Share.

    5 commenti

    1. find_anoth3r_way on

      Powiedziałabym raczej rynek pracy po polsku…

      Mało elegancko fakt, ale facet nieźle ujął to co się dzieje przy rekrutacji. Znajomy szuka pracowników i myślę, że zgodziłby się z tym gościem. Przychodzą ludzie którzy nie potrafią absolutnie nic, nie wyciągają wniosków z danych, nie potrafią myśleć kreatywnie żeby rozwiązać zadanie, za to na start życzą sobie 8-10 000 netto.

      Oczywiście są wyjątki, ale proporcje ludzi których w ogóle bierze się pod uwagę do tych na których zmarnowało się czas są naprawdę straszne.

    2. LurkCypher on

      “Na całym świecie są dzieciaki, które potrafią się wyciągnąć nawet z najgorszego gówna” a.k.a. przedstawianie bardzo rzadkich wyjątków od reguły jako czegoś, co może osiągnąć każdy. Błąd przeżywalności podniesiony do rangi jakiejś świętej życiowej reguły, a wszystko po to, żeby takim rzekomym “self-made manom” łatwiej było utrzymać iluzję merytokracji i skłonić ludzi do bezkrytycznej wiary w to, że “każdy jest kowalem swojego losu” 🙂

    3. 11eIeven11 on

      Aż mam ochotę poznać tę “pi_dę”, bo jestem pewna, że to dużo ciekawszy i dużo bardziej wartościowy człowiek od tego “ch_ja”.

    Leave A Reply