Non c’è niente come diventare riflessivi, con le cuffie nelle orecchie, su un treno per lavorare e improvvisamente gli occhi vedono un’ascia. Żyrardów mostra ancora una volta che questa città di sensazioni.

    https://www.reddit.com/gallery/1mczey8

    di Minimum-Fish2281

    Share.

    9 commenti

    1. Przemsson on

      Dziś w nocy poszedłem skorzystać z toalety i na podłodze zobaczyłem skaczącą żabę. Mieszkam co prawda na parterze ale nie mam pojęcia jak się tam znalazła. Miała farta że to ja ją znalazłem a nie kot.

    2. Papierzak1 on

      Może nie tyle bardzo niedawno, ale grzechem byłoby nie wspomnieć o tym w kontekście niecodziennych znalezisk.

      Otóż, raz znalazłem koło drogi… parę męskich spodni.

    3. rakordla on

      nadgryzioną tabliczkę ciemnej czekolady bez jakiegokolwiek opakowania na schodku na swojej klatce schodowej

    4. Przypomniało mi to „Rozmowy przy wycinaniu lasu”:

      – Cholera jasna
      – Co znowu?
      – Ci studenci to są. Taka świnia, taka świnia…
      – Co zrobił?
      – Siekierą ją zarąbał
      – Świnie?
      – Babę jedną, wziął i siekierą zarąbał
      – Swoją?
      – Obca babę, do mieszkania jej wlaz i siekierą w łeb
      – Pytam czy siekierą swoją
      – Swoją własną …

      Ach, klasyka 😁

    Leave A Reply