w PL to nie ma co się tego spodziewać, ale ciekawe czy uda się Francuzom zrobić porządne TaxTheRich
sowekac on
Ciekawe czy wprowadza i jak to wyjdzie. Teoretycznie ciężko opodatkować najbogatszych bo oni łatwo to ominą ale to nie znaczy że nie warto próbować. Jeśli we Francji by się udało to mógłby być poczek trendu
South_Bandicoot_6701 on
U nas przyniosłoby odwrotny efekt. Duże polskie korpo zaczęły uciekać do innych krajów gdzie bardzo chętnie przyjmą ich mniejsze niż w Polsce podatki. Lepsze rozwiązanie to jakieś minimum które firma musi zainwestować, dodatkowe plusy jeżeli zainwestuje w inny polski biznes. 2% kapitału rocznie to jednak dość dużo.
Dry_Fox_4783 on
Nie podoba mi się pomysł opodatkowywania bardzo wąskiej grupy ludzi, których wartość majątku zależy głównie od aktualnej wyceny papierów wartościowych. Jeśli już wprowadzać podatek od majątku, to powinien on być powiązany z dobrami trwałymi (np. nieruchomościami), rozłożony znacznie szerzej (np. na wszystkich właścicieli nieruchomości niezależnie od jej wartości), i co najważniejsze powinien zastąpić albo przynajmniej obniżyć jakiś inny powszechny podatek (np. podatek dochodowy czy składkę zdrowotną albo emerytalną). I wtedy faktycznie przesunie się obciążenie podatkowe z ubogich na majętniejszych bez udawania, że “ktoś inny” za to zapłaci.
Syrlos on
Brać siano z naszych kieszeni to pierwsi, ale zrobić coś poza ławkami za 400k i ciepłymi posadkami w radach nadzorczych i komisjach dla polityków to ostatni. Naprawdę w tym kraju się nie opłaca już powoli pracować, zamknę firmę i jak ktoś chce to niech oddaje większość wypłaty tym złodziejom
ddmirza on
Uprzejmie przypominam, jak za każdym razem w takim wątku, że tych mitycznych bogatych z twitterowego #taxtherich u nas zwyczajnie nie ma. Mamy 7 miliarderów dolarowych w całym kraju. Nie znam danych do konkretnie granicy 100 milionów euro, mamy raptem 44 tysiące osób dysponujących majątkiem miliona… złotych. Importowanie tej narracji z USA na nasz grunt, czy nawet w skali europejskiej, jest zwyczajnie głupie.
Może jesli kogoś obchodzi sprawiedliwość dziejowa, ale jesli to ma dać realne finanse na cokolwiek… :machajacypapaj:
LeslieFH on
Jest to namiastka porządnego uniwersalnego systemu progresywnego opodatkowania majątku, ale ma tę zaletę że jest prosta w liczeniu i dałaby przynajmniej w miarę pogląd na to, kto ma jaki majątek, dobry pierwszy krok.
Plus_Calligrapher_93 on
Bogaci swój majątek zawdzięczają akcjom firm które posiadają, nikt z nich nie ma takiej gotówki, żeby corocznie opłacać taki podatek, pomijając czy to etyczne zmuszać ludzi do sprzedaży ich firm, to jeśli najbogatsi sprzedawaliby swoje akcje to wzrosłaby podaż, a popyt byłby taki sam, więc musiałyby spaść ceny. Na spadku cen akcji straciłyby fundusze inwestycyjne i fundusze emerytalne trzymające akcje spółek. Tak, więc chcąc uderzyć w garstkę najbogatszych doprowadzono by do pogorszenia sytuacji materialnej emerytów i klasy średniej. Jeśli wprowadzać jakieś nowe podatki to lepiej podatek od nieużytków rolnych albo pustostanów.
SlavicKnight on
Za każdym razem, gdy słyszę „trzeba opodatkować bogatych”, kończy się tym, że dostaje się klasie średniej albo tym, którzy dopiero aspirują do bycia bogatymi (czyli de facto klasie średniej).
We Francji był już taki eksperyment…podatek 75%. Jak to się skończyło? Masową emigracją najbogatszych do Belgii i innych krajów. Podatek utrzymał się chyba rok, może dwa, zanim sami stwierdzili, że to absurd.
Poza tym, jeśli ktoś ma majątek „wyceniony” na 100 mln euro, ale faktycznie zarabia 1 mln rocznie to co wtedy? Ma sprzedać coś tylko po to, żeby zapłacić podatek, bo chwilowa wycena poszła w górę? Przecież to czyste szaleństwo.
Zanim zaczniemy kombinować, jak „dokręcić śrubę bogatym”, może lepiej byłoby zacząć od odpowiedzialności urzędników? takich, którzy potrafią jednym kliknięciem zablokować konto firmy, a po miesiącu wychodzi, że „ups, pomyłka”.
Albo od polityków, którzy w zadłużonych miastach potrafią za grube pieniądze postawić lustra do nieba 2×2 i jeszcze chwalić się tym w mediach.
domin_jezdcca_bobrow on
Spoko, rozumiem rewolucyjne podniecanie ale to wszystko to i tak jest odwracanie uwagi.
Państwa sa zarządzane w sposób nieudolny przez ludzi bez kwalifikacji i jakiegokolwiek długoterminowego planu, wydających znacznie wiecej niz zabierają poddanym..
Ale wystarczy pomachać nowym podatkiem i proletariat sie cieszy (o ile tylko podatek dotyczy tych, ktorych mają choc trochę lepiej).
10 commenti
w PL to nie ma co się tego spodziewać, ale ciekawe czy uda się Francuzom zrobić porządne TaxTheRich
Ciekawe czy wprowadza i jak to wyjdzie. Teoretycznie ciężko opodatkować najbogatszych bo oni łatwo to ominą ale to nie znaczy że nie warto próbować. Jeśli we Francji by się udało to mógłby być poczek trendu
U nas przyniosłoby odwrotny efekt. Duże polskie korpo zaczęły uciekać do innych krajów gdzie bardzo chętnie przyjmą ich mniejsze niż w Polsce podatki. Lepsze rozwiązanie to jakieś minimum które firma musi zainwestować, dodatkowe plusy jeżeli zainwestuje w inny polski biznes. 2% kapitału rocznie to jednak dość dużo.
Nie podoba mi się pomysł opodatkowywania bardzo wąskiej grupy ludzi, których wartość majątku zależy głównie od aktualnej wyceny papierów wartościowych. Jeśli już wprowadzać podatek od majątku, to powinien on być powiązany z dobrami trwałymi (np. nieruchomościami), rozłożony znacznie szerzej (np. na wszystkich właścicieli nieruchomości niezależnie od jej wartości), i co najważniejsze powinien zastąpić albo przynajmniej obniżyć jakiś inny powszechny podatek (np. podatek dochodowy czy składkę zdrowotną albo emerytalną). I wtedy faktycznie przesunie się obciążenie podatkowe z ubogich na majętniejszych bez udawania, że “ktoś inny” za to zapłaci.
Brać siano z naszych kieszeni to pierwsi, ale zrobić coś poza ławkami za 400k i ciepłymi posadkami w radach nadzorczych i komisjach dla polityków to ostatni. Naprawdę w tym kraju się nie opłaca już powoli pracować, zamknę firmę i jak ktoś chce to niech oddaje większość wypłaty tym złodziejom
Uprzejmie przypominam, jak za każdym razem w takim wątku, że tych mitycznych bogatych z twitterowego #taxtherich u nas zwyczajnie nie ma. Mamy 7 miliarderów dolarowych w całym kraju. Nie znam danych do konkretnie granicy 100 milionów euro, mamy raptem 44 tysiące osób dysponujących majątkiem miliona… złotych. Importowanie tej narracji z USA na nasz grunt, czy nawet w skali europejskiej, jest zwyczajnie głupie.
Może jesli kogoś obchodzi sprawiedliwość dziejowa, ale jesli to ma dać realne finanse na cokolwiek… :machajacypapaj:
Jest to namiastka porządnego uniwersalnego systemu progresywnego opodatkowania majątku, ale ma tę zaletę że jest prosta w liczeniu i dałaby przynajmniej w miarę pogląd na to, kto ma jaki majątek, dobry pierwszy krok.
Bogaci swój majątek zawdzięczają akcjom firm które posiadają, nikt z nich nie ma takiej gotówki, żeby corocznie opłacać taki podatek, pomijając czy to etyczne zmuszać ludzi do sprzedaży ich firm, to jeśli najbogatsi sprzedawaliby swoje akcje to wzrosłaby podaż, a popyt byłby taki sam, więc musiałyby spaść ceny. Na spadku cen akcji straciłyby fundusze inwestycyjne i fundusze emerytalne trzymające akcje spółek. Tak, więc chcąc uderzyć w garstkę najbogatszych doprowadzono by do pogorszenia sytuacji materialnej emerytów i klasy średniej. Jeśli wprowadzać jakieś nowe podatki to lepiej podatek od nieużytków rolnych albo pustostanów.
Za każdym razem, gdy słyszę „trzeba opodatkować bogatych”, kończy się tym, że dostaje się klasie średniej albo tym, którzy dopiero aspirują do bycia bogatymi (czyli de facto klasie średniej).
We Francji był już taki eksperyment…podatek 75%. Jak to się skończyło? Masową emigracją najbogatszych do Belgii i innych krajów. Podatek utrzymał się chyba rok, może dwa, zanim sami stwierdzili, że to absurd.
Poza tym, jeśli ktoś ma majątek „wyceniony” na 100 mln euro, ale faktycznie zarabia 1 mln rocznie to co wtedy? Ma sprzedać coś tylko po to, żeby zapłacić podatek, bo chwilowa wycena poszła w górę? Przecież to czyste szaleństwo.
Zanim zaczniemy kombinować, jak „dokręcić śrubę bogatym”, może lepiej byłoby zacząć od odpowiedzialności urzędników? takich, którzy potrafią jednym kliknięciem zablokować konto firmy, a po miesiącu wychodzi, że „ups, pomyłka”.
Albo od polityków, którzy w zadłużonych miastach potrafią za grube pieniądze postawić lustra do nieba 2×2 i jeszcze chwalić się tym w mediach.
Spoko, rozumiem rewolucyjne podniecanie ale to wszystko to i tak jest odwracanie uwagi.
Państwa sa zarządzane w sposób nieudolny przez ludzi bez kwalifikacji i jakiegokolwiek długoterminowego planu, wydających znacznie wiecej niz zabierają poddanym..
Ale wystarczy pomachać nowym podatkiem i proletariat sie cieszy (o ile tylko podatek dotyczy tych, ktorych mają choc trochę lepiej).