
Per coloro che sono entusiasti del PIL polacco: vale la pena ricordare che la sua altezza dipende principalmente dal numero di abitanti. Il nostro PIL pro capite non sembra più così impressionante, anche rispetto ai nostri vicini
https://i.redd.it/r645jxxxyalf1.png
di BrilliantExternal236
8 commenti
Mogło być gorzej po 8 latach wprowadzania “Budapesztu” w Warszawie.
To zależy z którymi sąsiadami. Ale fakt, Czesi nam odjeżdżają.
Dla mnie nadal wygląda imponująco, jak się na to spojrzy z perspektywy lat 2019-2024 i wzrostem/spadkiem względem innych krajów.
Porównaj sobie PKB na osobę i PKB krajów sąsiadujących i Polski 1980 i na początku 90. Zobaczysz, że jest bardzo dobrze. A jeśli w 38 milionowym kraju chcesz w 35 lat z każdego zrobić kogoś o zamożności Szwajcara to pozdro elo.
Choć oczywiście mogłoby być jeszcze lepiej gdyby ludzie nie głosowali emocjami wobec polityków, a rozumem za ogólnym dobrostanem i przyszłością swojego społeczeństwa.
To oczywiście zależy, co chcemy mierzyć. PKB _per capita_ koreluje ze stopą życiową przeciętnego mieszkańca kraju. Natomiast PKB całkowite kraju – z jego potencjałem politycznym. Więc jaranie się PKB całkowitym i pytanie się “czemu zatem k… nie było przedstawiciela Polski na spotkaniu Trumpa z Zelenskim” jest zasadne. Zwracanie uwagi, że przeciętny Polak wytwarza dużo mniej bogactwa, niż przeciętny Estończyk – też jest zasadne.
Porównywanie PKB bez uwzględnienia siły nabywczej nie ma żadnego sensu. Czasu mają mniejszą pensję minimalną mniejszą średnia place i porównywalna konsumpcję a tutaj są o 1/3 przed nami
.
https://preview.redd.it/n8nosp1v1blf1.jpeg?width=474&format=pjpg&auto=webp&s=6c8481bddfdd686e18061667da354c1b770d8053
Jaramy się tym, że w roku 1990 po dekadach PRL nasze pkb per capita było jakoś 15 razy mniejsze niż niemieckie, a teraz jest już niecałe 3 razy mniejsze. Tym, ze w latach 90 Niemiec jeżdżący taksowka w Berlinie, mógł w Warszawie za trzy pensje kupić mieszkanie z żoną, teraz już to na nikim wrażenia nie robi. Jak utrzymamy ten kurs wzrostu PKB to może za kilka dekad sytuacja się odwróci.