Tylko po co ta manipulacja w tytule (artykułu, nie twojego posta)? O ile mi wiadomo, to Łotwa, Estonia, Rumunia, Bułgaria i Mołdawia nie są sąsiadami Polski…
OmenDamien on
Nacjo-pierdololo. Zobacz z kim „rywalizujemy”. Lepiej porównać nas z zachodem, wtedy już nie będzie tak kolorowo i „POTĘŻNIE”. Jesteśmy zaściankiem i prawicowowym wyrzygiem, na wpół europejskim krajem. Wiele musi się jeszcze zmienić, więc zamiast zachwycać się takimi obrazkami, trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
AiHaveU on
Dla tych co tak narzekają pragnę przypomnieć jak żyło nam się 30 lat temu a jak nie wiecie jak było to sugeruje wybrać się na wycieczkę do biedniejszych regionów Ukrainy bo 30 lat temu Ukraina w PKB była wyżej od Polski. Wiadomo, że nie jest idealnie ale gadanie i negowanie tego co udało się nam osiągnąć to też negowanie 30stu lat wybitnie ciężkiej pracy nas i naszych rodziców i tych co zostawiali kochające rodziny i zapieprzali na zmywaku w UK,USA i Niemczech wysyłając ostatnie gorsze do bliskich w Polsce.
Pragnę też jaśnie malkontentom przypomnieć, że 30 lat temu każdy kierunek migracyjny na zachód wydawał się znacznie lepszy od zostania tutaj. A dziś ;)? I oczywiście że zachód trochę się zepsuł ale nie aż tak bardzo jak bardzo my poszliśmy do przodu.
Incorrigible_Gaymer on
No zauważyłem, że ostatnio coś dużo luksusowych aut na ulicy. Wiem, muszę pracować ciężej, to może pkb jeszcze wzrośnie i mój szef za rok kupi sobie lepszy. A moja wypłata ani drgnie.
PKB tak samo dobrze opisuje dobrobyt, jak cena baryłki ropy cenę paliwa na polskich stacjach.
No-Armadillo5260 on
no faktycznie sukces że kraj w środku Europy zjada jakieś bałtyckie mikrusy, przybudówkę Rosji, kraj w stanie wojny i jakieś bałkańskie cokolwiek
Noobunaga86 on
PKB wskazuje na dobrą sprawę, że “jest ruch w interesie”, czyli ludzie pracują, kupują, wytwórcy produkują itd. Nie mówi to jednak nic o tym jak się żyje przeciętnemu człowiekowi. Poza tym ta mapka latała po sieci z miesiąc temu albo i dawniej, ten dziennikarz co o tym pisze albo ma zapłon godny niegdysiejszego Microsoft Explorera albo mentalnie żyje w erze drukowanych miesięczników. Tak czy tak nie wróżę mu długiej kariery jak jest on tak do tyłu z tego typu “rewelacjami”.
7 commenti
jakos tego nie czuje po kieszeni
Tylko po co ta manipulacja w tytule (artykułu, nie twojego posta)? O ile mi wiadomo, to Łotwa, Estonia, Rumunia, Bułgaria i Mołdawia nie są sąsiadami Polski…
Nacjo-pierdololo. Zobacz z kim „rywalizujemy”. Lepiej porównać nas z zachodem, wtedy już nie będzie tak kolorowo i „POTĘŻNIE”. Jesteśmy zaściankiem i prawicowowym wyrzygiem, na wpół europejskim krajem. Wiele musi się jeszcze zmienić, więc zamiast zachwycać się takimi obrazkami, trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
Dla tych co tak narzekają pragnę przypomnieć jak żyło nam się 30 lat temu a jak nie wiecie jak było to sugeruje wybrać się na wycieczkę do biedniejszych regionów Ukrainy bo 30 lat temu Ukraina w PKB była wyżej od Polski. Wiadomo, że nie jest idealnie ale gadanie i negowanie tego co udało się nam osiągnąć to też negowanie 30stu lat wybitnie ciężkiej pracy nas i naszych rodziców i tych co zostawiali kochające rodziny i zapieprzali na zmywaku w UK,USA i Niemczech wysyłając ostatnie gorsze do bliskich w Polsce.
Pragnę też jaśnie malkontentom przypomnieć, że 30 lat temu każdy kierunek migracyjny na zachód wydawał się znacznie lepszy od zostania tutaj. A dziś ;)? I oczywiście że zachód trochę się zepsuł ale nie aż tak bardzo jak bardzo my poszliśmy do przodu.
No zauważyłem, że ostatnio coś dużo luksusowych aut na ulicy. Wiem, muszę pracować ciężej, to może pkb jeszcze wzrośnie i mój szef za rok kupi sobie lepszy. A moja wypłata ani drgnie.
PKB tak samo dobrze opisuje dobrobyt, jak cena baryłki ropy cenę paliwa na polskich stacjach.
no faktycznie sukces że kraj w środku Europy zjada jakieś bałtyckie mikrusy, przybudówkę Rosji, kraj w stanie wojny i jakieś bałkańskie cokolwiek
PKB wskazuje na dobrą sprawę, że “jest ruch w interesie”, czyli ludzie pracują, kupują, wytwórcy produkują itd. Nie mówi to jednak nic o tym jak się żyje przeciętnemu człowiekowi. Poza tym ta mapka latała po sieci z miesiąc temu albo i dawniej, ten dziennikarz co o tym pisze albo ma zapłon godny niegdysiejszego Microsoft Explorera albo mentalnie żyje w erze drukowanych miesięczników. Tak czy tak nie wróżę mu długiej kariery jak jest on tak do tyłu z tego typu “rewelacjami”.