Szkoda. Jako mieszkaniec gminy która wprowadziła ten przepis dawno temu kiedy tylko była taka opcja, serdecznie polecam. Sam nie jestem abstynentem i bardzo mi się to podoba. Skończyły się burdy w nocy. Menele nie łażą po ulicach i nie drą japy o 3 rano. A jak na imprezie zabraknie alkoholu i jest po 22 to i lepiej bo przynajmniej człowiek się nie upodli.
Mysterious_Web7517 on
> W kuluarach mówi się, że to polityczna kara za przegrane wybory, jaką Trzaskowskiemu zdecydował się wymierzyć Marcin Kierwiński.
> Na razie jedyną osobą, która wykonała szpagat, jest Rafał Trzaskowski. Cóż, zobaczymy, jaką siłę przekonywania ma Prezydent Warszawy i jakim autorytetem cieszy się wśród radnych. Sam jestem ciekaw — komentuje na platformie X Mikołaj Wasiewicz
A później “zdziwienie w KO” czemu przegrywamy kolejne wybory, a odpowiedź klasycznie mają przed nosem. XD
masi0 on
Wielka szkoda – tłumaczenie KO śmierdzi piardem na kilometr – siedzą w kieszeni właścicieli klubów i deweloperów, innej opcji nie widzę. Jak tak dalej pójdzie to nikt na nich nie będzie głosował, a na pewno nie w Warszawie.
Sagirius0 on
Mieszkam w Koninie. Tutaj prohibicję nocną wprowadzili w godzinach 22.00 – 6.00 rano. Efekt? Spadek interwencji policyjnych o 69%! Każdy kto jest przeciw takiemu prawu to idiota, alkoholik, albo jedno i drugie. Zakładam, że im większe miasto tym efekt jest lepszy. Jeśli radni PO nie chcą takiego prawa ustanowić po to aby ukarać prezydenta, to sami sobie odpowiedzcie na pytanie jaką partią jest platforam i co sobą reprezentuje.
Koziomidlo on
Nie wiem co jest z warszawską KO, że to blokuje. Jakoś w innych miastach potrafili to wprowadzić, główna część KO postuluje zwiększenie akcyzy na alkohol i sam Trzaskowski od jakiegoś czasu popiera prohibicje. Tym bardziej ten sprzeciw jest absurdalny.
Illustrious_Link5005 on
Ogólnie rozumiem, że to w jakimś stopniu działa, ale nie do końca rozumiem dlaczego xd
W Krakowie przynajmniej dopóki można kupić alko w barach, to wyspiarscy turyści i tak drą ryja naj*bani.
Ale dlaczego to działa u meneli? Przecież priorytetem życiowym menela jest właśnie alkohol, więc co oni robią? Kupują na zapas o 20stej i o 21 leżą na zgonie i ich nie widać? Ogarnia ktoś lore menelskie?
6 commenti
Szkoda. Jako mieszkaniec gminy która wprowadziła ten przepis dawno temu kiedy tylko była taka opcja, serdecznie polecam. Sam nie jestem abstynentem i bardzo mi się to podoba. Skończyły się burdy w nocy. Menele nie łażą po ulicach i nie drą japy o 3 rano. A jak na imprezie zabraknie alkoholu i jest po 22 to i lepiej bo przynajmniej człowiek się nie upodli.
> W kuluarach mówi się, że to polityczna kara za przegrane wybory, jaką Trzaskowskiemu zdecydował się wymierzyć Marcin Kierwiński.
> Na razie jedyną osobą, która wykonała szpagat, jest Rafał Trzaskowski. Cóż, zobaczymy, jaką siłę przekonywania ma Prezydent Warszawy i jakim autorytetem cieszy się wśród radnych. Sam jestem ciekaw — komentuje na platformie X Mikołaj Wasiewicz
A później “zdziwienie w KO” czemu przegrywamy kolejne wybory, a odpowiedź klasycznie mają przed nosem. XD
Wielka szkoda – tłumaczenie KO śmierdzi piardem na kilometr – siedzą w kieszeni właścicieli klubów i deweloperów, innej opcji nie widzę. Jak tak dalej pójdzie to nikt na nich nie będzie głosował, a na pewno nie w Warszawie.
Mieszkam w Koninie. Tutaj prohibicję nocną wprowadzili w godzinach 22.00 – 6.00 rano. Efekt? Spadek interwencji policyjnych o 69%! Każdy kto jest przeciw takiemu prawu to idiota, alkoholik, albo jedno i drugie. Zakładam, że im większe miasto tym efekt jest lepszy. Jeśli radni PO nie chcą takiego prawa ustanowić po to aby ukarać prezydenta, to sami sobie odpowiedzcie na pytanie jaką partią jest platforam i co sobą reprezentuje.
Nie wiem co jest z warszawską KO, że to blokuje. Jakoś w innych miastach potrafili to wprowadzić, główna część KO postuluje zwiększenie akcyzy na alkohol i sam Trzaskowski od jakiegoś czasu popiera prohibicje. Tym bardziej ten sprzeciw jest absurdalny.
Ogólnie rozumiem, że to w jakimś stopniu działa, ale nie do końca rozumiem dlaczego xd
W Krakowie przynajmniej dopóki można kupić alko w barach, to wyspiarscy turyści i tak drą ryja naj*bani.
Ale dlaczego to działa u meneli? Przecież priorytetem życiowym menela jest właśnie alkohol, więc co oni robią? Kupują na zapas o 20stej i o 21 leżą na zgonie i ich nie widać? Ogarnia ktoś lore menelskie?