
Il conflitto di Nawrocki con Tusk per assenza alla Casa Bianca è un falso. Nessuno voleva essere lì
https://www.rp.pl/komentarze/art42876601-estera-flieger-konflikt-karola-nawrockiego-z-donaldem-tuskiem-o-nieobecnosc-w-bialym-domu-to-sciema-zaden-nie-chcial-tam-byc
di pothkan
4 commenti
Obstawiam że obaj chcieli tylko nikt ich tam nie chciał
>A wszystko tak naprawdę sprowadza się do jednego: Polska nie ma żadnego pomysłu na tę wojnę. Jest najlepsza w zrywach, w szybkich akcjach. Doskonale sprawdziła się, kiedy 24 lutego 2022 roku pomoc była potrzebna na już – obywatele zorganizowali się, przyjmując do swoich domów uchodźców, a rządzący zapewnili sąsiadowi potrzebny sprzęt. Bez chwili zawahania. Problem zaczyna się, kiedy potrzebne są wizja i wieloletni plan. Niczego – zwracam się do klasy politycznej – nie potraficie.
Polecam lekturę całego artykułu, moim zdaniem bardzo dobry i naprawdę trafny komentarz do całej sytuacji. Natomiast też warto zauważyć, że to nie tylko sytuacja w Polsce, w Europie też wszyscy lawirują między ciągle zmieniającym zdanie Trumpem a zagrożeniami ze wschodu, nie mamy tak naprawdę pomysłu na gwarancje pokojowe bez udziału Stanów, a pod polityką Trumpa absolutnie nikt nie chce się tu podpisywać (nawet Nawrocki…).
Tez sklaniam sie do takiego wniosku. Polsce nie oplacalo sie politycznie tam być, a jedyne media ktore histeryzują i pytają dlaczego nas tam nie było… to właśnie polskie. A Nawrocki przerzuca się z rządem piłeczką tylko PR’owo.
Raz, że pewnie nie mieli nic sensownego do zaproponowania.
Dwa, że jeśli skończy się to drugą jałtą – lepiej żeby Polska nie była z tym bezpośrednio utożsamiana, a zwlaszcza ze jestesmy frontowym krajem NATO.
Lepiej siedźmy cicho i robmy swoje. Jak gospodarczo i militarnie bedziemy mieli wieksze znaczenie, wtedy można będzie zacząć kreować własną politykę.
Jakbyśmy mieli chociaż tę fabrykę amunicji już uruchomioną to byłyby jakieś karty w ręku a tak to co? Jesteśmy petentem i możemy co najwyżej wybrać czy zamówimy uzbrojenie z Niemiec, USA czy Korei