółkę miała prawo i pierwszeństwo do tej koncesji. Dlatego za czasów rządów PiS, w 2017 roku, Polska była zmuszona wydać polskiej, a de facto niemiecko-kanadyjskiej spółce koncesję – bo zgodnie z unijnymi przepisami państwo nie może odmówić przyznania koncesji firmie zagranicznej, jeśli ta spełnia wszystkie wymogi – nawet jeśli takie badania mógłby przeprowadzać Orlen. Chodzi o prawo unijne – zasady swobodnego przepływu kapitału i usług (TFUE, art. 49, 56 i 63), gdzie zakazuje się dyskryminacji firm z innych państw UE, a Polska nie może faworyzować Orlenu kosztem np. niemiecko-kanadyjskiej CEP tylko z powodu „narodowości”. Gdyby Polska odmówiła niemiecko-kanadyjskiej spółce przyznania koncesji, pomimo spełnienia wszystkich wymogów, mogłaby zostać pozwana przez inwestora w arbitrażu lub przez Komisję Europejską za naruszenie prawa wspólnotowego. Jednak PiS sprytnie zabezpieczył się przed tym, by niemiecko-kanadyjska spółka nie wydobywała polskiej ropy, ponieważ wyraził zgodę jedynie na badania geofizyczne i analizy sejsmiczne w ramach przyznanej w 2017 roku koncesji, ale nigdy nie wydał dodatkowej decyzji administracyjnej na odwierty. To był w pewnym sensie szach-mat! W ten sposób PiS odwlekał temat bardzo skutecznie, czując, że w tych terenach może rzeczywiście coś się kryć — i że lepiej, aby koncesja wygasła, a wydobyciem zajął się kiedyś Orlen. Jednakże w Polsce zmieniła się władza — na taką, która chętniej współpracuje z niemieckimi firmami. I zapewne się nie zdziwicie, że „uśmiechnięci” w czerwcu 2024 roku wydali zgodę na odwierty! W ten sposób odblokowano nasze polskie złoża ropy dla niemiecko-kanadyjskiej spółki. ️ Oczywiście, w Polsce istnieje przepis, że firma zagraniczna musi mieć zarejestrowany podmiot w kraju, by prowadzić działalność wydobywczą. Dlatego niemiecko-kanadyjska spółka powołała polską spółkę-córkę, w pełni zależną od siebie, aby spełnić ten wymóg i móc eksploatować polskie złoża. I jak się okazało – po wykonaniu wcześniej zakazywanych przez PiS odwiertów – odkryto polskie złoża ropy, które będzie teraz wydobywać de facto niemiecka spółka z kapitałem kanadyjskim. To, że jest to podmiot zarejestrowany w Polsce, oznacza tylko tyle, że jest to podmiot zależny od niemiecko-kanadyjskiej spółki. W ten sposób znów nasze zasoby narodowe będą drenowane przez zagraniczny podmiot. Nasz zysk ograniczy się być może do zatrudnienia Polaków i wpływów z opłaty eksploatacyjnej – z której 60% trafi do pobliskich gmin. To oczywiście może oznaczać poważne pieniądze dla regionu, ale nie będzie to zysk z wydobycia polskiej ropy dla państwa. To zupełnie inna skala! Gdyby to Orlen prowadził wydobycie, wówczas dopiero można byłoby mówić o realnym sukcesie dla Polski. A tak – cieszmy się sukcesem niemiecko-kanadyjskiej spółki, która będzie drenować nasze zasoby. Przynajmniej tak nam będą kazali się cieszyć w telewizji. I ogłoszą to wielkim sukcesem. Na tym właśnie polega ta sztucznie uśmiechnięta polityka… Na propagandzie niemieckiego sukcesu, który będą określali polskim…

    8. A można było sprawdzić link
      [https://www.dw.com/pl/die-welt-czy-polska-podzieli-si%C4%99-zyskami-z-ba%C5%82tyckiej-ropy/a-73381068](https://www.dw.com/pl/die-welt-czy-polska-podzieli-si%C4%99-zyskami-z-ba%C5%82tyckiej-ropy/a-73381068)

      >„Podczas gdy Polska podkreśla narodowe znaczenie odkrycia, rząd [Meklemburgii-Pomorza Przedniego](https://www.dw.com/pl/meklemburgia-pomorze-przednie/t-66278204) potwierdza informacje WELT, że jest to również niemiecka ropa i gaz: ‘Złoże znajduje się na terytorium obu krajów'” – gazeta cytuje odpowiedź Ministerstwa Gospodarki, Infrastruktury, Turystyki i Pracy w Schwerinie. Jak dodaje, jest to prawdopodobnie „złoże Heringsdorf”, w którym dokonano odwiertów jeszcze w czasach NRD. W sytuacji, gdy Polska rozpocznie wydobycie, będzie to również zauważalne po stronie niemieckiej – ocenia dziennik.

      No więc tak, jeżeli to leży częściowo na niemieckim terenie to gdzie afera?

    9. Dobra serio to złoże nie starczy nawet na rok, news o tym był spoko jako ciekawostka ale jak teraz będą próbować robić z tego inby w mediach to się wkurwię xD

    Leave A Reply