To te doskonałe kontakty Nawrockiego z Trumpem w praktyce. (bo że Tuska nie lubi, to już nam wytłumaczono podczas kampanii, no ale Nawrocki to miał być top pod tym względem)
promet11 on
Zaprosili tylko ważnych graczy międzynarodowych
Nie wiem czy dawać /s czy nie.
W sumie coś około 33 państw wspiera Ukrainę. Byłoby trochę ciasno gdyby wszyscy się zjechali.
SwimmingCucumber5546 on
To są skutki naszej wieloletniej polityki międzynarodowej i dbania o interes narodowy ponad podziałami partyjnymi. Długo, to trwało ale wreszcie wypracowaliśmy sobie stabilną pozycję na arenie międzynarodowej. Efektem tych starań jest to, że absolutnie nikt się z nami już nie liczy.
veddik20 on
A po co? Przecież Polska nigdy nic nie negocjuje tylko robi to co się jej karze od 30 lat z hakiem. Szkoda paliwa do Donalda lub kaczora wystarczy zadzwonić…
Taki obraz nasz na świcie moi drodzy…
Rorek85 on
Tuska nie lubi Trump, a Nawrockiego Zalenski
Elronael on
Co do Finlandii, to zaproszono jej prezydenta, bo Trump go lubi (obaj grają w golfa). Z pomarańczową małpą trzeba jak z rozwydrzonym dzieckiem, więc się kombinuje jak się da.
EDIT: nie mogę odnaleźć artykułu (nie pamiętam gdzie był, może na onecie), który o tym mówił jakoś po spotkaniu Trumpa z Putinem i już mi się nie chce szukać.
livosz88 on
Bo nasi nie potrafili się dogadać kto ma w końcu lecieć. Chciał jeden i drugi, w końcu nie poleciał żaden, i teraz obwiniają się o to nawzajem.
Realnie mówiąc, powinien lecieć premier, jako osoba “faktycznie” rządząca krajem. Nawrocki i tak ma umówione spotkanie z Trumpem na bodajże 3go września…
Davers13 on
Widocznie mamy uja do powiedzenia w tej kwestii. Kto wie może za 6 lat też będziemy mieli jak ruskie będą chciały zaanektowac Podlasie.
Riper_GEoP on
My w USA nawet ambasadora nie mamy przez wewnętrzne spory. Kto by zapraszał taki kraj.
Incorrigible_Gaymer on
Bo sługi się nie zaprasza.
That_Willingness7114 on
A kto miał tam jechać? Tusk który nie lubi się z trumpem, czy nawrocki który jest psem amerykanów i spełni ich każdy rozkaz razem z wyprzedażą polskiego majątku dla nich? Przecież Nawrocki to defacto wasal amerykanów. Niemcy, Francuzi słusznie nie chcieli tam i Tuska i Nawrockiego bo jeden nie lubi się z trumpem a drugi działa na szkodę Europy i Polski. Nawet wewnątrz polski mamy rozjazd co do naszej polityki międzynarodowej.
Z resztą Polska nie zgodziła się na wysłanie wojska na Ukrainę więc nie bardzo rozumiem dlaczego mielibyśmy tam być. Polscy prawicowi “patrioci” już dawno obsrali majtki przed putinem bojąc się przed wysłaniem wojska i to są tego efekty właśnie.
Polacy by chyba chcieli nic nie robić nic od siebie nie dać ale mieć wpływ na wszystko. Widać to po tym jak zachowują się w UE nic nie dać od siebie tylko brać. Pakt migracyjny be bo trzeba murzyna przyjąć. Wysłać wojsko nie bo trzęsiemy portkami. Zielony ład nie bo my robimy prąd z najdroższego węgla na świecie itp. I teraz widać tego właśnie efekty.
MakeThedasGreatAgain on
Bo Polska to kondominium
HorrorBuilder8960 on
Generalnie zaproszono ludzi, którzy jako tako są w stanie rozmawiać z Trumpem. Dlatego jest Alexander Stubb. Gdyby polski prezydent albo premier miał wyjątkowo dobry kontakt z Trumpem, też by go zaproszono.
urkeith on
juz od jakiegoś czasu mamy gówno do gadania – takie mamy rządy i takich mamy rodaków którzy ich nie rozliczają
Mysterious_Web7517 on
To jest efekt kilku rzeczy:
– niejasności kto odpowiada za politykę zagraniczną kraju
– nasze wieczne romatyzowanie pomocy (ukrywanie co i za ile przekazaliśmy, nie wpychanie naszej produkcji, brak kooperacji przy tworzeniu systemów dronowych i nie tylko)
– polityka chwili wobec długoterminowych zysków – waliliśmy w Ukraine kiedy pojawił się najmniejszy problem i nie graliśmy twardo na dogadanie się by coś zyskać
– rozerwanie między UE, a USA – boimy się powiedzieć twardo nie wujkowi co by się nie fochnął
I ot tako efekt. Przez najbliższe tygodnie będzie naparzanka czemu nas przy stole nie ma i czemu takie decyzje. Boście kurna dupą nie ruszali ostatnie 4 lata, a liczyli, że moralne poświęcenie styknie i (nie) czekamy na owoce tego poświęcenia.
Extreme996 on
Zależy, kogo zapytasz. PiS i Konfa mówi, że wina Tuska i Sikorskiego, bo ci nazwali Trumpa podobno faszystą. Koalicja mówi, że powinien tam Nawrocki być, bo podobno się z Trumpem lubią.
BusterDogg on
Ponieważ Polska abdykowała z prowadzenia własnej polityki zagranicznej i stała się przybudówką USA.
Żeby być przy stole trzeba najpierw wziąć udział w grze. Nasza dyplomacja się poddała zanim jeszcze zaczęła się na dobre ta gra.
PS. Premier (albo prezydent? nie pamiętam) Finlandii pojechał grać w Szkocji w golfa z Trumpem, żeby załatwiać interesy swojego kraju. Nasze kmiotki pewnie nie potrafią nawet skleić kilku zdań po angielsku, więc o czym my w ogóle mówimy.
old_faraon on
Finlandia byla zaproszona bo Trump lubi jej prezydenta (bo dobrze gra w golfa).
To nie byla ekipa waznych graczy dzielaca swiat jak w Jalcie tylko ekipa majaca potencjalnie najwiekszy wplyw na Trumpa. Czyli takich ktorych lubi (i chociaz troche szanuje) Trump i takich co maja cos zeby go przekupic a my nie jestesmy w zadnej z tych grup.
sadpotatoandtomato on
Ponieważ jak pokazuje polska historia naszą immanentną cechą zawsze było to (tzn. naszej tzw. klasy politycznej), że polskie wewnętrzne “wojenki” były ważniejsze niż interes narodowy. Tak było przed zaborami, tak było w II RP i tak jest teraz. To jest po prostu jeden z symptomów. Rząd z Nawrockim zamiast zamknąć pizdy, schować dumy do kieszeni i wypracować spójne stanowisko/plan działania w tak ważnej kwestii, woli publicznie napieprzać się kto jest fajniejszy i kogo Trumpek woli bardziej, kogo zaprosił, kogo nie zaprosił itd. Ja pierdole
Marshmallow1420 on
Dlatego, że Polska ma małe znaczenie na świecie. Zawsze tak było, jest i będzie, bo na zmianę z bycia tanią montownią dla zachodu na lokalne mocarstwo się nie zanosi. Nie ma też tutaj żadnego znaczenia która partia rządzi, bo Polska jest po prostu słaba. Zaproszono duże i ważne europejskie kraje. Przeceniacie znaczenie naszych polityków, oni ich nawet za granicą nie znają, tak jak my nie znamy polityków w Kazachstanie.
Sad-Organization9855 on
Wstaw sobie meme z Kaczyńskim w czasie stanu wojennego.
auunie on
Wybraliśmy teraz reprezentanta, który bardziej utrwali nasze odseparowanie się od Europy, więc jest tak, jak suweren chciał.
Mysibrat on
Bo Nawrocki wie że przy Macronie i Stramrze będzie wyglądać jak wioskowy głupek.
XL3B3TS on
Finlandia tam jest z zupełnie innej przyczyny, a mianowicie dlatego, że prezydent umie grać w golfa.
Podejrzewam, że wszystkie zaproszeni mają dobre relacje osobiste z Trumpem. Tusk i Nawrocki – chyba nie. Nikt nie przyjeżdżał dlatego że jest kompetentny, tylko po prostu Trump chce wokół siebie ludzi którzy mu się podobają. Nie róbcie z tego przegranej, nie ma z czego.
SnooCakes6334 on
A tak na chłodno, to nie jest tak, ze są to przedstawiciele tzw. Coalition of willing, czyli panstw gotowych wysłać swoje wojsko na Ukrainę, czego my po prostu nie jesteśmy częścią?
Aquaoo on
Celem spotkania jest przekonanie Trumpa do punktu widzenia Ukrainy/Europy.
Tuska Trump „nie lubi” za jego komentarze sprzed paru lat.
Nawrocki mógłby sabotować przekonanie Trumpa gdyby to oznaczało ze może może mu się bardziej przypodobać.
Dodatkowo dochodzi słynna polska szkoła dyplomacji „na 5 min przed końcem przypomne sobie że wsumie nic chciało mi się iść na żadne rozmowy, to teraz będe krzyczał że mi Niemcy/Bruksela/Rosja/ktokolwiek próbuje coś narzucić”
26 commenti
To te doskonałe kontakty Nawrockiego z Trumpem w praktyce. (bo że Tuska nie lubi, to już nam wytłumaczono podczas kampanii, no ale Nawrocki to miał być top pod tym względem)
Zaprosili tylko ważnych graczy międzynarodowych
Nie wiem czy dawać /s czy nie.
W sumie coś około 33 państw wspiera Ukrainę. Byłoby trochę ciasno gdyby wszyscy się zjechali.
To są skutki naszej wieloletniej polityki międzynarodowej i dbania o interes narodowy ponad podziałami partyjnymi. Długo, to trwało ale wreszcie wypracowaliśmy sobie stabilną pozycję na arenie międzynarodowej. Efektem tych starań jest to, że absolutnie nikt się z nami już nie liczy.
A po co? Przecież Polska nigdy nic nie negocjuje tylko robi to co się jej karze od 30 lat z hakiem. Szkoda paliwa do Donalda lub kaczora wystarczy zadzwonić…
Taki obraz nasz na świcie moi drodzy…
Tuska nie lubi Trump, a Nawrockiego Zalenski
Co do Finlandii, to zaproszono jej prezydenta, bo Trump go lubi (obaj grają w golfa). Z pomarańczową małpą trzeba jak z rozwydrzonym dzieckiem, więc się kombinuje jak się da.
EDIT: nie mogę odnaleźć artykułu (nie pamiętam gdzie był, może na onecie), który o tym mówił jakoś po spotkaniu Trumpa z Putinem i już mi się nie chce szukać.
Bo nasi nie potrafili się dogadać kto ma w końcu lecieć. Chciał jeden i drugi, w końcu nie poleciał żaden, i teraz obwiniają się o to nawzajem.
Realnie mówiąc, powinien lecieć premier, jako osoba “faktycznie” rządząca krajem. Nawrocki i tak ma umówione spotkanie z Trumpem na bodajże 3go września…
Widocznie mamy uja do powiedzenia w tej kwestii. Kto wie może za 6 lat też będziemy mieli jak ruskie będą chciały zaanektowac Podlasie.
My w USA nawet ambasadora nie mamy przez wewnętrzne spory. Kto by zapraszał taki kraj.
Bo sługi się nie zaprasza.
A kto miał tam jechać? Tusk który nie lubi się z trumpem, czy nawrocki który jest psem amerykanów i spełni ich każdy rozkaz razem z wyprzedażą polskiego majątku dla nich? Przecież Nawrocki to defacto wasal amerykanów. Niemcy, Francuzi słusznie nie chcieli tam i Tuska i Nawrockiego bo jeden nie lubi się z trumpem a drugi działa na szkodę Europy i Polski. Nawet wewnątrz polski mamy rozjazd co do naszej polityki międzynarodowej.
Z resztą Polska nie zgodziła się na wysłanie wojska na Ukrainę więc nie bardzo rozumiem dlaczego mielibyśmy tam być. Polscy prawicowi “patrioci” już dawno obsrali majtki przed putinem bojąc się przed wysłaniem wojska i to są tego efekty właśnie.
Polacy by chyba chcieli nic nie robić nic od siebie nie dać ale mieć wpływ na wszystko. Widać to po tym jak zachowują się w UE nic nie dać od siebie tylko brać. Pakt migracyjny be bo trzeba murzyna przyjąć. Wysłać wojsko nie bo trzęsiemy portkami. Zielony ład nie bo my robimy prąd z najdroższego węgla na świecie itp. I teraz widać tego właśnie efekty.
Bo Polska to kondominium
Generalnie zaproszono ludzi, którzy jako tako są w stanie rozmawiać z Trumpem. Dlatego jest Alexander Stubb. Gdyby polski prezydent albo premier miał wyjątkowo dobry kontakt z Trumpem, też by go zaproszono.
juz od jakiegoś czasu mamy gówno do gadania – takie mamy rządy i takich mamy rodaków którzy ich nie rozliczają
To jest efekt kilku rzeczy:
– niejasności kto odpowiada za politykę zagraniczną kraju
– nasze wieczne romatyzowanie pomocy (ukrywanie co i za ile przekazaliśmy, nie wpychanie naszej produkcji, brak kooperacji przy tworzeniu systemów dronowych i nie tylko)
– polityka chwili wobec długoterminowych zysków – waliliśmy w Ukraine kiedy pojawił się najmniejszy problem i nie graliśmy twardo na dogadanie się by coś zyskać
– rozerwanie między UE, a USA – boimy się powiedzieć twardo nie wujkowi co by się nie fochnął
I ot tako efekt. Przez najbliższe tygodnie będzie naparzanka czemu nas przy stole nie ma i czemu takie decyzje. Boście kurna dupą nie ruszali ostatnie 4 lata, a liczyli, że moralne poświęcenie styknie i (nie) czekamy na owoce tego poświęcenia.
Zależy, kogo zapytasz. PiS i Konfa mówi, że wina Tuska i Sikorskiego, bo ci nazwali Trumpa podobno faszystą. Koalicja mówi, że powinien tam Nawrocki być, bo podobno się z Trumpem lubią.
Ponieważ Polska abdykowała z prowadzenia własnej polityki zagranicznej i stała się przybudówką USA.
Żeby być przy stole trzeba najpierw wziąć udział w grze. Nasza dyplomacja się poddała zanim jeszcze zaczęła się na dobre ta gra.
PS. Premier (albo prezydent? nie pamiętam) Finlandii pojechał grać w Szkocji w golfa z Trumpem, żeby załatwiać interesy swojego kraju. Nasze kmiotki pewnie nie potrafią nawet skleić kilku zdań po angielsku, więc o czym my w ogóle mówimy.
Finlandia byla zaproszona bo Trump lubi jej prezydenta (bo dobrze gra w golfa).
To nie byla ekipa waznych graczy dzielaca swiat jak w Jalcie tylko ekipa majaca potencjalnie najwiekszy wplyw na Trumpa. Czyli takich ktorych lubi (i chociaz troche szanuje) Trump i takich co maja cos zeby go przekupic a my nie jestesmy w zadnej z tych grup.
Ponieważ jak pokazuje polska historia naszą immanentną cechą zawsze było to (tzn. naszej tzw. klasy politycznej), że polskie wewnętrzne “wojenki” były ważniejsze niż interes narodowy. Tak było przed zaborami, tak było w II RP i tak jest teraz. To jest po prostu jeden z symptomów. Rząd z Nawrockim zamiast zamknąć pizdy, schować dumy do kieszeni i wypracować spójne stanowisko/plan działania w tak ważnej kwestii, woli publicznie napieprzać się kto jest fajniejszy i kogo Trumpek woli bardziej, kogo zaprosił, kogo nie zaprosił itd. Ja pierdole
Dlatego, że Polska ma małe znaczenie na świecie. Zawsze tak było, jest i będzie, bo na zmianę z bycia tanią montownią dla zachodu na lokalne mocarstwo się nie zanosi. Nie ma też tutaj żadnego znaczenia która partia rządzi, bo Polska jest po prostu słaba. Zaproszono duże i ważne europejskie kraje. Przeceniacie znaczenie naszych polityków, oni ich nawet za granicą nie znają, tak jak my nie znamy polityków w Kazachstanie.
Wstaw sobie meme z Kaczyńskim w czasie stanu wojennego.
Wybraliśmy teraz reprezentanta, który bardziej utrwali nasze odseparowanie się od Europy, więc jest tak, jak suweren chciał.
Bo Nawrocki wie że przy Macronie i Stramrze będzie wyglądać jak wioskowy głupek.
Finlandia tam jest z zupełnie innej przyczyny, a mianowicie dlatego, że prezydent umie grać w golfa.
Podejrzewam, że wszystkie zaproszeni mają dobre relacje osobiste z Trumpem. Tusk i Nawrocki – chyba nie. Nikt nie przyjeżdżał dlatego że jest kompetentny, tylko po prostu Trump chce wokół siebie ludzi którzy mu się podobają. Nie róbcie z tego przegranej, nie ma z czego.
A tak na chłodno, to nie jest tak, ze są to przedstawiciele tzw. Coalition of willing, czyli panstw gotowych wysłać swoje wojsko na Ukrainę, czego my po prostu nie jesteśmy częścią?
Celem spotkania jest przekonanie Trumpa do punktu widzenia Ukrainy/Europy.
Tuska Trump „nie lubi” za jego komentarze sprzed paru lat.
Nawrocki mógłby sabotować przekonanie Trumpa gdyby to oznaczało ze może może mu się bardziej przypodobać.
Dodatkowo dochodzi słynna polska szkoła dyplomacji „na 5 min przed końcem przypomne sobie że wsumie nic chciało mi się iść na żadne rozmowy, to teraz będe krzyczał że mi Niemcy/Bruksela/Rosja/ktokolwiek próbuje coś narzucić”