
È l’unico che ho che quando ascolto il motivo di Gumisi dopo oltre 20 anni, sento come mi trasforma internamente perché la mia vita è andata storta come vorrei che questo ragazzo ero allora? Questa canzone funziona come DeLorean DMC-12 e tutte queste vecchie, speranze e sogni tornano … ma in ritardo 😐
di Kakutov
9 commenti
Życie brutalnie zweryfikowało dziecięcy sangwinizm.
Ale to mnie nie boli, boli mnie że jestem kompletnie nie w tym miejscu w którym chciałem być jeszcze sześć lat temu.
Życie to nie bajka i to boli
Tak, mam tak, tylko na odwrót. Pozdro i powodzenia!
https://i.redd.it/o65awjyo46pf1.gif
Ale dałeś nagłówek opie xd
Ale zarzuciłeś. A już miałem nadzieję że pójdę dzisiaj spać bez codziennej dawki weltshmerzu.
Jak tego słucham to jedyne co czuje to aurę zajebistości barwy głosu Andrzeja Zaucha.
https://preview.redd.it/peolrzyb66pf1.jpeg?width=259&format=pjpg&auto=webp&s=97cbba011c11d3b6a7cbf7531e1138e4e2571d12
A ja się uśmiechnęłam. Dzięki, fajnie było to sobie przypomnieć!
Ja mam odwrotnie. Jestem pod wrażeniem tego, co osiągnąłem i z czego udało mi się po wielu latach wygrzebać. A wcale nie mam życia usłanego różami i płynącego miodem, dużo zależy też od mindsetu.
Dzieciństwo było mocno chojowe. Było się przez lata zależnym od innych dorosłych, brało się mocno do siebie to co pierdzielili prześladowcy w szkole i belferskie ściery, dzieciaki uprawiały wobec ciebie ostracyzm, kiedy chciało się być takim, jakim się jest. Teraz można mieć w to wyjedwabione.
Trzymaj się byniu.