
Nel blocco di fronte al mio appartamento c’è un appartamento in cui la luce nel soggiorno splende per 5 giorni e probabilmente il bagno (puoi vedere dalla seconda finestra che la porta del bagno è probabilmente ajar e la luce brilla lì) e inoltre c’è un balcone ampiamente aperto. Non c’è movimento, nulla cambia.
Sei venuto ad andare a lasciare la luce accesa e il balcone aperto?
Non so se dovrei fare qualcosa al riguardo o gonfiare? Se qualcuno ha dimenticato ed è in vacanza e la mia notifica finirà per bilanciare la porta, è stata grattugiata.
https://i.redd.it/icdmigus4nif1.jpeg
di Bright_Safety837
28 commenti
Po 5 dniach to już będzie czuć czy drzwi wyważać czy nie.
To nie jest przypał. To wystarczająca podstawa, żeby wydzwonić policję, może niekoniecznie przez 112, ale możesz wykręcić do dyżurnego swojego lokalnego komisariatu. Powiedz jak wygląda sytuacja bez koloryzowania. Jak piętro jest w miarę niskie to przyjedzie Straż Pożarna i wejdą z policjantem przez balkon. Mało było przypadków, kiedy ktoś schorowany przewrócił się i kilka dni leżał oczekując na pomoc np. w łazience?
Jeśli jest podejrzenie zagrożenia życia – dzwonić na Policję, oni na miejscu ustalą czy trzeba siłowo wejść do lokalu z pomocą straży pożarnej lub prawdopodobnie w tym przypadku dźwigiem wjadą na górę sprawdzić lokal z racji na otwarty balkon. Takich interwencji jest mnóstwo – zadzwoń może komuś uratujesz życie albo jego dobytek.
spoko, już idziemy i załatwimy to za Ciebie /s
zadzwonić na psiarnię i już oni zdecydują. kolega niżej dobrze mówi, po 5 dniach już pod drzwiami powinno być czuć czy warto wyważać czy nie
Zamiast pisać na Reddit już dawno trzeba było zadzwonić. Irytuje mnie taka znieczulica i jakieś uwstecznienie wśród ludzi – rozumiem, że można być introwertykiem, ale przecież to jest jakaś dziwna sytuacja, kto zostawia zapalone światła i otwarte okna przy wyjściu z domu na dzień lub dwa.
Może ktoś zaginął i coś się stało, ludzie jesteście absolutnie beznadziejni czasami. Trochę wyobraźni i odpowiedzialności.
Ostatnio na Reddit widziałem zdjęcie znalezionych w lesie dokumentów i ktoś się pyta co zrobić…. No ja je… może ktoś komuś coś zrobił, zero pomyślunku.
Policja i służby o tego właśnie są, po to się szkolą a my płacimy podatki – takie dziwne sytuacje zazwyczaj są sprawdzane.
Kiedyś w US kobieta umarła mimo, że 30 osób to widziało jak się wykrwawia na śmierć – każdy myślał, że ktoś inny zadzwoni.
DRAMAT!!!
Zadzwoń na alarmowy i powiedz, że jesteś zaniepokojona taką sytuacją. To żaden przypał.
Dzwoń. Znajdź niealarmowy numer na jakiś bliski komisariat i dzwoń. Jeśli Ci sie nie chce, to po prostu na alarmowy dzwoń.
Dzwoń na 112, może się okazać że ktoś tam od kilku dni leży martwy
W zeszłym roku latem w sobotę rano przyjechała do nas do bloku straż pożarna, policja i pogotowie, weszli z drzwiami, okazało się że sąsiad zmarł, mieszkał sam i służby zawiadomiła kobieta z jego rodziny bo nie było z nim kontaktu
Przydał by się ktoś z dronem
Ja pierdolę… Internecie, co mam zrobić? Mózg wyżarty już kompletnie.
Albo jak wiekszosc ludzi tu polecila na policje. Albo możesz spróbować przed tym zadzwonic do spoldzielni aby skontaktowali sie z wlascicielami czy sa na wakacjach.
Uprzedzic zeby oddzwonili po nie udanej probie i dzwonic na policje w takim przypadku. Prawdopodobnie policja i tak podejmie probe kontaktu z mieszkancami przez spoldzielnie wiec mozesz tez takie cos zrobic po prostu.
Dzwoń na policję. Masz uzasadnione podejrzenia, że coś jest nie tak.
I piszesz to na reddicie i prosisz o pomoc zamiast hdzies zglosic?
próbowałaś zapukać do drzwi? ja bym zapukała i jak nikt nie otworzy to zadzwoniła na policję
Mordo dzwoń na 112
Miałem podobną sytuację, zadzwoniłem na 112, policja przyjechała, sprawdziła (na szczęście nic złego się nie stało, najprawdopodobniej ktoś zapomniał zamknąć balkon przed wyjazdem). Żadnych pretensji czy nieprzyjemności za nieuzasadnione wezwanie nie było.
Daj znać jak się sytuacja rozwinęła.
5 dni? To już i tak dawno martwy więc jeden chuj. Możesz olać.
Edit: nie mogę już edytować posta ale trochę wyjaśnienia dlaczego zwlekałam 5 dni. Ja widzę tą sytuację od 2 dni, o wcześniejszych 3 dniach dowiedziałam się przypadkiem. Oprócz tego, ktoś kto mieszka w tym mieszkaniu czasami zachowuje się specyficznie np. w grudniu otwiera szeroko balkon codziennie na pół dnia. Myślałam, że teraz ma po prostu otwarty całą dobę i tyle. Jednak zaniepokoiło mnie to ciągle włączone światło i zero jakiegokolwiek ruchu.
Jak jest otwarty balkon to nikt nie będzie wyważał drzwi. Podstawią wóz strażacki i zajrzą (i wejdą) przez balkon.
Dzwoń na 112. I daj znać później co tam zaszło
Zadzwoń na 112, jak opiszesz prawde to nie ma opcji że dadza ci mandat za bezpodstawne wezwanie (w koncu mowisz prawde). Zrob to teraz i dawaj update
Przez 5 dni u sąsiada jest uchylony balkon i świeci się światło a Ty się pytasz Reddita co zrobić?
To jest podejrzane i trzeba dzwonić po odpowiednie służby.
Dlaczego podejrzane? Ano dlatego, że osoba, która tam mieszka mogła zasłabnąć, pośliznąć się albo mieć zawał.
Historia z mojego sąsiedztwa ku orzestrodze:
Sąsiadka zadzwoniła na 112 po tym, jak jej uwagę zwróciło zapalone światło o 3ciej nad ranem u starszego pana, który mieszkał obok. Niestety, miał zawał i nie dało się go uratować.
Daj znać dzielnicowemu
Jeśli od 5 dni non stop świeci się światło, drzwi do łazienki są uchylone, balkon otwarty a w środku 0 ruchu to jest to wystarczająca podstawa żeby zadzwonić po policję. Wyjaśnij im sytuacje, oni pojadą, sprawdzą i zdecydują co robić dalej. To nie jest żadna przypałowa sytuacja a może komuś uratujesz życie.
RemindMe! -1 day