Partia, która wprowadzi kataster ma mój głos w 2027
grafknives on
Ale gadanie.
Fundusze mają drobny odsetek mieszkań w Polsce. I to tylko w kilku miastach.
Nie są w stanie dramatycznie zaburzyć rynku.
No chyba że tylko Warszawa się liczy i tylko nowo wybudowane “apartamenty. “
stgross on
Jesli firma dzialalaby sprawnie i uczciwie to w sumie wolalbym wynajmowac od firmy, niz wlasciciela. Z januszami prywaciarzami ciezko jest cokolwiek zalatwic, mieszkania czesto sa w strasznym stanie.
_barat_ on
W sumie w Finlandii większość najmu mieszkań to od agentów. Tam to działa nieźle. Musiałoby to mieć jednak ręce i nogi i być doprawione odrobiną uczciwości.
Jeśli by było to uregulowane i nie trzeba by było się martwić o nagłe wzrosty czynszów lub eksmisje to może nie byłoby to złe?
Byle tylko nie otworzyło drogi do rejtów na mieszkaniach. Mieszkania nie powinny być alternatywą dla lokat, obligacji czy giełdy. Przydałaby się jednocześnie jakaś – sensowna – kwota wolna w przypadku zysków kapitałowych.
Crafty_Book_1293 on
To nie jest duży segment najmu w Polsce. Poza tym moim zdaniem najem w ogólności to nie będzie jakiś perspektywiczny interes, aby nagle fundusze dokonały wielkiej inwazji na nasz rynek. Szwajcarią nie jesteśmy, mieszkań stale przybywa, Polaków coraz szybciej ubywa, a nakręcane są nastroje antyimigranckie, jeśli momentami nie pogromowe. Jeśli nie ten, to kolejny rząd zderzy się z kryzysem w finansach publicznych i będzie podnoszenie podatków.
kiloEngineer on
Fajnie, tylko że to nie prawda. W Polsce zdecydowaną większość mieszkań czynszowych stanowią mieszkania prywatne a większość tych prywaciarzy to osoby poniżej 3 mieszkań w wieku 40+. Po prostu generacja X w całym byłym bloku wschodnim upodobała sobie ten sposób lokowania pieniędzy i zyskiwania przyszłych emerytur. Cała reszta tego sektora to absolutny margines.
Czy Reity to zmienią? Tylko pod warunkiem masowej budowy mieszkań za nieporównywalnie niższy czynsz. I tu jest problem, bo dziennikarze i politycy są obkupieni w mieszkania jak w Senyszyn w korale więc nawet jeśli wprowadzą Reity to na takich zasadach by ich istnienie było bezcelowe lub wykluczało kolejnych 50 latków od kupowania “mieszkań inwestycyjnych za gotówkę” – tzw. przewrócenie drabiny.
Czy Reity są dobre? Cpt. Obvious melduje się: jak komuś nie przeszkadza wynajem jak na zachodzie to są bardzo dobre. Jak ktoś chce mieć własnościowe jak chyba większość z nas to są bardzo złe, bo mają kasę na skupowanie mieszkań za nawet podwójne ceny.
Niemniej to całe medialne bicie piany w cale nie jest na celu pomocy nam śmiertelnikom w obniżeniu cen, tylko ku utrzymaniu status quo aktualnej sytuacji.
ladrok1 on
Przeczytał ktoś artykuł? Bo tytuł jest sprzeczny z treścią. Piszą tam, że kupno mieszkań pod wynajem słabo się opłaca, bo nawet 10-letnie obligacje skarbowe mają lepszy zwrot.
Co tutaj sprawia, że najem prywatny się kończy i najem przejmują prywatne firmy? Przecież to osobie prywatnej wszystko jedno po ile jest najem, bo ona albo dla wnuka kupuje albo po to by sprzedać za 15 lat, wtedy najem to miły dodatek. Natomiast firmy od najmu chcą zarabiać na najmie. W takiej sytuacji kogo bardziej boli słaba opłacalność najmu??
enslavedeagle on
Janusze landlordziki myślały, że są spokojnie ustawieni do końca życia ze swoimi kamienicami i mikrokawalerkami, a tu jednak się okazuje, że zaraz na rynek wjadą korporacje, które mogą przez lata wynajmować poniżej kosztów, wykosić Januszy z rynku i zmusić ich do odsprzedaży swoich “aktywów”, żeby przejąć cały rynek na dobre. Chcieliśta kapitalizmu, to będziecie go mieli.
chresus on
Powiem wam jak to wyglądało z mojej perspektywy. Wystawiłem mieszkanie na wynajem (39m2) w Warszawie za 3500 (wliczone w to czynsz administracyjny) i przez 3 dni dostałem z 80 wiadomości/telefonow/smsow. Przestałem przyjmować ludzi po 10 umówionych, a z nich 7 mi złożyło ofertę na miejscu ze biorą mieszkanie.
PeterWritesEmails on
Artykuł brzmi jak stek bzdur.
Prywatne fundusze mają w kraju kilkaddziesiąt tys mieszkań na wynajem -tyle co nic.I jeszcze rok temu ich udział słabł.
Rentowność rzeczywiście spada, ale pewnie 90% właścicieli kupowała mieszkanie kiedy było dużo, dużo tańsze więc jak najbardziej im się opłaca dalej wynajmować.
Koszty eksploatacyjne rosną, ale to najemcy je płacą. Gdyby mieszkali we własnym to przecież płaciliby je tak samo. Alternatywą jest bycie bezdomnym lol.
10 commenti
Partia, która wprowadzi kataster ma mój głos w 2027
Ale gadanie.
Fundusze mają drobny odsetek mieszkań w Polsce. I to tylko w kilku miastach.
Nie są w stanie dramatycznie zaburzyć rynku.
No chyba że tylko Warszawa się liczy i tylko nowo wybudowane “apartamenty. “
Jesli firma dzialalaby sprawnie i uczciwie to w sumie wolalbym wynajmowac od firmy, niz wlasciciela. Z januszami prywaciarzami ciezko jest cokolwiek zalatwic, mieszkania czesto sa w strasznym stanie.
W sumie w Finlandii większość najmu mieszkań to od agentów. Tam to działa nieźle. Musiałoby to mieć jednak ręce i nogi i być doprawione odrobiną uczciwości.
Jeśli by było to uregulowane i nie trzeba by było się martwić o nagłe wzrosty czynszów lub eksmisje to może nie byłoby to złe?
Byle tylko nie otworzyło drogi do rejtów na mieszkaniach. Mieszkania nie powinny być alternatywą dla lokat, obligacji czy giełdy. Przydałaby się jednocześnie jakaś – sensowna – kwota wolna w przypadku zysków kapitałowych.
To nie jest duży segment najmu w Polsce. Poza tym moim zdaniem najem w ogólności to nie będzie jakiś perspektywiczny interes, aby nagle fundusze dokonały wielkiej inwazji na nasz rynek. Szwajcarią nie jesteśmy, mieszkań stale przybywa, Polaków coraz szybciej ubywa, a nakręcane są nastroje antyimigranckie, jeśli momentami nie pogromowe. Jeśli nie ten, to kolejny rząd zderzy się z kryzysem w finansach publicznych i będzie podnoszenie podatków.
Fajnie, tylko że to nie prawda. W Polsce zdecydowaną większość mieszkań czynszowych stanowią mieszkania prywatne a większość tych prywaciarzy to osoby poniżej 3 mieszkań w wieku 40+. Po prostu generacja X w całym byłym bloku wschodnim upodobała sobie ten sposób lokowania pieniędzy i zyskiwania przyszłych emerytur. Cała reszta tego sektora to absolutny margines.
Czy Reity to zmienią? Tylko pod warunkiem masowej budowy mieszkań za nieporównywalnie niższy czynsz. I tu jest problem, bo dziennikarze i politycy są obkupieni w mieszkania jak w Senyszyn w korale więc nawet jeśli wprowadzą Reity to na takich zasadach by ich istnienie było bezcelowe lub wykluczało kolejnych 50 latków od kupowania “mieszkań inwestycyjnych za gotówkę” – tzw. przewrócenie drabiny.
Czy Reity są dobre? Cpt. Obvious melduje się: jak komuś nie przeszkadza wynajem jak na zachodzie to są bardzo dobre. Jak ktoś chce mieć własnościowe jak chyba większość z nas to są bardzo złe, bo mają kasę na skupowanie mieszkań za nawet podwójne ceny.
Niemniej to całe medialne bicie piany w cale nie jest na celu pomocy nam śmiertelnikom w obniżeniu cen, tylko ku utrzymaniu status quo aktualnej sytuacji.
Przeczytał ktoś artykuł? Bo tytuł jest sprzeczny z treścią. Piszą tam, że kupno mieszkań pod wynajem słabo się opłaca, bo nawet 10-letnie obligacje skarbowe mają lepszy zwrot.
Co tutaj sprawia, że najem prywatny się kończy i najem przejmują prywatne firmy? Przecież to osobie prywatnej wszystko jedno po ile jest najem, bo ona albo dla wnuka kupuje albo po to by sprzedać za 15 lat, wtedy najem to miły dodatek. Natomiast firmy od najmu chcą zarabiać na najmie. W takiej sytuacji kogo bardziej boli słaba opłacalność najmu??
Janusze landlordziki myślały, że są spokojnie ustawieni do końca życia ze swoimi kamienicami i mikrokawalerkami, a tu jednak się okazuje, że zaraz na rynek wjadą korporacje, które mogą przez lata wynajmować poniżej kosztów, wykosić Januszy z rynku i zmusić ich do odsprzedaży swoich “aktywów”, żeby przejąć cały rynek na dobre. Chcieliśta kapitalizmu, to będziecie go mieli.
Powiem wam jak to wyglądało z mojej perspektywy. Wystawiłem mieszkanie na wynajem (39m2) w Warszawie za 3500 (wliczone w to czynsz administracyjny) i przez 3 dni dostałem z 80 wiadomości/telefonow/smsow. Przestałem przyjmować ludzi po 10 umówionych, a z nich 7 mi złożyło ofertę na miejscu ze biorą mieszkanie.
Artykuł brzmi jak stek bzdur.
Prywatne fundusze mają w kraju kilkaddziesiąt tys mieszkań na wynajem -tyle co nic.I jeszcze rok temu ich udział słabł.
Rentowność rzeczywiście spada, ale pewnie 90% właścicieli kupowała mieszkanie kiedy było dużo, dużo tańsze więc jak najbardziej im się opłaca dalej wynajmować.
Koszty eksploatacyjne rosną, ale to najemcy je płacą. Gdyby mieszkali we własnym to przecież płaciliby je tak samo. Alternatywą jest bycie bezdomnym lol.