Wojsku ciężko nie ufać, bo ono na co dzień nic nie robi (pomijam jakieś tam wewnętrzne ćwiczenia i manewry) i nie miało jeszcze okazji się skompromitować.
LupusTheCanine on
Wojsku tak, organom odpowiedzialnym za zakup uzbrojenia nie.
warsaw_student on
W pandemii też się ufało mocno lekarzom, a potem… ech
username_taken0001 on
94% ufa wojsku, rozumiem że tylko 6% miało styczność z wojskiem.
Complete-Baker-7194 on
Co to za głupkowate komentarze xd w obecnych czasach nawet jak wam coś nie pasuje w służbach, to nie podkopuje się publicznie zaufania do nich
OrdinaryMac on
Wojsko nie jest zintegrowane ze społeczeństwem = wysokie zaufanie.
Patologie MON są w gruncie wewnętrzną sprawą wojska i wojskowych, MON-imby są szeroko znane tylko przez nich i może kilku ekspertów/hobbystów, raz na rok jakiś medialny skandal który znika po tygodniu.
Gdy wojsko jest “zintegrowane” ze społeczeństwem przez jakąkolwiek formę poboru wojskowego = niskie zaufanie.
Każdy może wyciągnąć negatywne wnioski, o rozjebanych barakach,lipnym sprzecie, pierdolnietych przełożonych, patologie wojskowe są ogólnie znane przez samą ilość osób która “doświadczyła” wojska, co niesie wieści z MON jak internet.
+ dodaj anarchistyczny,anty-państwowy Polski gen i sam fakt przymusu = wojsko w rok ląduje na poziomie zaufania społecznego jak Policja, patrz PRL/Lata poboru wojskowego.
sohowitsgoing on
Co znaczy “ufam”? Szeregowemu, jak go spotkam? Leśnym dziadkom, którzy siedzą na bazie i dłubią w nosie? Czy ufam, że mnie obroni albo zorganizuje pomoc w trakcie konfliktu?
Raczej myślę, że jest bajzel i są średnio rozgarnięci, ale może nie jest tak źle.
Może z powodu wojny na Ukrainie się bardziej starają.
Wisniaksiadz on
Póki co politycy erodują skutecznie jedynie zaufonie do polskiej policji.
Swojego czasu było też orane zaufanie do polskich medyków, ale mam wrażenie że trochę wyhamowali od jakiegoś czasu
MKW69 on
Pamiętam jak jechały oddziały z pobliskich baz podczas powodzi w zeszłym roku i budowali zapory w okolicy gdzie mieszkałem. Nie dziwię się, że mają duże poparcie.
9 commenti
Wojsku ciężko nie ufać, bo ono na co dzień nic nie robi (pomijam jakieś tam wewnętrzne ćwiczenia i manewry) i nie miało jeszcze okazji się skompromitować.
Wojsku tak, organom odpowiedzialnym za zakup uzbrojenia nie.
W pandemii też się ufało mocno lekarzom, a potem… ech
94% ufa wojsku, rozumiem że tylko 6% miało styczność z wojskiem.
Co to za głupkowate komentarze xd w obecnych czasach nawet jak wam coś nie pasuje w służbach, to nie podkopuje się publicznie zaufania do nich
Wojsko nie jest zintegrowane ze społeczeństwem = wysokie zaufanie.
Patologie MON są w gruncie wewnętrzną sprawą wojska i wojskowych, MON-imby są szeroko znane tylko przez nich i może kilku ekspertów/hobbystów, raz na rok jakiś medialny skandal który znika po tygodniu.
Gdy wojsko jest “zintegrowane” ze społeczeństwem przez jakąkolwiek formę poboru wojskowego = niskie zaufanie.
Każdy może wyciągnąć negatywne wnioski, o rozjebanych barakach,lipnym sprzecie, pierdolnietych przełożonych, patologie wojskowe są ogólnie znane przez samą ilość osób która “doświadczyła” wojska, co niesie wieści z MON jak internet.
+ dodaj anarchistyczny,anty-państwowy Polski gen i sam fakt przymusu = wojsko w rok ląduje na poziomie zaufania społecznego jak Policja, patrz PRL/Lata poboru wojskowego.
Co znaczy “ufam”? Szeregowemu, jak go spotkam? Leśnym dziadkom, którzy siedzą na bazie i dłubią w nosie? Czy ufam, że mnie obroni albo zorganizuje pomoc w trakcie konfliktu?
Raczej myślę, że jest bajzel i są średnio rozgarnięci, ale może nie jest tak źle.
Może z powodu wojny na Ukrainie się bardziej starają.
Póki co politycy erodują skutecznie jedynie zaufonie do polskiej policji.
Swojego czasu było też orane zaufanie do polskich medyków, ale mam wrażenie że trochę wyhamowali od jakiegoś czasu
Pamiętam jak jechały oddziały z pobliskich baz podczas powodzi w zeszłym roku i budowali zapory w okolicy gdzie mieszkałem. Nie dziwię się, że mają duże poparcie.