“**W ubiegłym roku polskie służby państwowe skorzystały z możliwości wglądu w billingi obywateli ponad 2 miliony razy – najwięcej od 8 lat. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, służby mogą sięgnąć po informacje nawet z całego ostatniego roku. Dane pochodzące z Ministerstwa Sprawiedliwości obrazują skalę, w jakiej państwo sięga po** [**narzędzia inwigilacyjne**](https://bezprawnik.pl/zakaz-szyfrowania/)**.**
Liczba 2 milionów zapytań niekoniecznie oznacza 2 miliony osób, ponieważ jedna osoba mogła być sprawdzana wielokrotnie. Każda z operacji dotyczy konkretnego zestawu danych o obywatelu. Według dostępnych informacji to funkcjonariusze różnych służb decydowali o sięgnięciu po dane billingowe, bez uzyskiwania zgody sądu.
Polskie przepisy umożliwiają służbom dostęp do danych telekomunikacyjnych „zza biurka” – bez decyzji sądu, bez kontroli zewnętrznej i informowania obywatela o tym, że będzie lub że był sprawdzany.
Taki stan prawny jest sprzeczny ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Trybunał wielokrotnie podkreślał, że masowe i niekontrolowane gromadzenie danych narusza prawo do prywatności oraz Europejską Konwencję Praw Człowieka.”
2 commenti
“**W ubiegłym roku polskie służby państwowe skorzystały z możliwości wglądu w billingi obywateli ponad 2 miliony razy – najwięcej od 8 lat. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, służby mogą sięgnąć po informacje nawet z całego ostatniego roku. Dane pochodzące z Ministerstwa Sprawiedliwości obrazują skalę, w jakiej państwo sięga po** [**narzędzia inwigilacyjne**](https://bezprawnik.pl/zakaz-szyfrowania/)**.**
Liczba 2 milionów zapytań niekoniecznie oznacza 2 miliony osób, ponieważ jedna osoba mogła być sprawdzana wielokrotnie. Każda z operacji dotyczy konkretnego zestawu danych o obywatelu. Według dostępnych informacji to funkcjonariusze różnych służb decydowali o sięgnięciu po dane billingowe, bez uzyskiwania zgody sądu.
Polskie przepisy umożliwiają służbom dostęp do danych telekomunikacyjnych „zza biurka” – bez decyzji sądu, bez kontroli zewnętrznej i informowania obywatela o tym, że będzie lub że był sprawdzany.
Taki stan prawny jest sprzeczny ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Trybunał wielokrotnie podkreślał, że masowe i niekontrolowane gromadzenie danych narusza prawo do prywatności oraz Europejską Konwencję Praw Człowieka.”
Pewnie śledziły ruskich szpiegów…