Ciekawe czy paczkomat ma normalną umowę o pracę, a nie śmieciowke
bad-boy32 on
Paczkomat musi zapłacić za prąd i za kartę sim /s
stilgarpl on
Do paczkomatu w dalszym ciągu dostarcza kurier. No, ale tak czy inaczej, irytująca jest ta moda na napiwki do wszystkiego rodem z USA. I czemu to ma służyć? Jak dam napiwek, to kurier nie będzie rzucał i kopał moją paczką? (spoiler alert: oczywiście że będzie)
12357_ on
Przecież płacę za przesyłkę, po co mam do niej dobrowolnie dopłacać? Po co mam dawać napiwek kurierowi, skoro ten dostaje pensję?
Raz dałem kurierowi napiwek, że mi dostarczył paczkę do paczkomatu w sobotę. Od czasu do czasu będę to robił skoro nie wszyscy kurierzy to robią a pewnie ten chce sobie dorobić dostarczając w sobotę to niech ma chłop coś ekstra w tym dniu.
Duckyy2025 on
Śmieszne, kurier powinien dostawać uczciwą wypłatę od firmy bez jakiś śmiesznych napiwków, które niewiadomo i tak gdzie pójdą.
Pacyfist01 on
A co jak po takiej kawie kurierowi zachce się kupę?
Udzielam odpowiedzi na pytanie, czemu to ma służyć. Otóż ma służyć temu, żeby Inpost mógł jeszcze mniej płacić kurierom.
To oczywiście nie działa tak, ze jak dasz 3 złote, to Inpost od razu odliczy to kurierowi od wynagrodzenia. Od razu nie. Ale jeśli **w długim terminie** kurier będzie wyciągał X złotych z napiwków, oznacza to tyle, że Inpost **może** zapłacić mu o X złotych mniej, a on i tak z nimi zostanie.
A jak **może**, to tak zrobi. Jest po prostu jakiś próg zarobków przy którym pracownicy odchodzą i firma stara się płacić tylko tyle i ani grosza więcej. Napiwki po prostu obniżają ten próg z punktu widzenia firmy. Firma nawet nie musi explicite obniżać zarobków, wystarczy ich przez pewien czas nie podnosić i poczekać na inflację.
Podsumowując: jest to po prostu obrzydliwe i chamskie żebractwo ze strony Inpostu, co gorsza maskowane jako troska o kuriera.
jarek5553212 on
No w końcu… Nie mam co z pieniędzmi robić.
ThatDudeFromPoland on
Nie ma zapewnienia że te kilka złoty trafi do kuriera, ktory to przywiózł- ja bym skipnął
m4st3rmin6 on
I jak to ma działać? Paczkomat będzie rejestrował, który kurier wyłożył paczkę i jemu wypłaci, czy jak?
13 commenti
Ciekawe czy paczkomat ma normalną umowę o pracę, a nie śmieciowke
Paczkomat musi zapłacić za prąd i za kartę sim /s
Do paczkomatu w dalszym ciągu dostarcza kurier. No, ale tak czy inaczej, irytująca jest ta moda na napiwki do wszystkiego rodem z USA. I czemu to ma służyć? Jak dam napiwek, to kurier nie będzie rzucał i kopał moją paczką? (spoiler alert: oczywiście że będzie)
Przecież płacę za przesyłkę, po co mam do niej dobrowolnie dopłacać? Po co mam dawać napiwek kurierowi, skoro ten dostaje pensję?
[Tippy](https://youtu.be/02arY49yjDg?si=mIZI1b5ktDrzML9p)
Raz dałem kurierowi napiwek, że mi dostarczył paczkę do paczkomatu w sobotę. Od czasu do czasu będę to robił skoro nie wszyscy kurierzy to robią a pewnie ten chce sobie dorobić dostarczając w sobotę to niech ma chłop coś ekstra w tym dniu.
Śmieszne, kurier powinien dostawać uczciwą wypłatę od firmy bez jakiś śmiesznych napiwków, które niewiadomo i tak gdzie pójdą.
A co jak po takiej kawie kurierowi zachce się kupę?
[https://www.reddit.com/r/Polska/comments/ldfr1c/czy_mo%C5%BCna_sra%C4%87_do_paczkomatu/](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/ldfr1c/czy_mo%C5%BCna_sra%C4%87_do_paczkomatu/)
Udzielam odpowiedzi na pytanie, czemu to ma służyć. Otóż ma służyć temu, żeby Inpost mógł jeszcze mniej płacić kurierom.
To oczywiście nie działa tak, ze jak dasz 3 złote, to Inpost od razu odliczy to kurierowi od wynagrodzenia. Od razu nie. Ale jeśli **w długim terminie** kurier będzie wyciągał X złotych z napiwków, oznacza to tyle, że Inpost **może** zapłacić mu o X złotych mniej, a on i tak z nimi zostanie.
A jak **może**, to tak zrobi. Jest po prostu jakiś próg zarobków przy którym pracownicy odchodzą i firma stara się płacić tylko tyle i ani grosza więcej. Napiwki po prostu obniżają ten próg z punktu widzenia firmy. Firma nawet nie musi explicite obniżać zarobków, wystarczy ich przez pewien czas nie podnosić i poczekać na inflację.
Podsumowując: jest to po prostu obrzydliwe i chamskie żebractwo ze strony Inpostu, co gorsza maskowane jako troska o kuriera.
No w końcu… Nie mam co z pieniędzmi robić.
Nie ma zapewnienia że te kilka złoty trafi do kuriera, ktory to przywiózł- ja bym skipnął
I jak to ma działać? Paczkomat będzie rejestrował, który kurier wyłożył paczkę i jemu wypłaci, czy jak?
napiwki: skam i psucie rynku